-
Postów
11 568 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
LitrMaślanki, Niezamierzona bo ja naprawdę szanuję ludzi którzy potrafią sobie tak wykombinować że za mała kasę żyją tak jak trzeba....miałam taką samą sytuację w domu...gdy mam była już bez prawa do zasiłku.....ja w domu, moja siostra na studiach...zarabiał nanas tylko ojciec...oj nie było kolorowo i dlatego....ja bym właśnie nie chciała mieć takiego dylematu ...czy zaciągać kredyt na pralkę czy na leczenie zębów? Czy zapłacić komorne czy kupić lepsze leki..... To straszne, że nawet najzwyklejsi robotnicy, którzy przecież pracują uczciwie, zapierdalają na zmiany - zarabiają tak mało i mają takie problemy... Tygodniówka jak na wschodzie.....ceny jak na zachodzie.....
-
Nie wiem jakie mieszkanie za taką sumę wynajmiesz i gdzie? Może w jakieś małej zabitej dechami mieścinie, bo na pewno nie w dużym mieście. Też nie bardzo jakoś w to wierzę, ja mieszkam w średniej wielkości mieście i wynajęcie pokoju z kuchnią(lub dwoma z kuchnią - gdy ktoś pracuje w domu, lub np. pracuje na zmiany) za mniej niż 1000 zł nie wchodzi w grę.........mówimy o własnym mieszkaniu..bez innych lokatorów. Widać że mieszkasz z rodzicami Ja jak robie zakupy i wchodzę do tesca to za taką kwotę nawet pełnego wózka nie mam tylko ledwo spód zakryty artykułami. Dolicz jeszcze samochód, miesięczne wydatki za paliwo. nie licząc wielu innych spraw jak media prąd, woda, gaz. Do tego dwa duże psy i karma dla nich. Już porządna karma dla dwóch dużych psów ( bo nie karmimy zwierzakami pedigree i innym makdonalnem z supermarketu) to 100zł, przy 200 zł dla dwóch osób nie jada się chyba jogurtów, owoców, mięsa(!!)..... nie wspominam o wychodzeniu gdzieś.... No nie wiem...jedna pensja idzie na mieszkanie+ opląty typu telefon, internet a z drugiej cala reszta? Jedzenie? Auto? Leki? Raz na jakiś czas trzeba kupić sobie buty...spodnie...kurtkę... Co z rzeczami typu pralka, odkurzacz, wszystkie graty do mieszkania - brać kredyt? Co gdy pies zachoruje albo nas będzie bolał ząb....pół wypłaty pójdzie się jebutać........ Nie mówiąc o tym, że za dwie najniższe krajowe to wakacje odpadają... Źle nie jest, że tyle ci wystarcza - szacun że potrafisz za taką kasę wygodnie żyć...ale nie chcesz więcej?
-
Prusak, no tak ale żeby kupić dobre gatunkowo ubrania trzeba mieć na to kasę niestety...tak samo jak np. na dentystę, czy żeby jechać na wakacje...dobre gatunkowo jedzenie też kosztuje sporo więcej .........
-
na dwoje ..czy na głowę ? Bo napisałaś tak ,że nie rozumiem . PO 2 tysiące....... Biorąc pod uwagę, że same rachunki + wynajem mieszkania to będzie około 1200zł, +utrzmanie auta+utrzymanie dwóch zwierzaków ( jedzenie + weterynarz) + jedzenie+ jakieś łachy+ kosmetyk itd, leki.........do tego dochodzą przyjemności typu kino, bar, do tego dochodzą wakacje raz w roku, to koszt około 5 tysięcy, do tego (odpukać) wizyty u lekarza no i jeszcze coś odłożyć.... W 5 tysiącach można się zamknąć prusak 300zł na studia dla 3 dzieci?? To dla jednego nie starczy.......
-
Wystarczy gotować w domu i wtedy można w 250zł na miesiąc dla jednej osoby się zmieścić No ale tak jak pisze LitrMaślanki, dwie osoby po 2 - 2,5 tysiąca złotych pensji i jest git
-
LitrMaślanki, mam taką małą prośbę....mógłbyś zmienić ten avatar...troszkę mnie razi ten "zakaz pedałowania" w każdym temacie w którym się udzielasz.
-
Też tak uważam....w realnym życiu ( znaczy zależy gdzie się pracuje i z kim przebywa) takie umiejętności można o kant pupy otłuc.... a po co mi trening? poważnie? Nie dla każdego siła i przemoc fizyczna, wzbudzanie respektu swoją masą są ważne...... Sporty walk - owszem - ale nie jakieś kretyńskie Muai Thai czy inne takie ale coś z filozofią która pozwala się udoskonalać........ Zdecydowanie wolę szacunek za to co potrafię zrobić za moje kompetencje niż strach.......
-
aldona1, kobieto co Ty sobie ubzdurałaś?? Idźże lepiej do porządnego psychiatry......
-
Yyy a jakie mogą być inne "usprawiedliwienia" ? Z tym, że żadne "zaświadczenie" tu nie przejdzie....tylko ewentualnie zwolnienia z dni nieobecnych...ale to i tak trzeba zaliczyć.....
-
Badziak, dzięki za uwagę, nie zauważyłam tego już poprawione.
-
to zmień lekarza...bo taki który odstawia antydepresanty po półtora miesiąca skutecznego działania nie rokuje dobrze na przyszłość. ps. Na większosć nerwic stosuje się leki antydepresyjne, one zwykle po dłuższym czasie działania też mają skutek antylękowy.
-
Mimo wszystko - sam odstawiłeś sobie Lexapro pewnie, co było głupotą........ takei leki bierze się minimum pół roku, przy pierwszym podejściu. Poza tym, jeśli raz coś zadziałało- to zwykle przy kolejnym rzucie podaje się ten sam lek.
-
Jak masz anginę to też piszesz na forach z pytaniem jaki antybiotyk polecacie? To, ze dany lek zadziałał dobrze na jedną, dwie czy sto osób nie musi zadziałać na ciebie. Przy każdym leku opisywanym tutaj jest masa zwolenników i masa przeciwników....... Polecić to ci mogę dobrego psychiatrę który odpowiednio dobierze lek. Bo taki który się pyta: a co by pan/pani chciała jest do dupy...... Na niepokoje i lęk polecam też dobrego psychoterapeutę..... ps. ile czasu brałeś to lexapro?
-
No tak to niestety jest, to co dobre nie jest zdrowe tak do końca...a w ogóle chodzisz na jakąś terapię? Bo leki mają to do siebie, że do momentu odstawienia jest ok a później wszystko wraca.....
-
mimi1982, naprawdę nie ma innego leku? Może popróbuj jednak coś innego....toż Clon to straszny uzależniacz....
-
Jak przelamac sie wyjsc z domu (Fobia Spoleczna)
linka odpowiedział(a) na akia temat w Nerwica lękowa
Kokonik, po pierwsze psychiatra i psycholog, KONIECZNIE!! -
Objawy somatyczne związane z córką? Ja w ogóle nie rozumiem co TY piszesz...... Albo zacznij pisać tak, żeby WSZYSCY rozumieli...albo zacznij wysyłać wiadomości prywatne do tej jednej osoby która rzekomo rozumie o co ci chodzi.
-
wiola173, no tak, pewnie "poznaje" dźwięki może też kiedyś była "zdradzona" ..ale tekst ktoś podłożył przednio
-
buka, uśmiechnij się [videoyoutube=vj0-HygNX-c][/videoyoutube]
-
Nie no poważnie, sorry za zamieszanie ...ale ja serio zamiast "napady szalu" przeczytałam "napady kaszlu"
-
pokemoniaste pismo......
-
Cieszymy się razem z tobą, że tak cię wszystko bawi.....ale jest tyle innych tematów...a tu problem jest na tyle poważny, ze takie nabijanie się z tego jest niestosowne....
-
harpagan83, no a ktoś inny po heroinie czuł się wyluzowany - bierzmy więc heroinę !!
-
mimi1982, po pierwsze z niczego się nie naśmiewam...pytam poważnie, bo w życiu się nie spotkałam z atakami kaszlu jako objawami nerwicy. zapytać się nie wolno..... Po drugie, ja też ci odpisałam - nie wiń wszystkich dookoła za swoje " doły" to twoje emocje i trzeba nauczyć się nad nimi panować a nie zrzucać odpowiedzialność na kogoś. Ja nie jestem sfrustrowana....a Ty za to odbierasz każdą krytykę jako atak na swoją osobę, nie taka jest intencja piszących....... nabierz trochę dystansu bo na forum publicznym nie wszyscy rozumieją wszystkie problemy innych.....