Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Motio

Użytkownik
  • Zawartość

    265
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Motio

    Wkurza mnie:

    Ok, dzięki Nathaliee. Żaden vel. Chciałem sprawdzić co odpiszesz wulgarze.
  2. Motio

    Wkurza mnie:

    Tosia Nathaliee, to co jest ze mną nie tak? A jak Kotek Em o kutasie młodym pisze to co?!?
  3. Motio

    Wkurza mnie:

    Dostałbyś wiadomość prywatną, Krzosl. A już myślałem, że to normalne forum i można czasami ostrzejszą wymianę zdań, no ale cioty teraz pod ochroną. A najlepsze, że same pedały często nie mają nic przeciwko, że od pedałów są wyzywani, tylko te przygłupie środowisko postępowe lgbt lubi zadymy robić. Cześć Tosia.
  4. Motio

    Wkurza mnie:

    Pewnie na każdym forum są ostrzeżenia i bany. Przynajmniej na wszystkich na których udzielałem się, to prędzej czy później leciałem, bo wolność wolnością, ale jak moderatora coś w doopę ugryzie to nie ma zmiłuj. Zresztą Krzosl, jakby co, to już teraz się żegnam, bo i tutaj też polecę.
  5. Motio

    Wkurza mnie:

    Wielki Bracie, wkurza mnie, że przez pedzia dostałem ostrzeżenie. I ograniczana wolność słowa wkurza.
  6. Może później Ci odpowiem. Żegnam.
  7. Ladywind, spróbuj jeszcze raz: wejdź na youtuba, włącz klip i z paska adresu( ten pasek w który www się wpisuje) zaznacz to co jest po znaku "=" , następnie kliknij już tu na forum w "videoyoutube=" i w to co wyskoczy wklej po znaku "=" zaznaczony fragment z youtuba. Powinno zadziałać.
  8. Salir, oj żartuję z tymi wcirami ( chciałem zagrać tyrana. )I normalne, że matka ma miękkie serce, więc plus dla Ciebie. Nie zmieniaj tego, ale i na głowę nie daj sobie wejść (wiadomo ). Michellea, jedną wystarczyło (tą którą miś poprosił żebyś go podniosła) Thaur, to Ty nie nazywaj tego jak chcesz, a ja nazywam zgodnie. :) I kary cielesne nie zawsze muszą być oznaką słabości rodzica, więc nie motaj. Po prostu, kara cielesna też może być elementem wychowania, a nawet w niektórych przypadkach lepsza od innych kar. Iiwaa, bełkot urzędniczo-prawny nie jest ważniejszy w niektórych sprawach od słowa rodzica. Poza tym urzędas nie ma prawa wtrącać się do wychowania rodzicom, więc co z tego, że natworzą Twoje ziomki od "lewa" durnych paragrafów i regulacji ( rzekomo prawnych) i tak to nic niewarte. Także, to rodzic ustala winę dziecka( i wymierza karę), a nie jakiś urzędnik od pseudoprawa.
  9. [videoyoutube=e80qhyovOnA][/videoyoutube] [videoyoutube=oFFzdaK2xNU][/videoyoutube]
  10. Lanie to nie jest bicie, to jest kara cielesna, Thaur(czyli czyn za coś konkretnego). A bicie to już niekoniecznie musi być za coś konkretnego, ot co agresywny czyn może i być za nic. ( bo miałem ochotę) :) Salir, masz miękkie serduszko. :)
  11. Można. A jako kara rodzić mógł przełożyć przez kolano i manto.
  12. Motio

    ot

    Thaur, przeprosiny przyjęte ( ale naprawdę nie musisz przepraszać że żyjesz). Możesz odejść :) Pociąg facia do facia to zaburzenie, więc jesteś. ( ale oczywiście chcesz to się zakłamuj, że wszystko z Tobą w porządku, teraz nawet masz przyzwolenie tzw. społeczne). Ale temat nie jest o pedziach, tylko o pedofilach ( mimo że ta sama grupa zboczeń), więc nie podniecaj się tak. Powodzenia w leczeniu.
  13. Motio

    ot

    Kemar, pracuj nad nie skupianiem się na tym, szukaj zajęć które odciągną od myślenia na temat. Rozwijaj zainteresowania niezwiązane z tym, a jeżeli nie masz jeszcze pasji, to odkryj. Człowiek przez całe życie może się rozwijać i tak samo jest w stanie uwolnić się od swoich zboczeń, zaburzeń. Po prostu sporo pracy przed Tobą, bo pociąg płciowy jest najtrudniejszym do pohamowania(stłumienia). Domyślam się, że próbowałeś różnych metod, no ale chyba lepszych dróg na obecne czasy nie ma ( ciekawe czy w ogóle trwają prace nad lekami na zaburzenia pociągu(?)) Powodzenia Może jakiś homoseksualista doradziłby jak nad swoim zaburzeniem pociągu pracuje?
  14. [videoyoutube=G6Kspj3OO0s][/videoyoutube]
  15. ...Cześć Ego Nic nie powinno być zastąpione. Po prostu absolutną sprawiedliwość doznasz po śmierci, a tu na ziemi też oczywiście lepiej dążyć do absolutnej sprawiedliwości. I Tobie Ego też polecam pomoc np. Arystotelesa, Św. Tomasza z Akwinu, Biblię, przemyślenia mądrych księży, papieży. Nie zabijać czyli czynić życie (rzeczywiście, niepotrzebnie dopisałem o tym wyjątku, bo wyszło, że chodzi o konkretny czyn). O konkretny czyn jeżeli chodzi, to -nie mordować- powinno być (tak jak przypomniałaś). Ale ważniejsze od nie mordowania jest nie zabijanie, czyli czynienie życia. A czynić życie, to wiadomo np. kochać (gdy jest się w stanie oczywiście, ale na pewno każdy ma taką możliwość), pomagać (gdy jest się w stanie oczywiście pomóc)... A co do muzułmanów, to być może też niektórzy mają problem z interpretacją koranu...( i np. jeden uważa niewiernego za każdego kto nie wierzy w to co w koranie, drugi uważa niewiernego za niewierzącego w ogóle w coś...) Zbok. Mówię Ci. " Mówię Ci że, jedyne wyjście obudzić się... ";) Jesteś chodzącą sprzecznością, Ego! Sama mówiłaś że wierzysz w Boga. (No i poza tym, ustaliśmy że jest jeden Bóg, więc wierzysz też w mojego Boga( który jest wszystkich ) . I przypominam, że Bóg stwierdził: nie zabijać i nie mordować. Czy zabicie na życzenie (wspomagane samobójstwo vel eutanazja) jest aktem miłości, jest czynieniem życia? A może aktem miłości będzie wesprzeć chorego i pomoc w wyjściu z pragnienia samobójstwa? Oczywiście błąd w skazaniu na szubienicę jest jakimś tam argumentem przeciw, ale na pewno nie decydującym, bo takim tokiem, to powinno się pistoletów zakazać ( już dawno to zrobiono), bo pistolet może zabić niewinnego, idąc dalej, powinno się znieść sprzedaż noży, bo niewinnego może nóż zadziabać. Wszystkiego tak można zakazać. Cóż, wolność obarczona jest pewnym ryzykiem, ale życie takie jest. W pewnym sensie tak, ale drugi człowiek gdy postępuje zgodnie z prawem ( oczywiście dobrym prawem, a nie tym co teraz) to nie jest ograniczeniem wolności drugiego człowieka, no chyba że boli Cię już samo istnienie drugiego człowieka, ale wtedy to najpierw musisz wykrzesać w sobie miłość i wtedy wręcz stwierdzisz, że bez drugiego człowieka życia nie ma. Państwo ogranicza? Obecne bardzo ogranicza, ale gdyby zdać sobie sprawę, że do funkcjonowania sprawnego państwa potrzeba tylko wojska, policji i czegoś tam jeszcze drobnego, to w istocie państwo nie będzie Cię ograniczać, a wręcz umożliwi rozwijanie się. ( niestety, teraz państwo zwija co twórcze). Możliwości własne? Człowiek jest istotą, która w każdym wieku może uczyć się. Pf, sama weź przestań albo walczymy przeciw złu albo wszystko w pipą i rópta co chceta! Ale ja chcę na własny użytek( i chcę może ćpać rano wieczór rano wieczór i nikomu nic do tego) a i jak sąsiad chciałbym ode mnie odkupić (też chciałby na własny użytek może co?) to zabronione. Pewnie są takie przepisy, ale mam odruch wymiotny, gdy muszę się dotknąć biurokracji, więc wybacz i daruj, masochistą nie jestem. (w tym kraju niedługo pewnie i oddawanie moczu będzie regulowane. No tak, już jest, bo za wyjszczanie się pod płotem mandat czeka. Może nie? Albo za przejście nieodpowiednio przez ulicę też kara. Nawet chodzenie regulują. To nie jest świat dla wolnych ludzi...znaczy chcą żeby tak myśleć, ale, o, takiego. ). A tam, wiedziałaś o co mi chodzi. Wypaczasz Ego! Np. niemożliwość pójścia do apteki i kupienia leku (ot tak). Ok, nie można podawać się za lekarza, ale i czynności nie można wykonywać identycznych co lekarz, gdy nie ma się dyplomu. (dlaczego?) Nie można (bo kara) założyć gabinetu pod nazwą: człowiek który potrafi leczyć, ale bez dyplomu. A do którego poszedłbym? Samo to czy systemowy czy nie, raczej nieistotne. Zorientowałbym co do wyników leczenia, po opiniach zorientowałbym się. Albo po prostu zaryzykowałbym. Dalej na przykładzie stomatologii: akurat stomatolodzy( lobby stomatologiczne) pewnie dobrze się zabezpieczyli na wypadek konkurencji i w prawie pewnie coś jest, że tylko stomatolog może dłubać w buzi bez ograniczeń, a poszczególne grupy (np. higienistki) mają ograniczony zakres. Technik dentystyczny np. lepiej zrobi protezę całkowitą, gdyby sam od początku do końca mógł z pacjentem współpracować{( no ale stomatolog wtedy by nie zarobił. A obecnie, z trójki: pacjent, stomatolog, technik dentystyczny to stomatolog jest najważniejszy, później technik, a na końcu pacjent. A przecież pacjent powinien być na pierwszym miejscu, to oczywiste.)}, ale tak nie można (przynajmniej oficjalnie) i stomatolog pobiera wyciski, coś tam ustala, a technik protezę wykonuje. ( i gdy na nfz proteza zrobiona to ląduje w śmietniku, bo nfz to dojenie pacjenta). Smutne w jakim bagnie żyjemy. Pierwszy lepszy przykład: architektura- gotyk, święta inkwizycja( sprawiedliwość w sądzeniu). O, i tutaj ks. prałat Roman Kneblewski na temat: A z jakiej racji w ogóle mam się tłumaczyć urzędnikowi ze swojej pracy? Z jakiej racji w ogóle mam rejestrować swoją pracę? Ego, jeżeli nie próbowałaś pracować w tym kraju, to nie zrozumiesz absurdów, które obecnie panują. Ale wyobraź sobie sytuację. Pięćdziesięcioletni człowiek szuka pracy, w szpitalu szukają sprzątacza, szukający zgłasza się, zatrudniają. Któregoś dnia sprząta gabinet lekarski. Uwagę przykuwają uwagę medyczne książki, które na stole, zaczyna przeglądać, odkrywa pasję do medycyny, nocami, dłużej zostaje po pracy i chłonie wiedzę zawartą w tych książkach...odkrywa w sobie talent do tego. Zauważa to lekarz, zaprzyjaźniają się, działają wspólnie...w imię życia, zdrowia, dla człowieka. A mnie próbujesz wnerwić? (jeżeli tak, to efekt przeciwny już raczej, dzioopek dziuptziuś dziubeczkou{ciumcium} ) A po za tym, Twoje wnerwianie, to z poczucia braku wolności (które jest poczuciem jak najbardziej uzasadnionym). osz Ty...ale ten wymysł oparty jest w realnym świecie, więc jak najbardziej możliwy do zaistnienia. To coś na zasadzie, czytasz rzeczywistość i wyciągasz wnioski z rzeczywistości, więc czy to się nie liczy Ego? Nie Ego. Prawo które obowiązuje w całym kraju nie wyklucza oczywiście sfery gospodarki. Po prostu niewidzialna ręka wolnego rynku XD co najwyżej reguluje, ale prawo oczywiście obowiązuje( prawo chroniące wolność przez złodziejami, bandytami i tym podobnymi co uśmiercają wolność normalnym). Grrrr Jedzie trolejbus sto kilometrów na godzinę, dziesięć metrów przed trolejbusem pojawia się mur. To czy będzie to fantazją powiedzieć, że za kilka sekund uderzy w mur? Będzie, ale jakże realistyczną, można powiedzieć, że ta fantazja płynnie przechodzi w rzeczywistość... fantazja=wymysł Słuchaj Ego! Jesteś, ale o tym jeszcze nie wiesz. Bo jesteś człowiekiem, a człowiek kocha wolność! (: Ale i na poziom wyższy od Barcelony może dojść. No... "tylko" praca, mądre prowadzenie, stworzenie warunków do rozwoju, czyli czynienie z siebie lepszym ( bo i dzięki temu szczęście się przytuli, bo jak wiadomo sprzyja lepszym ) i przed siebie! Co prawda warunki klimatyczne (ciepły klimat) sprzyja rozwojowi w piłce nożnej, ale to jest do obejścia . Tu chodzi Ego, o uruchomienie procesu, a nie o poszczególne etapy. O, to nie wiedziałem, że już dwadzieścia lat temu new balance istniał, lubisz sportowe obuwie? A dlaczego uważasz że lepszy? Nike z najwyższych modeli chyba jednak jakość niezła. Według mnie niemożliwe, bez zaplecza finansowego (na opłaty podatku zwanego zus) raczej niemożliwe. Ile musiałby człowiek nastukać takich trzewików, żeby opłacić te wszystkie wymagane kwoty? Po co te urzędy tak naprawdę istnieją? (ażeby urzędnicy mieli "pracę"...). Jeszcze do tego księgowość trzeba umieć, bo oczywiście urzędnik żąda wytłumaczenia ile wydał człowiek, ile zarobił, na co przeznaczył pieniądze itd. (chore to). Czy buty są niepotrzebne? Są potrzebne i jestem przekonany, że gdyby był wolny rynek, to wiele dobrych marek by powstało. Trochę papierologii? Weź przestań Ego, mnie na samą myśl już rzuca i podcina skrzydła. ( a kilka pomysłów mam, więc jeżeli mnie to dotyka, to ile jest też innych ludzi, co to przez obecny system nie rozwijają się ( nie pracuje, nie tworzy). Dużo. Ten system przygniata wszystko. (a dobrze się w nim mają lekarze- chory system to i ludzie coraz więcej chorych; prawnicy- bo prawo jest tak stalmudyzowane, że tylko oni wiedzą o co w nim chodzi i z każdego można zrobić winnego, więc ludzie muszą korzystać z ich usług, gdy już lewo dopadnie. ( bo teraz to trzeba swoją niewinność udowadniać {a nie winę oskarżonemu wykazać} oczywiście urzędnicy ( i oczywiście narzekają że mało zarabiają). Dobra nie nakręcam się. WrrrrGrrr Chodzi o te bariery, które trzeba przekroczyć, żeby wejść na rynek i kolejne bariery, które już po wejściu. Naprawdę zniechęcają. Po za tym, co cztery lata zmiany rządów, czyli jedni przychodzą, ustalają swoje zasady, po czterech czy ośmiu latach następni i swoje ustalają. Ciężko planować w takich warunkach. A przedsiębiorca musi planować. Chodzi o normy ustalane przez urzędników, typu kratki nie kratki w samochodach, że np. na etykiecie jogurtu musi być to i to, inaczej nie wolno. Pewnie w każdej branży urzędnik stworzył regulację, normę. A jak urzędnik ustalił to tak ma być i już. Ale żeby zysk był, to jednak bez najważniejszego ogniwa jakim jest konsument, to nie da rady Oczywiście producent nie robi za darmo, ale dla konsumenta.( producent powstał by zadowalać konsumenta, a nie że konsument powstał dla producenta). Na wolnym rynku każdy producent "zabija się" o konsumenta ( który jest panem i władcą ) A przecież w ciągu życia, każdy z nas jest najdłużej konsumentem (przecież pracuje się zarobkowo, żeby później konsumować. Po skończonej pracy człowiek staje się konsumentem, a w pracy jest producentem/usługodawcą. ) Więc jeżeli najdłużej w życiu człowiek powinien być konsumentem, to dlaczego nie stworzyć warunków, żeby ten czas był najprzyjemniejszy dla każdego z nas? Trochę tak. A Ty nie miewasz problemów ze snem?
×