-
Postów
10 579 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez nieboszczyk
-
moge kiedyś spytac znajomą o nazwisko.ale wtedy zacznie mi zadawac dziwne pytania. -- 28 lis 2012, 17:08 -- a skąd wiem dlaczego nie kontaktuje?bo sam siedziałem w tego typu zakładzie.i tak się mną tam opiekowali że sikałem do łózka przez sen,kiwałem się,dostałem zaawansowanej wszawicy i ospy.duzo by tu wymieniać. -- 28 lis 2012, 17:17 -- PS. Nie rozumiem tego w ogóle. O kim my w ogóle mówimy... O jakichś Kasparach Hauserach, co całe życie tam spędzili do tego zamknięci w izolatce..? wszędzie można być nielubianym.to w rodzinie,to w szkole,to na podwórku.nawet w psychiatrku kiedy żaden pacjent niechce z toba rozmawiać,pielęgniarki i lekarze dokładają wszelkich starań żebyś im nie przeszkadzał/jesteś meganudny...i tak oto można być skazany na pasy lub izolatkę na resztę życia.zanikną ci mięśnie,umysł całkiem zgasnie,przestaniesz nawet mówić.izolatka to ciut lepsza wersja bo można rozprostować kości i walić głową w ściany.
-
czy kontaktuje czy nie taki jest śmierdzący obowiązek lekarzy.a jak nie kontaktuje to za długo ją trzymają i dają za mocne zamulacze.
-
Oczyszczanie Wątroby z kamieni żółciowych metodami naturalny
nieboszczyk odpowiedział(a) na Kalebx3 Gorliwy temat w Medycyna niekonwencjonalna
bo w sanatorium obowiązuje pełna abstynencja -- 28 lis 2012, 16:02 -- a dietetycy dobiora każdą dietę indywidualnie do choroby metabolicznej -
ale tam niema żadnej psychoterapii,rehabilitacji,resocjalizacji,żadnych ćwiczeń umysłu.tylko leczenie "biologiczne"-kilo prochów i leżeć w nieskończoność.
-
nie umie sie podpisać bo tak długo siedzi i dawno zapomniała jak się funkcjonuje poza szpitalem tak intensywnie szprycują ją haloperidolem/fenactilem.dziwne takie?gdyby jej matka była normalna to ona by jakoś w miarę funkcjonowała a jej choroba była ledwo widoczna.podobno jest takie coś jak programy równych szans/przywracanie ludzi do życia.ale to przecież wyszło by za drogo.
-
-
Oczyszczanie Wątroby z kamieni żółciowych metodami naturalny
nieboszczyk odpowiedział(a) na Kalebx3 Gorliwy temat w Medycyna niekonwencjonalna
najlepiej oczyszcza się wątrobę w sanatorium -
to długa historia.między innymi zmarł jej ojciec w dzieciństwie,rzucił ją chłopak z którym była w ciąży.to ją załamało i próbowała popełnic samobójstwo.wskutek tego załamania dostała schizofrenii. jej matka wyszła z założenia że nie poradzi sobie z tym problemem.i zdecydowała umieścić ją prawdopodobnie na stałe.z tego co o niej wiem to nawet nie może wymienić sobie dowodu bo jest w takim stanie że nie umie nawet sie podpisać.od kilku lat lekarze nie daja jej przepustek do domu,w tym szpitalu próbowała kilkukrotnie popełnić samobójstwo.
-
szpital w Toszku.imię kuzynki znajomej Ewa.nazwiska nie znam.
-
dokładnie tak.szczególnie kiedy chorobę wykryto w okresie niemowlęcym lub we wczesnym dzieciństwie.zaraz dowiadują się rodzice i krewni w lini bocznej...i dobranoc Czyli mówimy o NIEMOWLAKU albo o MAŁYM DZIECKU, u którego wykrywa się chorobę psychiczną, więc rodzina wysyła go do psychiatryka, gdzie pakują go w pasy na resztę życia? I takich przypadków ile znasz? Żeby nie było - ja nie gloryfikuję szpitali psychiatrycznych i jestem wielkim przeciwnikiem wysyłania tam kogokolwiek na siłę, chyba, że naprawdę w ostateczności. Ale nie przeginajmy w drugą stronę i pamiętajmy, że mamy XXIw. a nie XVIII i pacjenci, którzy raz wpadną do wariatkowa, spędzą tam resztę życia na słomie przykuci łańcuchami do ściany. ja mało nie padłem ofiarą takiego czegoś.drugi przypadek to kuzynka mojej znajomej.
-
Mi się to kojarzy ze sponsoringiem. chyba żartujesz zależy tylko od tego czy jestem tu mile widziany czy nie.
-
fatuma nie jesteś sama PW
-
dokładnie tak.szczególnie kiedy chorobę wykryto w okresie niemowlęcym lub we wczesnym dzieciństwie.zaraz dowiadują się rodzice i krewni w lini bocznej...i dobranoc
-
znam osobę która siedzi w zakładzie psychiatrycznym już ponad 40 lat
-
coś w tym rodzaju.nie wierzysz w ludzi rozpaczliwie samotnych?myślisz że każdy jeden ma rodzinę,krewnych i znajomych,że każdemu dano szansę na edukację i pracę??mylisz się.są tacy ludzie tylko że społeczeństwo o nich nie wie.w filmach dokumentalnych była mowa o pacjentach którzy leżeli w pasach od 11 lat.sam widziałem.zanik mięśni,charczący oddech,nie umieli nawet mówić.
-
jednak to co mój powiedział do mnie to nie ma nic gorszego.jednak nie poczuwa się do winy że mnie spłodził i że dziecko może urodzic sie chore.mozna przecież bawić sie,wziąć sie za pracę,kupic psa/kota.a jak pomyśli się o dziecku to ile dzieci czeka w domach dziecka na kochającą rodzinę?a tam do wyboru do koloru.bardziej chore,mniej chore.
-
fatuma03, ja też mam podobnego tatólka.który kiedyś powiedział-nawet gdybyś wyzrdowiał i znormalnial to i tak będziemy traktowac cie jak uposledzonego.porównać do tego iż nawet gdyby obcięte nogi odrosły to i tak przywiązali by do wózka.czy twój tak do ciebie kiedys powiedział?
-
jak mogli odświerzyć znajomość skoro w zakładzie niema telefonów ani intrenetu.chyba że regularnie była odwiedzana przez ciebie.
-
wynajeły pokoje za swoje marne renty?nauczyli sie na poczekaniu obsługiwac komórkę?przecież takie osoby nie umieją nawet rozmawiać i nic nie wiedzą o życiu.skoro nie miały nikogo to co w piżamie ich wypisali? czy personel załatwił im jakieś ciuchy?bo coś tu sie nie trzyma kupy.
-
to gdzie te osoby zamieszkały jak nie mają domu?w domu opieki? w zakładzie opiekuńczo-leczniczym?czy może w noclegowni dla bezdomnych?
-
to proste.jeśli jesteś zdiagnozowany a masz pecha i rodzinka cię nie chce, przyjaciół ani krewnych i nikogo nie interesuje twój stan zdrowia ani co się z tobą dzieje to jesteś zapomniany i siedzisz tam w nieskończoność.więc wcale nie trzeba być niebezpiecznym/mordercą/kanibalem żeby dostać bezterminowe
-
Vian, oddział to nie więzienie bo żaden wyrok nie obowiązuje.to kiedy i czy wogóle z niego wyjdziesz zależy tylko od tego ile miłości i przyjazni dostaniesz od innych.w więzieniu jest inaczej.jak skończy się wyrok nawet po 25 latach to cię wypuszczają i nikogo nie obchodzi czy masz do kogo wrócić czy nie.jak nie masz do kogo wrócić to idz pod most.siedząc na oddziale siedzisz jak w więzieniu z tą róznicą że nie popełniłeś żadnego przestępstwa i nie musisz uczestniczyć w rozprawie sądowej.wszystko odbywa się za twoimi plecami.
-
Znalazłoby się parę gorszych. No i wysłanie do szpitala psychiatrycznego niekoniecznie jednak równa się "oddanie w ręce zwyrodnialców". tu mówisz tu o czasowym pobycie i mozliwości powrotu do rodziny
-
z tego co wiem to inny perfidny sposób to jest raczej wykorzystanie i porzucenie.ale schizofrenicy raczej nie są ciachami i bożyszczami tłumów więc nie miał by do kogo odejść.albo jakiś złośliwy donos twojej rodzince na twój temat.
-
chcesz powiedzieć że jeszcze bardziej bolesne niż tatuś i jego zaproszenia do psychiatryka? -- 26 lis 2012, 16:41 -- chyba niema nic gorszego niż rodzina która lekką ręką oddaje cię w ręce zwyrodnialców i już nie interesuje ich ani twój stan zdrowia ani to co sie z tobą dalej stanie.