Skocz do zawartości
Nerwica.com

wróbelek Elemelek

Użytkownik
  • Postów

    757
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wróbelek Elemelek

  1. hej!! ja też tak miewam w autobusie, ale wtedy od razu wysiadam, bo nie jestem w stanie dalej jechać, problem jest tylko taki że dojeżdżam 15 km codziennie:/ ostatnio jeżdżę prawie zawsze samochodem, ale jak się zepsuje, to tragedia... musisz znaleźć coś co cię zajmie, ja na przykład słucham muzyki, albo muszę zacząć tak intensywnie o czymś myśleć, żeby się wyłączyć z otoczenia i zapomnieć o tym ze jade autobusem i nie mogę wysiąść;>
  2. podróżowanie... nienawidze tego!!! (chyba że samochodem;) ostatnio musiałam jechać 1,5 godziny w busie... już jak do niego wsiadałam to czułam się jakbym miała zaraz zemdleć, ale potem było jeszcze gorzej... bus nie miał okien ani klimy, siedzenia były takie że kolana do góry, a oprócz tego w przejściu stali jeszcze ludzie, których nie powinno tam być, bo nie było wolnych miejsc, co równa się z tym że TAM NIE BYŁO WOGÓLE TLENU!!! kierowca jechał jak z kartoflami no i oczywiście wiadomo jakie są polskie drogi;> teraz jak to pisze to się troche już z tego śmieje, ale wtedy to była tragedia, naprawde wolałabym już zemdleć, przynajmniej nie miałabym problemu;> a nade wszystko najgorsza jest ta świadomość że nie można wysiąść:/
  3. ja o niektórych rzeczach z przeszłości nigdy z nikim nie rozmawiałam, i nie wyobrażam sobie jak mogłabym z kimś o tym gadać, dlatego strasznie bronie się przed psychologiem... byłoby mi strasznie głupio o niektórych rzeczach gadać, chociaż wcale nie są takie straszne, tylko po prostu ja mam taką jakąś blokade, i boje się że jak pójdę już do psychologa, to dostane od tego jeszcze gorszej nerwicy...
  4. hej!! ja też robiłam prawo jazdy niedawno i tez miałam takie wrażenie że wysiąde z samochodu na środku ulicy;> naprawde!! a najgorsze było to ze miałam jazdy zawsze po 2 godziny i był taki potworny upał!! ale udało się, nawet zdałam za pierwszym razem... wydaje mi się że trzeba do tego odpowiednio podejść i będzie ok, ja teraz uwielbiam jeździć, i nie wyobrażam sobie jeżdżenia autobusem:/ to jest dopiero koszmar... naprawde, jazda autem to przyjemność, ostatecznie mam taką świadomość ze zawsze się mogę zatrzymać i wysiąść powodzenia;)
  5. hej!! witam wszystkich, jestem tu nowa, postanowiłam dołączyć się do grona ludzi walczących z nerwicą... mnie prześladuje od roku ale jakos udawało mi się to tuszować i wmawiać sobie że nic mi nie jest, ale od tygodnia czuje się okropnie, nawet nie wiem jakimi słowami można to opisać, i nie dam się tak wykorzystywać tej nerwicy, o nie!!! mam nadzieje że przyjmiecie mnie tutaj miło, bo chyba tego najbardziej potrzeba w tym momencie:) życzę wszystkim powodzenia w walce z nerwicą, damy rade!!!!!!!! :)
  6. wróbelek Elemelek

    [Rzeszów]

    hej!! ja też jestem z rzeszowa, i mam nerwice chyba lękową... szczerze powiedziawszy nie mam 100% potwierdzenia ze to jest to, bo u lekarza jeszcze nie byłam, bo przez cały rok zgrywałam chojraka i myślałam ze sobie poradze, ale od tygodnia jestem w takim stanie, ze tylko siedze w domu i szukam w necie jakiegoś dobrego specjalisty:( jak mozecie kogoś doradzić to bardzo prosze, bo ja już dłużej nie wytrzymam tego, a biorąc pod uwagę jeszcze to, że trzeba później czekać tyle to chyba wogóle się skończę ale przynajmniej fajnie że jest takie forum i wiem ze nie jestem sama, chociaż czytając niektóre posty można się nieźle zdołować no nic, życzę wszystkim powodzenia w walce z tym gównem!! ;>
×