Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dalila_

Użytkownik
  • Postów

    10 293
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Dalila_

  1. Trwa tak parę godzin, najczęściej przychodzi wieczorem, w sumie około tego noce mam że zasypiam pozniej np po 3 jakbym potrzebowała mniej snu. Przestawia się na pstryk taki zmieniony afekt, jakby napęd ? Wiem że to widać ta zmianę od świadków, ale sama czuje już że jest ten nienormalny stan bo już więcej niż raz czy dwa tak miałam. No i dużo gadam, pamiętam że 1 razem to gadałam 4 h przeszło bez przerwy i to było bardzo dziwne. A jak sama w nocy jestem no to czuje takie napiecie i nie zasnę tylko pierdolami się bede zajmować aż przed rankiem minie i zasnę. Ale takto jest spoko, nie przeszkadza mi to jakoś. Nie wiem czy to hipo, chyba czat mi tak powiedział xD no ale możliwe bo czuje się wtedy inna. W każdym razie do prawdziwego ChADu to daleko, może gdzieś tam się plasuje w tym spektrum i wenla po latach zaczęła mi to włączać? Nie wiem
  2. Na pozór wydaje się większość rodzin okej. I życia wszystkich celebrytów. A jak się zainteresujesz to każdy nawet celebryta przeżył jakaś traumę, stratę, chorobę, nałóg. Na szarych ludzi też się ten mechanizm przekłada
  3. Myślę że możesz się zdziwić, wiele ludzi ma tak że czegoś nie ma a by chciało, ma problemy albo miało... Ale to prawda dzieci szczęścia też istnieją. Myślę że nawet jakby się dowiedzieli to nic by to nie zmieniło, szybko by zapomnieli by patrzeć przez ten pryzmat
  4. Nie wiem o czym pisałam i co odpisywał A to był wątek publiczny. Sugerujesz że mógł Cię nie traktować poważnie?
  5. Nie dla przymusu werbowania do armii (do momentu bezwzglednej konieczności, ale najlepiej wtedy najemnicy) Tak dla obowiązkowego przeszkolenia wojskowego !!!
  6. Szlabany dawały na przebywanie w nie swojej sali Xddd
  7. A ja się dygam powiedzieć że miewam krótkie hipomanie bo jeszcze mi będzie kazał się położyć na oddział z drugiej strony może coś potrzeba by zmienić w lekach, wyczytałam że wenla nie jest wskazana dla osób ze spektrum chadu(nowe dziwne pojęcie spektrum). U mnie było fajnie mogłabym tam sobie byc ale pod waeunkiem żebym mogła wychodzić kiedy chce na dwór na teren szpitala. Trzeba było tylko leków pilnować bo się ciągle mylily pielegniarkom masakra xD I niezle jajca też się działy odwykowcy sobie towar załatwiali itd xd te pielęgniarki takie nieogarniajace jak dzieci w przedszkolu wkurzały się haha
  8. Księżniczki to zawsze dobre osoby to chyba by opatrzyła serce smokowi:D ale jak się smoka nie poznało jak dotąd to strach;)
  9. Spokojnie, ja nie wiem niczego o życiu lozkowym. Po prostu tak napisane że można snuć domysly. Ja rozumiem że w emocjach pisze się wiele słów, to normalne. Pamiętaj co Cię nie zabije to Cię wzmocni tak myśl o tym, ja sądzę że z biegiem czasu te wydarzenia dodadzą ci siły, nauki, i twoją wartość tylko w swoich oczach podniosą;) powodzenia
  10. Wow niezła sytuacja... Nie przejmuj się, też mówię tak i to w obecności rodzica do drugiego rodzica xd babka starsza to wychowana pewnie tak że kiedyś zwracano uwagę na takie drobiazgowe zachowania
  11. O matko ale ja się już boję pisać to co teraz, brakuje jakiegoś suchara tematycznego tylko. Może ktoś ma to się podzieli:d
  12. Ma małego ptaka? Serio ludzie... Co do tego słowa typiara to ja sama tak mówię i nie jest to w sensie obraźliwym ale zwykle o obcych tak mówię. O eks pewnie świadczy o rzekomej niby pogardzie ale faktycznie raczej powodowane jest jakims żalem czy goryczą... On Cię nazwał narcyzką i księżniczka a Ty zdradziłaś nam o nim ze jest alkoholikiem, nie miał pieniędzy i ma fobie Pewnie teraz żałujesz Tak jest mega pojebane. Też o tym wiem ..i w kółko się kręcę
  13. Przykład z upadkiem starszej osoby przyszedł mi na myśl bo babcie tak kiedyś podnosili albo ciotke? Znowu gafa Dryagan to już lepiej nic nie pisze xd nnapiszętak żeby inni wiedzieli bo to ciekawe - również można w takich wypadkach dzwonić do straży miejskiej. Ja o tym nie wiedziałam
  14. Hm, no mi by się to zbiegło w sumie w czasie z 1 depresją, ale ona się zaczęła wcześniej więc chyba nie... AAle jeśli to objaw uboczny to przecież są różne leki z podobnymi substancjami to na pewno jak nie jedne by nie sprawdziły się to dostaniesz inne, zupełnie jak w przypadku kogoś kto bierze z innych przyczyn te leki. Jak chodzi o tycie to nie tyje się raczej jak już to zatrzymuje wodę, możesz się czuć "ciezsza" ale na pewno nie roztyjesz się co najwyżej minimalnie kg mini mini tak mi się zdaje jak pamiętam
  15. Swoją drogą zamartwianie się że w czarnej godzinie ktoś będzie sam i umrze jest mimo wszystko bezsensu, bo każdego z nas może trafić szlag z miliona przyczyn, i to otoczony ludzmi
  16. Oczywiście nie wtedy gdy sam masz zawał masz zadzwonić po karetkę i nie po to żeby Cię zabierali nieprzytomnego! Bo napisałeś że to osłabienie ileś dni wcześniej to chyba już było z tym związane. A że na karetkę można dzwonić w różnych przypadkach, nawet jak starsza osoba upadnie i nie może wstać to zadzwoni a oni jadą pomóc. Nie zawsze karetki jadą na sygnale, jeśli coś nie jest pilnego A np potrzebne jest osłuchanie, pomiar tętna, ciśnienia, kroplowki no różne rzeczy to oni przyjadą gdy karetka wolna zrobią takie badanie, i pojadą. Zawsze warto sprawdzić przecież, a nie każdy ma zdrowie i wgl możliwość spędzenia całego dnia na izbie co jest też wykanczajace ani nie dostanie się na cito do lekarza. Nie miałam na celu Cię zdenerwowac raczej tylko pocieszyć, napisać że co by nie było to dacie sobie radę wszyscy. Nie wiem jaka masz rodzinę ani nową ani starą domową, mogła przecież być i okropna i faktycznie to by zle zabrzmialo i też tylko komuś dorzuciło smutku. Nie zastanawiam się zbyt nad tym co pisze ale teraz starałam się zastanowić żeby już nie wyszło zle
  17. Aha no i ludzie mają i po trzy zawały i dalej żyją także nie ma tego złego:) tak myśleć proszę. A i dostają bajpasy rozruszniki niektórzy cierpią na otyłość do tego wszystkiego... Jak widzisz można też wyczuć zawał to nie czekaj i dzwon zawsze na karetkę jakbyś znów czuł że coś się dzieje
  18. Ty wiesz że może byłeś w stanie przedzawalowym ileś dni tygodni? Jejku jakie szczęście że się dobrze skończyło!! Ale wrocisz do zdrowia z czasem, że nawet będziesz różnicy nie widział, ważne żebyś odstawil używki myślę, kawa no tak też nie służy jedna dziennie to maks i tak jak mówi żaba może warto iść w smak a nie w tą kofeina? Może lepiej zamiast kofeina lepszy sen, mniej obowiązków? Super że udało Ci się ojcu znaleźć opiekę, to najważniejsze. Żona sama teraz o Ciebie dba więc chyba jeszcze ma swoje siły jak widać:) nie wiem co jeszcze można doradzić, może szczera rozmowa... może im więcej się podejmuje myśli i rozmow paradoksalnie o tym najgorszym scenariuszu to w jakiś sposób mózg się oswaja z tą myślą i pozostawia się mu czas na adaptacje, i z każdym dniem może zrobić sie silniejszy? Nie mam pojęcia. Na pewno wiesz że jesteście zgraną rodzinką i kochającą to dacie radę ze wszystkim co was czeka, bo jesteście dzielni:) Na pewno ogranicz pracę, tutaj można robić niezbędne minimum bo to lepsze niż tracić zdrowie i tego nie warte w twoim stanie... wyjmij sobie z tych słów co chcesz lub nic, i wracaj (nie szybko już!!) powili małymi krokami do zdrowia
  19. Alez był motyw że ktoś pracował w gorzelni w którejś lekturze xD Pregabalina na pamięć długotrwałą jak widać nie wpływa @Lucy32ttylko z tą o nazwie ,,co się wydarza" jest gorzej
  20. Oj nie akurat Lucy32 jest zajebista❤❤ zawsze mówi z pozytywnym nastawieniem, to błąd poznawczy twój tutaj rozumiemy że kończysz temat, strzala
  21. Jak oboje tutaj leczą rany po zerwaniu, czytając nawzajem swoje posty, to na pewno nie tylko on się niezdrowo wobec siebie samego zachowuje jak i ona wobec siebie tak samo jest toksyczna. Najbardziej sami wobec siebie, a wcale nie dla 2 strony, skoro oboje czują sie pokrzywdzeni (ale Ty znasz 2 wersję i w sumie w jego niedowierzasz, a ona wiesz że płacze i cierpi bardziej bo tak napisala- ja nigdy nie uwierzę w literki w internecie bo można wszystko pisac, ale zdanie swoje mogłeś oczywiście wyrobić)
  22. On był subiwktem w sklepie tej wdowy i jej męża potem pojechał do Rosji i wrócił i się hajtnal. Albo przed wyjazdem czy poborem bo już nie pamiętam się hajtnal i pojechał na syberie Był tam jako czeladnik czy coś? A może to było w jakiejś gorzelni (lub w innej książce było o kimś kto odwiedzał gorzelnia gdzie pracował za mlodzienca)
×