-
Postów
2 547 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Lucy32
-
Taki mialam zamiar ,ale lekarz wczoraj kazal brac jeszcze tydz 25mg,pewnie chce mnie przygotowac na wyzsza dawke ale ja i tak jak cos to doloze tylko 12,5mg na poczatek.
-
Ciekawe jak tam Coel sobie dzis w pracy radzi,Oby dobrze.
-
A wziales dzisiejsza dawke?No wlasnie z ta Sertra tak dziwnie,nigdy nie wiadomo co dzien przyniesie.Ja tez dzis jeszcze az takiego pobudzenia jak wczoraj nie odczuwam ale wiem ze to sie moze szybko zmienic z ta sertra.
-
Ja tez mam w ciagu dnia skoki cisnienia,raz wyzsze 134/84 puls 85 czasem wyższy,potem znow nizsze 127/78 a banka i tak caly czas boli z każdej strony
-
Ja na razie nie mam wyboru,jak odstawie to wroce do punktu wyjscia czyli bylo lepiej niz na sercie ale tez nie dobrze.A mj lekarz juz m chyba nic innego nie da.Musialabym zmienic lekarza albo do szpitala zeby tam ktos normalny ustawil mi leki.
-
A moglbys napisac co najbardziej ci przeszkadza ,bo ja ogolnie to ze ma dziwny wplyw na moja psychike,te niedzielne popoludnie z depresja a wczoraj wieczorem takie samopoczucie jakbym jakims tumanem byla,mysli mi sie nie kleiły,jakis wewnetrzny strach i ta zmiennosc roznych objawow,jeden dzien taki drugi co innego,ciągłeg pobudzenie, niepokój
-
Tez chciala bym wiedzieć czy warto tak sie meczyc , czy potem bedzie lepiej.Bo ta Sertra naprawdę męcząca i ciezko wchdzi.Ale pisali ludzie wczesniej ze im pomogla.Ale wiadomo kazdemu inaczej,ja mam zawsze pecha,wiec na nic juz nie licze.
-
A mi sie wydaje ze to zalezy tez od leku jak wczesniej byl brany albo jak sie wkreca,mi tez za trzecim razem gorzej niz pierwszym,dziwne za pierwszym od pierwszej tabl 25ustapil lęk,i wogole bylo ok a teraz na odwrotnie wszystko.
-
Dzien dobryku..Sertralino,Grzegorz o ktorej lykasz to?ja dopiero 8,30,wiec zaraz sie i u mnie zacznie ,dzien niepokoju i trzesawek
-
Spokojnie,to mala wymiana poglądów ,ja i tak grzecznie slucham sie mojego doktorka a tutaj szukam tego czego on mi nie powie.
-
Sorki nie moglam z ta sraczka,choc wiem ze to nie zabawne dla ciebie
-
Moja depresja tez nie taka wielka jak ta co w niedziele po Sercie sie zdarzyla.Po prostu przyszla po poludniu i trzymala do 21.00 gdzies.Potem troche zelzala.Moj Boze jak dobrze ze mam nadal te Mirte na noc,czekalam do 22.00 zeby ja wziasc,tylko ona daje mi ulge.Na drugi dzien depresji nie bylo na szczescie(przynajmniej takiej Sertralinowej tylko moja wlasna) ,za to inne niespodzianki.Nieprzewidywalny lek.
-
Czesc Marek,no ja teraz tez nie pije nic ale jak bralam Mirte to czasem popilam ,ale nigdy nic sie nie dzialo.No 5 lat to i tak dlugo ciagla.Co u ciebie?
-
Ja tez moge miec deficyt dopaminy bo Mirte bralam a ona dobrze dzialala a tez cos tam na dopamine dziala rzekomo.Nie strasz mnie z ta 50tka bo w takim razie czy jest sens to wogole brac jak na 50 bedzie gorzej niz jest.To co sie dzialo jak weszles na 50mg?
-
To podobnie jak u mnie.Do 17.00 trzese sie i chodze jakas nieprzytomna umyslowo,dziwnie sie czuje,potem pod wieczor bywa lepiej ale to tez nie codziennie,tak w kratke,wczoraj w miare ok a dzis jakis koszmar,I tak na zmiane.Nigdy nie wiem co dzien przyniesie taki cyrk.Zmienia sie wszystko z minuty na minute,
-
Powiem wam ze dzis jest koszmar,czuje sie wylekniona caly dzien, jadlowstret totalny,w glowie jakies zacmienie i lek ze cos sie ze mna dzieje nie tak ,jakas chyba derealizacja.Wczoraj po poludniu byl troche normalniej.Dzis katastrofa.Czemu ta Sertra dziala tak w kratke?I ja mam tak wytrzymac jeszcze tydzien?Moze powinnam wejsc na te 50mg bo tak bedzie sie wachalo codziennie.Watpie zeby te samopoczucie przeszlo,bo to moze znak ze juz trzeba podniesc a lekarek kaze brac dalej 25.Tn lek naprawde w glowie miesza.
-
Mi tez alkohol pomagal ,ale co z tego jak tylko doraznie.W sierpniu tego roku poczulam ze cos sie dzieje nie tak.Powrocilo jakies uczucie leku w stresujacej sytuacji ,pociag stal za dlugo na stacji z jakiegos powodu i poczulam ze zaraz dostane paniki,potem zaczelo sie to powtarzac,pogorszyla sie koncentracja,wrocil brak apetytu ,lek wolnoplynacyz dnia na dzien,czulam ze cos zlego sie dzieje,bylam smutna ,zamartwialam sie wszystkim.Poszlam do lekarza swego kazal podniesc Mirte ktora bralam juz od 5lat i sie spisywala super.3tyg na dawce45mg nic nie pomoglo.Doktorek stwierdzil e lek przestal dzialac ,i tym sposobem spadlam z deszczu pod rynne.Teraz nowe leki. Same uboki i koszmar .Masz racje depresja to straszn choroba.
-
Mi tez alkohol pomagal ,ale co z tego jak tylko doraznie.W sierpniu tego roku poczulam ze cos sie dzieje nie tak.Powrocilo jakies uczucie leku w stresujacej sytuacji ,pociag stal za dlugo na stacji z jakiegos powodu i poczulam ze zaraz dostane paniki,potem zaczelo sie to powtarzac,pogorszyla sie koncentracja,wrocil brak apetytu z dnia na dzien,czulam ze cos zlego sie dzieje,bylam smutna ,zamartwialam sie wszystkim.Poszlam do lekarza swego kazal podniesc Mirte ktora bralam juz od 5lat i sie spisywala super.3tyg na dawce45nic
-
Moze przez chorobe oslabilo sie dzialanie leku i musisz poczeka troche az sie ustabiliuje