-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Jak jeszcze potrafię zrozumieć, ze czasem życie układa się tak, ze kobieta nie wie jak sobie poradzić i wybiera taką drogę a nie inną i zostaje prostytutką, tak dla klientów nie ma żadnego usprawiedliwienia, nie żebym ich potępiała, ale no....idzie w wiadomym celu do wiadomego miejsca, nie dokładałabym do tego ideologii
-
Jeszcze nie, bo z nikim się nie widziałam, dopiero wstałam :) Masz ulubiony gatunek herbaty/kawy, ulubione dodatki( cukier, mleko, cynamon itd ) ?
-
TAO, No nikogo nie można być pewnym, ale jeśli wiedziałabym, ze dziewczynę/chłopaka z którym mam zamiar się spotykać pukało pół miasta, to dla własnego bezpieczeństwa wolałabym żeby jednak badania się odbyły..... Generalnie, wkurza mnie to i mam takie samo zdanie na ten temat jak Ty, pomijam fakt, że kobiecie przynosi to ujmę a facetowi chwałę , ale znam to też z drugiej strony, miałam koleżankę która była związana z kolesiem o bardzo bardzo bujnej przeszłości, nawet nie wiecie jak ona się czuła jak szliśmy gdzieś do klubu a tam w jednej sali ze 4 dupy z którymi on się "spotykał" .......identyczny dylemat...ale cóż serce nie sługa. Współczuję takich kolegów, bo mają prawo myśleć co chcą ale z szacunku do ciebie powinni zamilknąć. Tylko, że albo się z tym pogodzisz albo zostaw dziewczynę dla jej dobra, bo jak masz jej to wypominać.......to będzie dla niej bardzo upokarzające...pamiętaj "widziały gały co brały"
-
Tyle, że na ulicy wolno palić...... nie wiem o co chodzi z tym spisywaniem na pustej ulicy ale to chyba niezgodne z prawem, choć jak już wspominał El Chupacabra, przepisy są tak mgliste, że SM i tak będzie robić co chce.........a nie da się wykłócić......
-
Rozumiemy, że wiesz lepiej od niego......... Jak dla mnie temat został wyczerpany.....
-
Agnieszka_1988, No tak, racja.....aż dziwne, że nikt z jego bliskiego otoczenia nie widzi co się z nim dzieje.....smutne to....
-
To mu nie poszło.......co było do przewidzenia. Co nie znaczy, ze jest złym facetem czy, że zawiódł na całej linii....w sprzyjających, normalnych warunkach, pewnie by zaskoczył sam siebie
-
Agnieszka_1988, jeszcze się spytam - ile jesteście razem? Bo ja do swojego mówię - kochanie byś się ogolił i polazł do fryzjera bo niedługo cię z żulem pomylę No facetom często się wydaje, ze jak już "posiedli" to nie muszą się starać ( kobietom często też się to zdarza) a tu suprajz, pomimo, że się tą osobę "ma" to cały czas trzeba się starać - tak jest fajniej.
-
Krzysiek1234, każdy ma prawo powiedzieć co uważa i "a nie mówiłam" nikogo nie obraża w przeciwności do "zamknąć ryje" - które świadczy o niskim poziomie kultury osobistej. Mówiłyśmy, że tak będzie ot co. Twój wielki plan, którym tak tłumaczysz Adasia jakoś nie doszedł do skutku....i wszyscy tak szlachetnie broniący go, przyjmijcie do wiadomości, w tym konkretnym przypadku pójście do burdelu prawdopodobnie pogorszyło tylko sprawę... . No a jak ktoś robi rzeczy takie jak seks "bo wypada" to powinien zastanowić się na terapii nad systemem wartości. Ja generalnie nie krytykuję chodzenia na dziwki, każdy jest dorosły i robi co mu się podoba, ale w tym konkretnym wypadku uważam, że to był nietrafiony pomysł.
-
Ja sobie czasem "pośmierdzę" albo "zarosnę" jak padam na twarz ze zmęczenia.....i nie mam siły/czasu......ale wtedy zwykle nie mam też siły/czasu na spędzanie czasu z chłopakiem, wiec gniję w samotności.....ale jak wiem, że "coś" mnie czeka to trzeba obowiązkowo wyczyścić członki (ciała), pobawić się w odchwaszczanie terenu i takie tam..... Powiedz mu dokładnie to co napisałaś...a jak nie podziała, taktyka lustra...ciekawe jak on się poczuje gdy przybędziesz wymięta, w tłustych włosach itd No i zawsze można razem wziąć "kąpiel" i się balsamować itd ^^
-
harpagan83, tylko wiesz szukanie wartości siebie w oczach innych jest zgubne. No i do tego wiesz...może i podniesie pewność siebie do czasu aż nie dasz pani pieniążków........tak mi się wydaje....bo po prawdzie....co to za "wyczyn" puknąć prostytutkę ^^ jakbyś tak jakiej zagorzałej dziewicy zawrócił w głowie i ją zrobił, to ja rozumiem....ale przy córze Koryntu starać się nie trzeba za bardzo
-
Ja powątpiewam, czy w ogóle występuje tu jakieś realne prześladowanie .... miałam (niestety) okazję słuchać kilku schizofreników z typowymi objawami (lęk o własne życie, prześladowanie, namierzanie, trucie, grzebanie w głowie) i brzmi to dokładnie tak samo........
-
Linka zadecydowała bo pojawiło się tam troszkę za dużo agresji, obciąganie, kurwienie się, szmaty, stanął ci-nie stanął, mnie zniesmaczyła z lekka ta dyskusja i mam taką władzę wiec zamknęłam. Jak widać dobrze wyszło, wszyscy ochłonęli i dyskusja toczy się dalej.......
-
kaleka07, Odpowiadasz na post sprzed 2 lat......
-
Kurka wodna, a w czym może pomóc wizyta u prostytutki? Poza tym, ze pomaga w wytrysku
-
Błagam cię..przestań szerzyć głupotę....bo już mnie to zaczyna wkurzać. Według klasyfikacji chorób Klasyfikacja DSM-IV i ICD-10 nie ma takiej dewiacji ( w ogóle nie używa się tej nazwy), parafilii seksualnej jak homoseksualizm. Więc racz dodawać, TWOIM ZDANIEM przed takimi "nowościami" bo celowo wprowadzasz innych użytkowników w błąd.
-
Moje drogie dzieciaczki. Temat zamienia się w przepychankę, autor zrobił co miał zrobić i nie wyszło. Myślę, ze dalsze dywagacje są zbędne Temat zamykam.
-
winterfresch20, byłeś kiedyś u psychiatry? Jeśli nie to polecam szybko się do niego zgłosić....
-
Ludzie którzy nie szanują zwierząt są źli, źli z natury i nigdy takich ludzi nie polubię......
-
Shadowmere, u mnie jest na 100% bo ja wiem i czuję dlaczego tak jest.....prędzej bym się na dziecko zdecydowała niż na ślub
-
dominika92, Mój chłopak w zeszłym roku stracił kocicę, która miała lat 18 (!!). Wyobraź sobie...przytargał małe, bure coś jak szedł do II komunii.....i tak sobie z nim spała...aż miał lat 26....dorosły facet, odeszła na jego rękach.......(była w twoim wieku ) przez pierwsze kilka miesięcy zarzekał się, ze nigdy więcej żadnego kota, never.....trzeba czasu a teraz już kręci nosem, że jak się wyprowadzimy to może jakiegoś buraska przygarniemy Polecam wizytę w schronisku - szybko "leczy" z tęsknoty...jest tyle pokrzywdzonego stworzenia, ze ciężko wybrać bo tyle chciałoby się ze sobą zabrać.
-
Werox3, eee bo tak się zachowujesz, tupiesz nóżką, zalewasz się łzami - BO TY CHCESZ!! Wcześniej chciałaś kotka....chomika.... Nie zawsze ma się to co się lubi .....
-
Prusak, Jestem DDA i cały czas w głowie kołacze mi się, że będę taka sama.......już mi się zdarzało za dużo i za często pic...i gdy psychiatra mi to "wypominała" miałam obraz siebie powtarzającej błędy dzięki którym teraz się leczę...... , mam z tego powodu gamofobię, paniczny lęk przed małżeństwem....jestem przekonana że powielę to co wyniosłam z domu....i boję się i nie chcę. No i tego, ze życie tak naprawdę zależy ode mnie dopiero się uczę na terapii....
-
Nic, czekać...po pewnym czasie będzie trochę mniej smutno, później jeszcze mniej smutno, a później okaże się, że jest tak dużo małych, biednych psiaków do adopcji, ze zaczniesz myśleć o tym, że może któregoś zabierzesz do domu. Depresją bym tego nie nazwała :)
-
Dokładnie, a jak się jest DDA to stanie się alkoholikiem jest bardzo bardzo proste....bo już wiesz jak to jest, masz utrwalone nawyki...... i tak jak piszesz, trudnym dzieciństwem nie można wszystkiego usprawiedliwić, bo jak widać na wielu przykładach, ludzie o dzieciństwie jak z najgorszego horroru potrafią być dobrymi ludźmi.......