Wg mnie kluczowe jest że objawy są nieregularnie. Choroba fizyczną powiedzmy nie korelowalaby z tym że wieczorem jest ci lepiej psychicznie. Nerwicowcy właśnie wtedy czują się lepiej, bo mózg po całym dniu mobilizacji wchodzi w fazę relaksu, odpoczynku, stres kortyzol przecież na koniec dnia spada, mózg idzie w sen