Michu95
Użytkownik-
Postów
657 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Michu95
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 21
-
Nie nie potrzebuje a jak ktoś tu jest toksyczny i lubi się wyżywać to tylko ty i tobie podobni.. odwracanie kota ogonem.. mam szczerze? Dość toksyków w moim życiu.. I jak będzie trzeba zablokuje połowę forum.. byleby nie musieć czytać tych pierdów.. Dlatego bo taki jestem buduje mury bo nie chcę rozmawiać wolę się zamykać.
-
Problem że bez leku nasennego będzie coraz gorzej już teraz tętno mi skacze do 160 a więc problemy Kardiologiczne a co do tej sytuacji że kilka razy mi nerwy puściły sorry ale nie jestem iron man-em Czy jakimś psychopatą by sądzić że nie zawiniłem bo zawiniłem owszem a co do reakcji to też Nie jestem ze stali by umieć zachować zimną krew w czasie gdy jestem maksymalnie zestresowany A dlatego teraz odpisuje ponieważ 3 dni męczyłem się z zatruciem pokarmowym W kółko lało się ze mnie jak nie z ust to z tyłka więc jak niby miałem znaleźć siłę? Dlatego też tamten post był taki krótki sorry nie miałem i nadal mimo lekkiej stabilizacji Nie mam siły na potyczki słowne więc jak mnie zaatakujesz zablokuje bo nie mam sily i tyle.
-
O ile z lekami neurologicznymi wyszło o tyle Nasennego nie mam dalej.
-
Nie wiem czy wam wspominałem.. otóż 26 września miałem mieć wizytę U neurologa bo udało się to ogarnąć mi nie licząc na ŚDS niestety przełożono Mi tą wizytę na 3 października na szczęście w czwartek będzie trzeci..
-
Mogę poruszyć te problemy u neurologa problem tylko że mam też inny problem Tzn. Drgawki rąk i bardziej na tych drgawkach muszę się skupić. Inna sprawa że nie jestem pewien jakie to ma podłoże czy neurologiczne czy psychiczne Bo miałem badania pod kątem błędnika i nic nie wykryto więc bardziej psychiczne I by się zgadzało bo przyznaję kiedyś prawie wpadłbym pod samochód. A poza tym przyznaje boję się schodów mam jakiś lęk wysokości.
-
Problem że nie chodzi o samodzielność tylko o to że wiem że nie dam rady raz dystans dwa to że już teraz Mam problem by gdziekolwiek dojść z kimś a co dopiero samemu bo kręci mi się w głowie i zawsze wali serce A co pasy tzn. Przejście to duszności dochodzą naprawdę jest źle nie oszukuje.
-
Wiem zdaję sobie z tego sprawę co do rozmowy problem że nie mam z kim porozmawiać Mam jedną taką psycholog ale spotkania z nią mam bardzo rzadko i to co ona oferuje to tylko Pomoc psychologiczna bo na psychoterapie czekam może jakbym zadzwonił przydzielili by mi Psychoterapeutę zważywszy że czekam od 2019 roku problem że nie mam jak do ZIPu Dojechać bo dojazd do Szczecina to jedno a dojazd do ZIPu to już druga sprawa I to że mam przyznaję że problemy z orientacją w terenie krótko mowiąc sam bym mógł Zabłądzić a z moimi problemami neurologicznymi to wolę nie myśleć nawet co by mogło być Chyba żebym jeździł z kimś tam a mamę nie wiem czy zdołam namówić Ale jak nie będę mieć wyboru to się postaram co do tej psycholog wracając To nie jestem pewien czy ten termin na 15:30 był mój tak prawdę mówiąc nie wiem Czyj bo jestem tak zamotany że już się nie orientuje czyj to był termin a w dodatku Kartka była nie podpisana (brak danych odnośnie specjalisty) jest na niej tylko termin..
-
Tylko że obecnie nawet do dojazdu do lekarzy (do których mam 17km) potrzebuje asysty bo nie daje rady A co tu mówić o pojechaniu 2x w tygodniu do psychoterapeuty do którego dystans byłby prawie 2 krotnie większy Co do emocji złości itd wiem że trzeba panować postaram się dziękuję za pozytywne słowa i zrozumienie Ja na ten miesiąc odpuszczę sobie pisanie po prostu nie mam siły jestem za słaby.
-
No dobra przepraszam nie jest tak do końca myślę o innych tylko czasem z nerwów się zapominam.
-
Podjąłem decyzję i robię sobie miesiąc przerwy od forum Jedynie gdzie będzie można ze mną porozmawiać to tylko na PW Tak to czuję że muszę na jakiś czas zrobić przerwę.
-
U mnie to nie do końca tak ze snem wygląda a mianowicie potrafię 2-3 dni sypiać O notmalnych porach by potem dostać jakiegoś zasłabnięcia i zasnąć w dzień i zarwać noc Co do relacji u mnie wygląda to tak że bywam bardzo nerwowy wręcz impulsywny Czasem nawet nie chodzi o mnie tylko o to jak np. mój ojciec traktuje mamę No i nie umiem odpuścić jak tylko on ją atakuje to potem ja odpowiadam Tym samym tracąc na tym dużo energii owszem zdiagnozowano mi ksobne myślenie Co jest w wypadku organicznych zaburzeń osobowości raczej normą Do tego mam myśli samobójcze prawdę mówiąc i nexpram nie pomógł mi na nie No i też duloksetyna niewiele działa co do terapii problem w tym że nawet Jak się doczekam nie wiem jak ja dam radę jeździć te ponad 30km Bo samemu niestety nie dam rady a matkę mam schorowaną Także jestem w dość patowej sytuacji raz wynika to z lęków bardzo silnych Dwa że mam drgawki już o zawrotach głowy nie wspomnę Więc bym samemu jeździł jest duże ryzyko że gdzieś się przewrócę Ewentualnie że wpadnę pod samochód dlatego nie chcę ryzykować.
-
Chciałbym dowiedzieć się jak poradzić sobie Z drgawkami, bezsennością, depresją, myślami samobójczymi I co zrobić jak przesypiam całe dnie i potem w nocy spać nie mogę. Po prostu powoli zaczynam się całkowicie sypać.
-
Przepraszam jednocześnie za to co złego powiedziałem Ale miałem bardzo ciężki dzień. Ok przepraszam i obiecuje że postaram się nad sobą panować.
-
Zamiast czepiać się że niby używam wymówek co mija się Z prawdą bo zrobiłem co mogłem by dostać się wcześniej Do neurologa to weźcie mi doradźcie tak na wszelki Wypadek gdyby i te nowe leki nie działały jak trzeba Jak mam przy drgawkach rąk i innych objawach neurologicznych W ogóle żyć? Bo jestem załamany mimo że mam ten wcześniejszy Termin na koniec września to pomimo tego martwię się.
-
A dlatego się wkurzam bo ja często mam problemy z obsługą Smartfona a co tu mówić o tworzeniu bitów ale co ja oczekuję Po toksycznym buraku który nie ma pojęcia nawet jak ciężko Zrobić bit jesteś po prostu żałosny koleś wymądrzasz się A weź ty typie postaw się na moim miejscu Wiesz czemu nie umiesz? Bo jesteś żałosnym przeciętniakiem Którego jedyne osiągnięcie to 3k zł co miesiąc A ja z kolei mam za sobą tyle występów żebyś tego nie ogarnął.. I przywaflować do tej piguły to jedyne co ty umiesz.
-
Ech.. szkoda wielka że nie masz tych problemów co ja To byś wtedy umiał dopiero zrozumieć czemu nie tworzę muzyki Tak to za chiny nie pojmiesz bo nie jesteś na moim miejscu. I tym samyk jesteś zwykłym żałosnym przygłupem wiesz czemu? Bo gadasz o czym nie masz pojęcia bo nie masz drgawek Rąk i nie wiesz jak ciężko mi jest obsłużyć peceta I nie są to wymówki tylko fakty bo nigdy nie drżały ci ręce To skąd ty masz pojęcie by mnie oceniać? A co do Ciebie pewien mój kolega myśli jak ja Że jesteś toksycznym człowiekiem i my mamy racje A ty? Japa i bądź cicho!
-
Nie nie jest bo potrafię więcej niż jesteś w stanie pojąć Robię takie bity że mogę konkurować z samym Metro Boominem O ile wiesz kto to jest..
-
Ja się po prostu od tego jak ty ujęłaś "świata" czuję się lepszy bo wielu producentów muzycznych Nie robi bitów tak jak ja wielu albo wyręcza się ai która robi wszystko za nich Albo bierze sampel gotowy i dokłada perkusje i 808 i uważa że to jego bit Otóż gówno prawda! Bo bit to melodia warstwowa zlayerowana Co ty pewnie nie wiesz nawet co znaczy i przy tym trzeba znać się Na teorii muzycznej przy tym trzeba jeszcze miks zrobić dać rozsądne eq Rozsądne efekty np. Granulacje czy też timeshaper i inne sprawy O których ty też nie masz pojęcia i przez to czuje się lepszy I szczerze? Ai może zrobi melodie.. ale nie jest to melodia Pod którą można się własną ksywą podpisać bo nie jest To dzieło artysty tylko ai.. a co do tego co niby nie zrobiłem.. Szczerze? Ty przynajmniej masz gdzie pójść jak idziesz do psychologa A ja nie mam gdzie inna sprawa nie masz tych objawów co ja [...]
-
@Melodiaadziękuję i miłej nocy życzę ja też już się zbieram.
-
Odwal się nie rozumiesz po ludzku? Mam mówić w innych językach by dotarło? To proszę bardzo! - get away from me! - geh weg von mir! - геть від мене! - 私から離れてください! - 離我遠一點! - pryč ode mě! - menj el tőlem!
-
Odwal się ode mnie! Bo nie przeżyłeś tego co ja i nie łykałeś tylu leków co ja!
-
W dupie mam te rady nic mnie nie rozumiesz wiesz czemu? Bo ty jako miastowy masz wszystko pod nosem bo tobie wszystko łatwo przyszło i mam nadzieję że życie ci dosra jeszcze.
-
Co do psychologa terminy mam raz na pół roku i nie zawsze mi pasują one z dojazdem Tak jak ostatnio dali mi termin na 15:40 a niestety autobus powrotny mam na 15:30 I potem dopiero o 19 co mi po prostu nie pasuje ty możesz tego nie rozumieć Ale szczerze? Męczy mnie czekanie do 19 na autobus bo raz mam zawroty głowy Czego jako osoba zdrowa nie zrozumiesz bo co to jest być chorym psychicznie? Najgorzej jest jak masz 3 różne choroby psychiczne i 2 choroby neurologiczne I? Do psychoterapeuty z kolei bo pewnie dla ciebie psycholog i psychoterapeuta to to samo ale tak nie jest no i na termin czekam 5 lat I nic się nie zanosi bym dostał ten termin a nawet jak dostanę to? Nie mam jak dojechać bo niby jak mam pojechać tam jak Na widok przejścia na ulicy i mijających mnie samochodów Mam drgawki i zawroty głowy co pewnie też do takiego wielce mądrego są nie dojdzie Bo ciężko by w ogóle dotarło!!! A piszę te posty bo szukam pomocy Ale jakoś jej nie znajduję mając do czynienia z takim toksykiem jak ty To nie ma co oczekiwać na pomoc..
-
Chcecie to powiem wam jak jest ze mną otóż urodziłem się Z mikrouszkodzeniami, wychowywałem się w patologicznej Rodzinie i ogólnie patologicznym środowisku Gdyby nie szkoła która zauważyła że jestem chory Prawdopodobnie nie wyladowałbym w szpitalu Tam? ujmę szczerze niezależnie od oddziału Mączna 4 to najgorszy syf jaki może być Potem? Od 2007 roku mój kolega mnie krzywdził A od chyba 2008 byłem szkolną ofiarą Kolega krzywdził mnie do 2011 szkolną ofiarą byłem do 2012 Poza tym? Wiele razy musiałem podejmować decyzje Typowe dla dorosłej mimo że nią nie byłem jeszcze Jak nie pijany ojciec krzywdził mamę i mnie To mama wpadała w różne problemy ze zdrowiem Iks razy to ja musiałem wzywać do niej pomoc To ja musiałem nawet udzielać jej pomoc Przy okazji zmarł mi mój inny kolega który był mi oparciem Potem ciocia, dziadek, kilku sąsiadów, kolega Którego poznałem w ŚDS i? Od 2004 roku 2 razy byłem na oddziale psychiatrycznym dziecięcym 2 razy na oddziale ogólnym (raz po próbie samobójczej) 2 razy na oddziale dla Afektywnych (2 razy próba samobójcza) I tak na prawdę wiele razy od 2012 to sam sobie musiałem pomóc Sam się pozbierać bo nie było nikogo kto by miałby mi pomóc Obecnie jaką mam niby pewność że będzie dobrze? Równie dobrze wcale tak być nie musi nie wierzę Po prostu w nic ani w siebie ani w innych I nikomu nie chcę ufać bo ile razy zaufałem tyle Razy byłem raniony jaki sens uwierzyć i zaufać? Po prostu nie umiem..
-
Co do neurologa tym razem się przygotuje na wizytę.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 21