wel2
Użytkownik-
Postów
620 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez wel2
-
[videoyoutube=8nsDvXMOspI][/videoyoutube]
-
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
wel2 odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
jak nie chcesz by twoja tożsamość była przeze mnie poruszana to podłączysz się na chwilkę do skype ? -
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
wel2 odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
yesuu błagam sorry tu się mylisz !! - to czy gówno wniosłam czy nie zależy od tego jak się czuję i jak to oceniam. A jeśli chcesz lub nie chcesz mnie do czegoś przekonywać to twoja sprawa. Yezuu w ogóle nie masz pojęcia czemu przeprosiłam. To czy się będę odzywać czy nie to w ogóle nie zależy od tego o czym piszesz. Ja pierdole ;-( Nie mogę wszystkiego wytłumaczyć i już ;( sorry Czego ja chce to jest nieważne. Chciałam iść na oddział - nic z tego. chciałabym być psychologiem - gówno z tego chciałabym być matką teresą - też nic z tego generalnie wiele... - leż na łóżku i się lepiej nie odzywaj wel2. Sorry ale i tak nie zmieniłam podejrzeń co do Ciebie. To że będziesz dla mnie bardziej nie miła nie jest argumentem dla mojej intuicji. Po prostu nie jest !!!!!!!!! Naprawdę nie wiele jest argumentem. Intuicja to coś co działa szybciej niż rozum, jak magia -- 21 gru 2014, 23:06 -- to że tak sugestywnie usiłujesz mi coś imputować nie znaczy że piszesz prawdę, ogłaszanie czegoś wszem i wobec też nie czyni z tego prawdy. Po prost chciałaś być celowo niemiła kosztem mnie. -
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
wel2 odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
pomaranczka, nigdy nie nadawałabym się na prawdziwego detektywa bo nie mam cierpliwości i nie dałabym rady uzyskać informacji która mnie teraz zaciekawiła, której odkrycie wymaga czasu i przedsięwzięcia pewnych kolejnych kroków więc po prostu napiszę co myślę pomarańczka kim ty jesteś ? nie wiem jak to opisać. piszesz inaczej ... zbyt elokwentnie jak na kogoś kto się chce zgłosić na 7F - no niby trzeba być bardziej mądrym niż ja żeby się tam dostać... ale mam wrażenie że to coś więcej i zadajesz pytania - ukierunkowane wcześniej to były pytania bardzo zbieżne z tym co mnie spotkało na rozmowie w 7F owszem miło że ktoś taki jak ty się mną interesuje. -
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
wel2 odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
nei da się skasować ?? no to powiedz mi jak ??? sorry ale patrzyłam jak skasować. zgłosiłam poprzedniego posta tą ikonką czerwonego wykrzyknika i nikt nie zareagował -- 21 gru 2014, 21:34 -- nie edytuje posta !!!!!!!!!!!!! tylko dopisuje kolejne zdania. nie da się edytować tego co się wcześniej napisało. można edytować tylko w przeciągu pierwszym 5 min ???? później opcja "zmień" w ogóle się nie pojawia oświeć mnie !!!!!!! -
zima, piszesz do mnie ?
-
znowu coś palnęłam ? -- 21 gru 2014, 18:32 -- patrzyłam na swój przykład że ja i tak nie mam żadnych szans i pomyślałam że może ty masz podobnie. ale chyba się pomyliłam. -- 21 gru 2014, 18:33 -- chciałam dobrze. naprawdę chciałam dobrze. ale chyba się do niczego nie nadaje. -- 21 gru 2014, 18:55 -- przepraszam ;(
-
z mojego wielorakiego doświadczenia wynika że lepiej jest dać wiarę w czyjeś słowa i się pomylić niż nie dać wiary i kogoś tym bardzo skrzywdzić.
-
Rico, oczywiście że są lepsi jeśli potrafią dążyć celu, mają pracę, rodzinę,... siłę na wszystko - taki np.typ ludzi jest lepszych ode mnie. mogłabym mnożyć w czym ludzie są lepsi ode mnie. epopeje można by było napisać. ludzie ze słabszą psychiką muszę się nauczyć cieszyć z drobnostek które ktoś inny jeszcze nie zdążył im zabrać.
-
no bo tak bywa, ze jedni rodzą się z jakąś słabszą psychiką po prostu tak jest było i będzie że jedni są silniejsi a inni wymiękają -- 21 gru 2014, 17:21 -- można iść do lekarza poprosić o leki i skierowanie na terapię
-
Follow_, mniej więcej to prawda
-
kilku dni temu jak starałam się o wizę do oddziału 7F. odrzucili moją wspaniałą kandydaturę i na wypisie dali mi osobowość narcystyczną . ale nie wiem co bym ci mogła poradzić. Nie mam bladego pojęcia :) i dlatego mnie nie przyjęli bo nie miałam pojęcia :)
-
o sprawdzę !!! będę mieć na wypadek jakichś żałosnych emocji co by się pocieszyć :-)
-
czasem jak mnie pożera to puszczam sobie coś ekstra do słuchania i puszczam i puszczam 1000x ;-) np. teraz utknęłam na [videoyoutube=InYvRyX2Fu4][/videoyoutube]
-
czasem tak jest że ma się tak poskręcany umysł że nie upilnuje żadnej relacji nawet jak by się bardzo bardzo starał i żyły sobie wypruł albo ma się ten talent do ludzi albo nie ma. Ja np. go nie mam, ale jestem na tyle otępiała że pewnie umrę nieświadoma że umieram. ale z drugiej strony życie jest też tak bardzo zaskakujące.. nigdy nic nie wiadomo.
-
ok. posiedzę tutaj. Ja też nie umiem być sama, chociaż z ludźmi też nie
-
-- 21 gru 2014, 14:21 -- "Dlaczego tu wstąpiłem? Dokąd jadę? Przed czym i dokąd uciekam? – Uciekam od czegoś strasznego i nie mogę uciec. Jestem zawsze z sobą i to ja właśnie tak siebie męczę. Ja – tu go macie – jestem cały tutaj. Ani majątek w Penzeńskiem, ani żaden inny, nie mogą nic dodać, nic ująć. To ja, to ja obrzydłem sobie, jestem dla siebie nieznośny, męczący. Chciałbym zasnąć, zapomnieć i nie mogę. Nie mogę uciec od siebie. (…) Lęk, strach, zdaje się, że strach przed śmiercią, a jak człowiek sobie przypomni, pomyśli o życiu, to strach przed umierającym życiem. Życie i śmierć stapiały się jakoś w jedno. Coś rozdzierało moją duszę na kawałki i nie mogło rozedrzeć. (…) Coś się rwie, ale się nie rozrywa. Męcząca i męcząca oschłość, i złość, nie czułem w sobie ani kropli dobroci, tylko stałą, spokojną złość na siebie i na to, co mnie stworzyło. A co mnie stworzyło? Bóg, powiadają. Bóg. (…) Przez całą noc cierpiałem nieznośnie, znów męcząco odrywała się dusza od ciała. – Żyję, żyłem, powinienem żyć i nagle śmierć, unicestwienie wszystkiego. Po co więc życie? Umrzeć? Zabić się od razu? Boję się. Czekać śmierci? aż przyjdzie? Jeszcze bardziej się boję. A więc żyć? Po co? Żeby umrzeć. – Nie wychodziłem z tego kręgu. (…) I nagle zrozumiałem, że tego wszystkiego nie powinno być. Nie dość na tym, że tego być nie powinno, że tego nie ma, a jeśli tego nie ma, to nie ma także śmierci, ani strachu i nie ma już we mnie dawnego rozdarcia i już się niczego nie boję. Tu to już całkiem spłynęło na mnie światło i stałem się tym, czym jestem. Jeśli tego wszystkiego nie ma, to nie ma przede wszystkim we mnie. Od razu tu, w kruchcie, rozdałem wszystko, co miałem przy sobie: trzydzieści sześć rubli, żebrakom i poszedłem do domu piechotą, rozmawiając po drodze z ludźmi"
-
[videoyoutube=InYvRyX2Fu4][/videoyoutube]
-
jest coś takiego jak coca - cola waniliowa ? przed śmiercią trzeba tego spróbować
-
pamiętam jak kiedyś nie miałam w domu internetu i strasznie napięta, wkurzona, zniecierpliwiona na włosku rozpaczy leciałam do tych kafejek internetowych i z ciśniętym żołądkiem pisałam litanie :-)
-
Czujecie się na siłach zakładać rodziny?
wel2 odpowiedział(a) na vista temat w Problemy w związkach i w rodzinie
yeyku, co za temat ;-) mnie się wydaje że jak się obudzę w wieku 80 lat to też będę sama. że bez różnicy. może będę miała szczęście i będę mieć więcej zwierząt w domu i siłę na nie. ale nic więcej pewnie się nie zdarzy. -
ja sama wiem, że mi strasznie brakuje jeśli nikt się do mnie nie odzywa. W związku z czym "bajki piszę" i gadam z ... . więc się odzywam. bo nawet jak się nie ma żadnej złotej myśli, ani super życiowej rady to po prostu czasem pomaga że ktoś się w ogóle odezwał, że w ogóle ktoś jest. moim zdaniem siedź sobie tu ile tylko chcesz. zaburzeni i tak nie mają szans zbyt wielkich w prawdziwym życiu.
-
to tylko pojęcia, jedni je rozumieją tak a inni inaczej. ja sobie tak myślę że życie wirtualne to po prostu określenie tego że się pisze tymi drukowanymi literkami. i się z kimś rozmawia, z kimś się śmieje, z kimś się płacze, denerwuje... z "kimś" kto wygląda jak czarne literki na białym tle. można tego kogoś kiedyś w końcu spotkać w realności (nie przed ekranem). owszem mój mózg, moje emocje nie dzielą się na wirtualne i realne. chodzi o to... ja np. kiedyś bardzo bardzo dużo pisałam na innym forum i .... ale to chyba życie dla zaburzonych którzy nie umieją żyć w realnym życiu. -- 21 gru 2014, 13:50 -- np. człowiek nie może żyć w pustce. a internet to też jakieś emocje całe spektrum jak się bardzo tego potrzebuje to można znaleźć tu wszystko. ale jeśli człowiek okaże się za mało ogarnięty to zginie bez prądu i kasy na ten internet.
-
a chodzisz do szkoły ? macie przerwę świąteczną ? czy pracujesz ? bo tak sobie myślę że jeśli jest ta przerwa świąteczna to może ją po prostu przespać, a później może lek będzie łatwiej tolerowany przez organizm ? ja miałam sposób... właśnie sobie przypomniałam. ale nie na branie leków tylko jak czułam jakieś ogromne nudności, z powodu zatrucia albo byłam na coś straszliwie chora że było to nie do wytrzymania (im starsza jestem tym mniej wytrzymała) to brałam lek na uspokojenie signopam i miałam dosłownie chorobę z głowy. a tak na co dzień... to dużo pisze i bardzo czuję obecność mojego anioła więc mam dla niej siłę być rozsądna.