Serio?
Moja pani jest kilkadziesiąt lat młodsza.
Nie gotuje (chyba, ze herbatę sobie).
Sprząta rzadziej niż ja.
Robi, co chce, kiedy i z kim chce.
Fakt, jazgotu nie uskutecznia i na seks nie narzekam.
Poświęcam jej wiele wolnego czasu, bo ją lubię.
Nie gadaj głupot więc...