Skocz do zawartości
Nerwica.com

hopefully.00

Użytkownik
  • Postów

    279
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

4 214 wyświetleń profilu

Osiągnięcia hopefully.00

  1. Biorę ciągle 150 rano , obecnie od dwóch tygodni walczę z zespołem odstawiennym od alkoholu bo miałem ciąg miesiąc ,niema takiego rozjebu w głowie po tym leku.U mnie żadna tolerancja nie rośnie działa tak jak działała na początku.
  2. Stosowalem przez chwilę czasu , dla mnie za dużo noradrenaliny. Zależy od osoby , jak nie spróbujesz to się nie dowiesz.
  3. Mam bardzo podobne odczucia , ja również cierpię to co opisujesz to są objawy anhedonii, jeśli bierzesz neuroleptyk w dawkach przeciwpsychotycznych to obniża się poziom dopaminy tak w dużym uproszczeniu , sam wiem jak trudne jest funkcjonowanie bez odczuwania przyjemności i bez motywacji do życia i sam miałem momenty czasami że chciałem się odjeb@ć ale trzyma mnie jeszcze nadzieja że owy stan się poprawi. Swego czasu nie wylewałem alkoholu za kołnierz więc to też się przyczyniło do tego stanu ale alkohol to nie było dla mnie rozwiązanie , zresztą dla nikogo nie jest. Mam cichą nadzieję że te stany apatii u mnie jak i tobie tego życzę zaczną mijać.Mi pomagają spotkania z przyjaciółmi chociaż ciężko mi się trochę zaangażować w rozmowę przez blokadę emocjonalną i czasem pomaga mi spacer kiedy wyjdę. Praca również mnie trzymie w pionie. Życzę zdrówka!
  4. Paroksetyna to nie lek na depresję , anhedonia i brak chęci po nim to powszechny skutek uboczny. Brałem ten lek 4 tyg i jak dla mnie ten lek to totalna padaka
  5. Trazodon czyli lek który ratuje mój sen. Biorę 50-75 mg wieczorem i śpię jak dziecko przy okazji mając bardzo przyjemne sny. Biorę już kilka lat z przerwami i doceniam ten lek z roku na rok.
  6. Bo żaden dopaminergik nie będzie działał długofalowo , trochę się bawiłem i dla mnie to była tylko strata czasu i pieniędzy. Ani nie miałem jakiś efektów wymiernych a selegelinina po kilku dniach zaczęła powodować nerwicowe roztrzęsienie. Jedyny lek który powodował dopaminowe odblokowanie to był metylofenidat cr ale lekarz raczej mi nie przepisze ale mimo to było fajnie się przed chwile poczuć gdy dopamina się wydziela ;> Zresztą mój lekarz ciągle upiera się przy bupropionie ale narazie walczę z nerwicą więc nawet nie myślę o tym leku chociaż kiedyś ładnie ruszał dupę. No i snri też potrafią na mnie fajnie zadziałać. Obecnie przepisał mi sulpiryd i pregabaline i sulpiryd już też nie działa jak na początku.
  7. bez sensu , bez motywacji , rozmyślam o smierci ale to nic nowego
  8. Od leków się nie tyje. Mogą rozleniwić i zmniejszyć spontaniczną aktywność i niektórzy zauważają większy apetyt ale jak się człowiek przypilnuje to waga nie wzrasta z powietrza. Ja na ssri z powodzeniem zrzucałem wagę gdy ćwiczyłem jeszcze dużo na siłowni.
  9. Nie jest to niemożliwe. Żaden antydepresant nie zadziała euforycznie , a co do motywacji to escitalopram raczej ci w tym aspekcie niewiele da chyba że brak motywacji u Ciebie wynika z lęków bo tak przytłaczają. Escitalopram wyciszy twoje emocje i stłumi objawy lęku.Jesli depresja jest spowodowana przez lęki to pewnie pomoże. Ale na typowe objawy depresji jak brak energii , motywacji , apatia to bardziej snri , bupropion , edronax etc
×