Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mandragora

Użytkownik
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Jasne, przepraszam @Dryagan, ale mam nadzieję, że teraz jest stabilnie. Tego życzę
  2. Lekarz zdziwiony, ale coś Ci zalecił w związku z tym?
  3. Hej, jak tam u Was samopoczucie? U mnie po kolejnym epizodzie depresji jest umiarkowanie dobrze, więc piszę podnieść na duchu i dać nadzieję, że jeszcze może być lepiej.
  4. Jak u Ciebie @Dryagan wyglądają te wyższe tony? Co robiłeś w manii? Jeśli oczywiście chcesz się podzielić.
  5. E... dobra, przeszło? No teraz to się czuje jak debil i mi głupio, że narobiłam szumu. Myśl o burgerze z frytkami dodała mi skrzydeł. Znowu mogę podbijać świat. Bo esci chyba nie działa instant, a przed chwilą wzięłam połówkę. Wow, nigdy wcześniej nie zdarzyło się, żebym tak szybko poradziła sobie z dołem. A już się sama nakręciałam, że znowu będzie długo źle. Czy to właśnie jest ten moment, że jak normalny człowiek będę mogła regulować swój nastrój robiąc rzeczy typu zjeść coś dobrego, iść na spacer czy pograć? Jeżu, tak, chce tak żyć.
  6. Tak więc witam, to właśnie ja. Aktualnie wściekła na siebie, przerażona, bo nie wiem ile czasu tym razem potrwa dół. Że znowu nie będę wsparciem dla męża, że w końcu się zmęczy tym i mnie zostawi. Dobra, nie nakręcać się, działać mimo wszystko. Nie poddawać się, w końcu przejdzie. Przeskoczy zapadka i będzie dobrze.
  7. K**waaaaaa, przed chwilą mi zapadka w mózgu przeskoczyła i mam doła. Już nie mogę że sobą, czuje się głupia. Siedziałam sobie, przeglądałam rzeczy w necie i pyk, dół. A czulam się bardzo spoko. Nawet nic nie pomyślałam co by mnie mogło w doła wprowadzić. Dobra, wdech, wydech, wdech, wydech. Może szybko przejdzie. No więc tak to z grubsza wygląda. A ponieważ "na pewno jest jakaś przyczyną, że Ci smutno", "to wszystko siedzi w psychice" itp. to od dawna próbuje doszukiwać się tych najcichszych myśli, które mogły sprawić, że się zdołowałam. Czuje się głupia, bo nawet nie umiem poradzić sobie z ogarnięciem własnego nastróju. Ale mam wrażenie, że na lamotryginie i tak jest łatwiej, w sensie te doły nie są aż tak dobijające i trwają krócej. Kot chyba wyczuł, że mi źle bo ułożył się na mnie i mruczy. Oby tylko przeczekać.
  8. W każdym razie ja też nie jestem pewna tej diagnozy. Miałam wcześniej co prawda rozpoznanie w kierunku chad, ale pominęłam pewne rzeczy bo działy się albo jak byłam nastolatką (kto nie ma odpałów jako nastolatek, poza tym młodość to wiadomo, że ma się więcej energii) albo bo się ultra zakochałam (jak się człowiek zakocha to wiadomo, że jest na emocjonalnym haju i też mniej energii potrzebuje). A stany podobne jak do tego ostatnio miewałam już wcześniej w życiu, ale nie wydawały mi się nigdy czymś patologicznym, raczej właśnie tak chciałabym się czuć na codzień. No więc wczesniej zdiagnozowano mi border, tylko każdy z kim się potem spotykałam kto pracuje z bpd podważał te diagnozę, bo jestem mało borderowa. Może stąd jednak pójście w kierunku chad. Na razie jestem na ultra niskiej dawce escitalopramu (5mg) i na lamotryginie, i poobserwuje jak się sprawy rozwiną.
  9. Na razie depresja ogarnięta, to najważniejsze. Za jakiś czas mam wizytę kontrolną to porozmawiam co dalej.
  10. A jak Wasze samopoczucie na ten moment?
  11. Hej, czuje się aktualnie całkiem dobrze, wyszłam z depresji, więc właściwie teraz nie dolega mi nic. Ostatnio lekarka stwierdziła, że to jednak chad a nie border, bo po antydepresantach dostaje hipomani. Dlatego tu przycupnęłam, chyba po trochu, żeby zweryfikować tę diagnozę. Bo oczywiście myślę sobie, że na pewno się pomyliła i to wcale nie chad, bo przecież nie miałam jakichś spektakularnych manii. Ot bylam bardziej radosna, gadatliwa, no i miałam zbyt lekką rękę do zakupów. Co do bordera to też jakoś teraz nie jestem pewna. Jeśli już to acting-in, ale w sumie nie jestem pewna, bo raczej jak się z kimś wiąże to na długo i poza jednym toksycznym to nie mam jakichś burzliwych związków. Dzisiaj powiedziałam pani psycholog, że w sumie to jestem już wyleczona i możemy kończyć terapię xD stwierdziła, że porozmawiamy o tym na następnym razem.
  12. Cześć, przycupne tu sobie, bo ostatnio dostałam diagnozę.
  13. @aptasia będzie lepiej po terapii, serio. A co sie stało?
  14. Witam wszystkich ciepło po raz pierwszy. Od jakiegoś czasu mam postawioną diagnozę BPD, biorę leki, chodziłam na terapię. Teoretycznie jest wszystko stabilnie, chociaż ostatnio czuję potrzebę terapii. Dobrze, bądźmy szczerzy, potrzebuję terapii od dawna, ale ostatnio bardziej. Niestety teraz jest to poza moim zasięgiem (terminy na NFZ są pozwalające plus przeprowadzałam się i jeszcze nie ogarnęłam nawet tematu nowego psychiatry, a powinnam), wiec pomyślałam, że może chociaż porozmawiam z osobami, ktore mają podobne do moich zmagania Jak sobie aktualnie radzicie? @SwitchMe powiem Ci szczerze, jak przeczytałam Twój post, no ja bym powiedziała, że Twój facet gubi sie w zeznaniach. Szczególnie dziwne jest, ze tak bardzo sie denerwuje, gdy mu mowisz, że jego wersje się nie zgadzają. Dla mnie to brzmi podejrzanie. Z drugiej strony, wiem też, ze paranoja łatwo przychodzi. Jak to teraz wygląda u Ciebie, bo kawałek czasu już minął?
×