-
Postów
2 346 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Aurora002
-
Też nie śpię, ja pracuję do późna więc dla mnie dopiero jest wieczór i chwila na relaks. Skończyłam w ogóle ponad 3tygodniowy ciąg pracy, na który tak marudziłam na początku, czyli wreszcie wolne! Aż do poniedziałku - potem ostatnia już rodzina, ostatni tydzień i odchodzę na bezrobocie <3 Przewiduję, że dziś wreszcie będę spać. Nie mogę w ogóle uwierzyć w to, że nie muszę nigdzie iść Purpurowy, avek super, wyróżniasz się ja tylko mam problem jak ludzie avki często zmieniają, bo się przyzwyczajam. Avki Płatka są powiązane stylistycznie więc ok :) ale ja tak jakoś kolorystycznie wszystkich kojarzę.
-
Ja nie mogę, dyskusja o jarmużu beze mnie, a ja tu jestem wielką fanką jarmużu! Nawet mam fotkę jak z wielkim krzakiem wróciłam z rynku. Jarmuż jest taki wdzięczny <3 Czipsy koniecznie trzeba doprawić - chilli i czosnkiem, pokropić oliwą i tak, zbyt przypalone są gorzkie. kosmostrada, jeśli kochasz bezmięsne dania to polecam to - http://vegelicious.net/2012/10/jarmuzowe-curr/ mój ulubiony przepis, świetne jesienne curry, w sam raz żeby się trochę rozgrzać kompozycja smaków naprawdę rewelacyjna!
-
cyklopka, o, moja terapeutka tez ostatnio zadzwoniła do mnie telepatycznie akurat, jak chciałam przełożyć. Żeby przełożyć. Może oni mają skill czytania w myślach? Cieszę się że trener zostaje Masz czas robić wybiegi filip133, ta, egocentryk! Forum się spsuło! Tobie działało? Mi tylko raz się załadowała strona i widziałam posty, ale więcej już nie. acherontia-styx, kosmostrada, platek rozy, dzięki za zainteresowanie co do leków :) Moja terapeutka na samym początku stwierdziła, że ja dam radę bez leków no i tak się uparłam. Skoro przetrwałam najgorszy stan bez leków to tym bardziej nie chcę brać ich teraz. Chcę teraz radzić sobie z problemami za pomocą siły umysłu analizować, skąd się biorą emocje, co jest przyczyną tych dołków... ostatnio pół nocy nie spałam bo myślałam (i panikowałam), ale przynajmniej dokądś mnie to myślenie zaprowadziło. Tylko czasami trzeba sobie tak o pojęczeć... w każdym razie, mam w szufladzie przepisaną mi niegdyś sertralinę "tak na wszelki wypadek", jak określiła moja terapeutka.
-
Davin, nie, w sumie to nigdy nie brałam leków, ale jak nie mogę zasnąć i dostaję ataków to myślę sobie, że fajnie byłoby nie czuć nic. Chociaż przez chwilę.
-
Cześć Czasami żałuję, że nie jestem na lekach. Bo jak tu się rozruszać? Ostatnio cały czas walczę sama z sobą żeby nie pogrążyć się znów całkowicie w lęku.
-
kosmostrada, mam nadzieję że to podziała. Niektóre klawiatury mają wyjmowane klawisze i łatwiej je wyczyścić, ale nie wszystkie. bonsai, aaa czaję. ja zaraz sobie zrobię listę obiadów na przyszły tydzień i pokupuję trochę warzyw, bo już mnie dobija głodowanie każdego wieczoru, kiedy jestem zbyt padnięta na zakupy i gotowanie
-
Dzień dobry :) Chciałam jechać na eko-targ po dynie a tu 12 na zegarku. Boże! Jak można tyle spać! Na targu już na pewno sprzątają, tam się opłaca jechać rano. No trudno :) bonsai, brrr a gdzie idziesz? kosmostrada, pokaż pokaż w trakcie a co do klawiatury, spróbuj odkurzaczem przejechać. Może być już zabrudzona w środku.
-
bonsai, z tatą tak. Ale taty nigdy nie ma na świętach. Na świętach jest za to mnóstwo ciotek, wujków i kuzynów, z którymi nie jestem w stanie rozmawiać a atmosfera jest tak toksyczna, że nie da się wytrzymać. Święta spędzamy z rodziną od strony mamy, a ta uważa mojego ojca za dziwaka. Dlatego ją olał. Ostatnio rodzinę olewa mój młodszy brat - przychodzi na opłatek, zabiera prezenty i sobie idzie. Teraz ja ją oleję i nie przyjadę wcale.
-
Ja uwielbiam atmosferę świąt ale nienawidzę swojej rodziny. W tym roku z premedytacją zamierzam nie wrócić na święta do domu i jaram się tym zamiarem jak lampki na choince. Postawię drzewko w domu, upichcę sobie coś dobrego i spędzę święta sama z kolędami. Może chłopak wpadnie. Zosia_89, no niestety większość rodziców to tradycjonaliści, pewnie im się klasyczna szopka spodoba. Ale zrób też dużo ról aniołków, żeby agnostycy nie czuli się przytłoczeni, o ile w ogóle masz jakieś takie rodziny. kosmostrada, a jak już namalujesz to pokażesz? <3
-
Zosia_89, cześć :) oj czemu brzuch boli? Jakieś tabsy wzięłaś, nie pomagają?
-
Ahojko WRESZCIE WEEKEND!!! Miałam piwka się napić ale się czuję tak aspołecznie że zostanę w chacie i będe oglądać serial. Zaliczyłam lumpek i mam fajną bluzkę i różowy zmiętolony szal, wzięłam żeby był materiał do zabawy dla szczurków, bo dzisiaj było mega tanio kosmostrada, i co zrobisz z farbkami? co będziesz malować? platek rozy, no gadanie przez telefon bywa wkurzające, ale jak ktoś po prostu rozmawia chwilę to nic nienormalnego w tym nie ma! baba się czepiała bez sensu...
-
filip133, no to fajnie, nie tak daleko, możesz odwiedzać :) Sigrun, no tak, ale macie motywację żeby tam jechać - odwiedziny rodziny. Ja bym mogła jechać do Krakowa tylko po to, żeby zwiedzać i musiałabym znaleźć jakiś nocleg.
-
filip133, a daleko masz? ja kiedyś muszę wybrać się do krakowa, ale daleko...
-
Czeeeść platek rozy, trzymam kciuki żebyś przetrwała JERZY62, ja podobnie, dzisiaj się budziłam i nie mogłam spać, już nie w takim stopniu jak wczoraj ale to też jest okropne - za każdym razem człowiek się budzi całkiem przytomny i czuwa i nie może znowu zasnąć. I wróciła fiksacja na zegarki, nie mogłam usnąć dopóki nie sprawdziłam godziny filip133, cześć, tobie również życzę miłego dnia a u mnie bolące gardło, ciekawe czy mi przejdzie, bo coś nie mogę mówić.
-
w ogóle w pracy jest masakra, ja oficjalnie rezygnuje i mam kontuzje pleców która mi mocno uniemożliwia zabawy, druga terapeutka ma problemy rodzinne i dziadka w szpitalu, trzecia ma babcię w szpitalu, wszyscy chorzy i niedysponowani.
-
hejka nieprzespane pół nocy, ale zamiast ataków paniki płakałam, to chyba dobry znak? znaczy reakcja jak u zdrowej zestresowanej osoby, nie? wzrósł mi poziom lęku dawno się tak nie czułam. to chyba całkowite przeciążenie, tak bardzo nie chcę wychodzić że to się w głowie nie mieści... ale jeszcze się przemęczę dziś i jutro i potem weekend. mirunia, ja zawsze w letarg wpadam po zmianie czasu, więc jestem przerażona co to będzie. Ale z drugiej strony w listopadzie wreszcie skończę pracę intensywną i zabiorę się za rozwijanie innych pasji, więc może będę pełna radości i energii? Byłoby cudnie... platek rozy, mirunia ma rację, jakby co powiedz że nie chcesz odpowiadać, powinni uszanować prawo odmowy. Gratulacje z powodu testu :) ślicznie sobie tam radzisz kosmostrada, chyba większość dziewczyn zaliczyła taką przygodę ze spódniczką więc na szczęście nie jest to nic nadzwyczajnego w taką pogodę Ale dobrze że masz ten płaszczyk ;-)
-
ja nie! Ja w sumie szybko trafiłam, choć nie po kilku postach, ale tak szybko to chyba filip trafił a sie juz zadomowił tutaj :) marrysia, cześć, nie znamy się, miło mi, mam na imię Ewa :) jak widzę o której płatek róży ma jutro wstać to nie wierzę O_O to jest środek nocy przecież!
-
Cześć misie :) Ale zazdroszczę tej pubowej trójce, musi być fajnie platek rozy, mam nadzieję że lodówka już ogarnięta :) Jestem po rozmowie z pracodawczynią o rezygnacji, była bardzo miła i wyrozumiała, stres opadł. Jeszcze pozostałe dwie muszę uprzedzić, ale z nimi już tak nie pracuję to i się nie boję jakoś strasznie. Zmęczona jestem życiem...
-
filip133, ja przeżywam problemy mojego chłopaka, czasami chcesz komuś pomóc a nie ma jak, to jest trudne. cyklopka, fantastyczny nowy avatar mirunia, Sigrun, cześć dziewczyny :)
-
Ja też juz po kawie, papiery ogarniete, teraz herbata i niedlugo wychodze. Dzisiaj mam rozmawiać z założycielką Fundacji o rezygnacji. Jest stres. W sumie nie mam czego się bać, no decyzja jak każda inna, ale oczywiście boję się że wszyscy będą na mnie źli, bo robię problemy. W nocy znowu miałam lęki i znów śniło mi sie, że nie mogę zdążyć na pociąg.
-
ojesu, chce kawy
-
Purpurowy, co jest? kosmostrada, jak tam niechciane i nieoczekiwane zakupy, udały się?
-
cyklopka, czytanie Twoich postów jest niesamowitą przyjemnością, nie ograniczaj się. Ja już z zapartym tchem śledzę wydarzenia z trenerem. No i co tam robisz ze swoją bandą dzieci. Swoją drogą, jestem terapeutką, też chcę dostać kwiatki i czekoladki
-
platek rozy, o to też sobie sprawdzę prognozę pogody, skoro tak świruje, może będzie cieplej i u mnie Moja terapeutka mi zasugerowała łykanie witaminek - bo przecież ciemno, zimno, mało jem ostatnio, duzo się stresuje, więcej pracuje, muszę dokonać diametralnych zmian życiowych, więc w sumie to ma chyba rację. Łykajmy witaminki
-
mirunia, mam gatki, rajstopy, jak wyjdę z domu to chyba przeżyję