-
Postów
10 579 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez nieboszczyk
-
carlosbueno, ja też jako nastolatek właziłem w tenisówkach na drzewa ba gałęzi,skakałem metr w góre na rowerze i łamałem ramy tych rowerów i skakałem po kamieniach jak kózka. -- 21 cze 2014, 21:55 -- Ferdynand k, to była tylko grypa nie żadne przewlekłe bóle i krwotoki z dróg oddechowych.
-
Ferdynand k, ból gardła=wycięcie migdałka.bóle brzucha=appendektomia.uderzenie okrakiem w słup=kastracja.litości...teraz mają mi wyciąc pół klatki piersiowej? bo żebra też ciągle bolą.no i służba zdrowia sama wybiera kogo ratować a kogo leczyć solą fizjologiczną i nie reanimować bedzie trup jednego mniej.życie.
-
Ferdynand k, nie pójde do onkologa bo nie chcę wiedzieć kiedy umrę a zresztą to bedzie odczuwalne poznam po znacznym pogorszeniu samopoczucia.wolę złudzenia które mnie utrzymają przy poczytalności.nie tylko ja mam takie zdanie.córka mojej znajomej też nie chce zrobic badań czy tak jak matka będzie w przyszłości miała zespół móżdżkowy i przestanie chodzić.nawet lekarz neurolog doradził mojej znajomej żeby jej córka nie robiła tych badań bo zamiast pracować,bawić sie by sie wyhuśtała
-
Dark Passenger, hipohondria?objawem hipohondrii jest symulowanie chorób a nie przewlekły silny ból+krwioplucie+duszności+ciągły kaszel.nwerobóle też nie trwają rok czasu dzien i noc.hipohondria to raczej lęk przed zachorowaniem i objawy psychicznie nie ból fizyczny i krwawienie.
-
marimorena, tego dowiedziałem sie od matki bo jak mogłem sam o tym sie dowiedzieć jako niemowle i w takim stanie?
-
variable, na te powikłania wystarczą antybiotyki.raka nie wyleczysz śmiejżelkami.
-
marimorena, grypa daje śmiertelne powikłania w postaci zapalenie płuc ale we wczesnym dzieciństwie lub w niemowlęctwie kiedy układ immunologiczny niejest rozwinięty.sam byłem w stanie śmierci klinicznej z powodu zapalenia płuc i nic nie czułem jak wbijają mi igłę w serce i w głowę i prądem rażą.matka myślała że śpię ale zauważyła że szarzeję.dla dorosłego organizmu grypa czy zapalenie płuc to śmieszna rzecz.wystarczy amoxiklav
-
variable, to co tu robisz?jakie masz powody myśli samobójczych?
-
gdyby to była bakteria to mój układ immunologiczny by sobie poradziła po tygodniu czasu.kiedy dopada mnie grypa idę do internisty,żrę antybiotyki i po tygodniu jestem na nogach.zawsze tak było.po drugie zapalenie płuc nie powoduje bólu tak silnego jak wbić nóż czy gwózdz w klatke piersiową i nie powoduje krwioplucia i nie rok czasu dzień i noc i nie rozprzenia sie po nerwach powodując mrowienie całej ręki.zapalenie płuc to pierdoła.nie mówiąc o grypie.nie wymaga hospitalizacji do usranej śmierci,narkotyków,amputacji czego popadnie i chemii która rozpuszcza nerki i wątrobe nie mówiąc o jakimś promieniowaniu.leczenie typu czarnobyl.
-
variable, co mi bedzie po tym że posłucham waszych dobrych rad i pójde sie zbadać?przestane bać sie śmierci bo i tak mam wyrok śmierci?nie chcę wrócić do psychozy tylko jakoś utrzymać sie na nogach.dokonałem czynów których nie potrafiłoby dokonać wielu zdrowych i pełnosprawnych. takie stałe bóle prawie każdego doprowadzają do ostateczności bo morfina prędzej czy pózniej staje sie nieskuteczna.weżmy historie martusi która powiesiła się na bandażu w szpitalu bo miała przerzuty z nerki do kręgosłupa a morfina już nie działała.miała 32 lata.kto w tym wieku myśli o śmierci a tym bardziej o samobójstwie?ona podjeła taką decyzję po poszła do szpitala a tam jej czarno na białym wyjaśnili że to jest rak i z tego niema wyjścia a śmierć to tylko kwestia miesiąca czasu.
-
lekarz powie to samo co ja na 99% i mogę wyleczyć się tabletkami kalibru 7,62x39mm.nieświadomośc trzyma mnie przy życiu i daje zachować resztki normalności
-
slow motion, ale nie stały uporczywy kaszel + stałe ostre bóle od roku dzien i noc + krwioplucie + duszności.zaczynam rozumieć dlaczego skazańcy szli potulnie na rozstrzelanie jak barany na rzez.
-
variable, już jest przerzut do szczytu prawego płuca od 2 tygodni powodujący nacieczeniem nerwu ramiennego i silny stały ból ręki i kaszel co chwile.jak u mnie nastąpi znaczne pogorszenie samopoczucia to już można wzywać księdza nie lekarza.ostatnie namaszczenie chorych mi pomoże jako ziołowo-olejna przyprawa dla robactwa.to wszystko w tym temacie.zajebisty rok.
-
pewnie.lepiej zrobić z siebie barana rzeznego potulnie iśc do lekarza,dać na sobie testować niewiadomoco i czekać na cud,zadawać sobie pytanie kiedy wyjdę ze szpitala do domu?jak mi padnie wątroba i nerki po chemii to kto mi da nowe narządy?będe warzywił całymi dniami w łóżku na dializach,pielęgniarkom nie bedzie sie chciało robic mi lewatywy an9i podawać środków przeciwbólowych i będe jak mysz podmiotłą z zaciśniętymi zębami czekał aż umrę w łóżku aby bron boże nie przeszkadzać przepracowanym pielęgniarkom w paleniu papierosków,graniu na komputerze,plotkowaniu z koleżaneczkami i jedzeniu tortów.już rodzice wysłali mnie w dzieciństwie do lekarza a lekarz zdiagnozował u mnie niedorozwój umysłowy i leczyli w szpitalu z kratami ten niedorozwój umysłowy całymi latami.były zastrzyki,tabletki,izolatka,zakaz opuszczania łóżka.poco żyć jak człowiek jak można zrobić szczura laboratoryjnego a nieulewczalnośc choroby jest idealnym pretekstem do trzymania pacjenta w szpitalu całe jego życie i leczenia iniekcjami z mieszaniny nitrującej.
-
tak.ja mam wyjebane na seks ponieważ nie jest tak cudny jak go inni opisywali.jest strasznie nudny i prymitywny.seks się chowa 100000razy za lotami samolotowymi i strzelaniem do puszek z broni długiej bo te dwie czynności rzeczywiście są przyjemne,wzmacniają psychicznie,nabierasz po nich szacunku do samego siebie i rozładowują złość.oglądać i dotykac czyjeś mokre i smierdzące narządy płciowe to nic ciekawego.natomiast przelot przez białe chmurki lub iskry na puszce po trafieniu kulą to super sprawa i nawet malarz nie namalował by takiego obrazu.
-
stałe ostre bóle dzień i noc od roku czasu,krwioplucie i duszności,bóle w ramieniu spowodowane przerzutem do nerwu gwiazdzistego.przerzut nastąpił 2 tyg temu.
-
zrobić te cholerne badania to iść w nocy do lasu z łańcuchem,kajdankami i wódką.co do autodiagnozy 99% miałem rację.co zabolało trzeba było wyciąć.objawy pasują do objawów raka opisane w necie.nie chcę żeby jakiś debil do mnie powiedział że za 2 miesiące już będe w kostnicy i będzie co kroić.mojego dziadka cudna chemioradioterapia tak wyleczyła że napchali mu ligniny do gęby żeby estetycznie wyglądał.nie będe dokańczać.
-
żeby to były żarty chciał bym kiedyś obudzić się bez bólu w klatce piersiowej i pod pachami.przynajmniej jeden dzień bez bólu dał by jakieś złudzenia.
-
White Rabbit, żebractwo cie nie ocali.tylko produktywność i wydajność.ciepło bezinteresowne?nielimitowane?nie ośmieszaj sie.
-
Tym bardziej musisz... Chyba że chcesz powoli zdychać a ty nie musisz chyba że chcesz być bardzo obrzydliwy,śmierdzieć gorzej niż gówno i nigdy się nie poruszyć,nic nie zobaczyć.ty masz wybór.jako że mi w obu płucach a pózniej w nerwie gwiazdzistym i żebrach urosły zęby,włosy i paznokcie z własnych komórek macierzystych jedyny wybór to albo z bólu się powiesić albo męczyć się do ostatniego oddechu.
-
żeby sie wyleczyć z tego nałogu wystarczy znalezć sobie omnitrix i wybrać postać upchucka.wtedy do przeżycia wystarczą kamienie i metalowe śmieci.
-
intel może się zamienimy na miejsca?ja nie muszę popełniać samobójstwa.mam raka płuc już są przerzuty.
-
ja lubię latać samolotami tylko jedno skutecznie psuje całą przyjemność.kiedy jestem wysoko mam atak paniki i mogę dostać zawału.nawet przy pilocie.kiedy samolot leci na wysokości 10-20 jest przyjemnie.kiedy sie dalej wznosi i jest już setki metrów nad ziemią nagle robi się zle i nawet nie moge dobrze zrobić zdjęcia.już po oderwaniu się od ziemi błędnik wie że niema ziemi pod nogami.
-
tytuł wątku mimo woli czyta cię "czy to włosy na głowie?"
-
owszem nie każdy stał się głupi kiedy nagle zachorował.każdy stał się uciążliwy i przeszkadza kiedy nagle zachorował.nie można pokochac czy polubić uciążliwego kaleki bo za co?za to że istnieje i jest mu zle?osobnik taki tylko wymaga opieki i zajmuje łóżko,zatruwa powietrze oddychając patrząc na to okiem społeczeństwa.owszem znajdą się ludzie którzy zechcą być z kaleką dopóki doputy będzie on słono płacił ża towarzystwo,za wynoszenie śmieci,za mycie,za przewijanie a jak więcej dopłaci to może doczeka się odwiedzin i paczuszek w szpitalu.ale wszystko do czasu.kiedy ta osoba znajdzie lepiej płatną pracę to qńc i love you i koniec sentymentów,koniec złudzeń.owszem każdy kaleka,chory umierający ma uczucia ale co to społeczeństwo obchodzi?tak jak co obchodzi prawo że schizofrenik w świetle prawa niepoczytalny czasami bywa poczytalny?co to obchodzi kata że skazany na śmierć przez zastrzyki z tiopentalu,pankuronium i chlorku potasu że tiopental szybko przestał działać,pacjent wygląda jak martwy ale jest żywy i przytomny ale sparaliżowany nie może się poruszyć,cierpi niewyobrażalny palący ból i się dusi zanim zacznie działać chlorek potasu zatrzymujący serce?co SSmanów obchodziło że niektórzy żydki przyżyli gaz i spłoneli żywcem w krematorium?bo przecież to szarady i liczy się "pierwsze wrażenie"jeśli twierdzisz że każdy kaleka,rakowiec,chory psychicznie zasługuje na miłośc i przyjazń to niech państwo przydzieli z urzędu panienkę do szpitala psychiatrycznego,hospicjum,DPS,ZOL żeby umiliła wegetację chorym psychicznie rozpaczliwie samotnym lub umieranie w hospicjach rakowcom.