Meg1985
Użytkownik-
Postów
681 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Meg1985
-
Szkoda, że nie byłeś zadowolony z mirty, pamiętam, że pisałeś, że Cię negatywnie nakręcała, ale może ta niska dawka, którą biorę 15 mg. byłaby dobra? Pewnie próbowałeś. Masz problemy z zaśnięciem, czy ogólnie kiepsko śpisz w nocy? -- 25 sie 2014, 22:46 -- Tańczący z lękami, tak myślę i chyba największe spadki nastroju mam rano, nie wiem czemu, może sertra już po 24 godz. przetaje działać, bo biorę rano. Więc jak się budzę, czuję się źle, mam lęki, ale potem biorę Setaloft i wszystko zmienia się na lepsze. Oczywiście nie zawsze mam lęki, ale często. I później już do końca dnia jest dobrze:)
-
Tańczący, muszę powiedzieć, że nie widzę różnicy w spaniu, identycznie wyglądało u mnie jak byłam na 50 mg. i tak samo jest teraz na 100mg. Cały czas biorę Mirtor 15 mg. przed spaniem. Nie wiem, jakby sprawa się miała, gdybym brała tylko sertralinę. Myślę, że na samej sercie musiałabym trochę dłużej czekać na sen. Czemu nie wróciłeś do mianseryny? Przestała działać?
-
Hej, wyjazd bardzo udany, Włochy cudowne, wracałam przez Austrię i muszę powiedzieć, że zawiódł mnie Wiedeń. Ludzie chłodni i zamknięci w sobie. Mówią strasznie dziwacznym dialektem i nie próbują pomóc cudzoziemcowi w zrozumieniu ich mowy. Strasznie zaniedbany naród. Oj dużo by opowiadać. Ok. już wracam do tematu.... Tańczący z lękami, widzę, że u Ciebie zmiany w lekach? zwiększyłeś Sertralinę? Jak zwykle dobry dobór repertuaru:) Tym razem Dżemik:) Brawo
-
Witajcie kochani, nie było mnie tu parę dni... Zdaję kolejną relację z działanie Sertraliny. Biorę od 17 lipca, czyli ponad miesiąc. Od 2 tygodni biorę dawkę 100 mg. Lek na prawdę działa. Byłam w stanie jechać za granicę, lecieć samolotem (strasznie nie lubię i boję się latać) i zagadywać do ludzi, gdzie wcześniej to było dla mnie nie do pomyślenia. Dzięki temu lekowi mam jakby "grubszą skórę", nie przejmuję się tak wszystkim, życie jest dla mnie znacznie łatwiejsze. Mam większy zlew na wszystko. Oczywiście zdarzają się lęki i okropne myśli, ale odpycham je , tak szybko, jak tylko to możliwe. Generalnie jestem zadowolona. Bałam się, że biorąc te leki stanę się kimś innym, jakimś nieczułym zombie:) , ale nic takiego nie odczuwam, mam doskonałą świadomość siebie, nie czuję się jakaś odrealniona, nic z tych rzeczy:) Pozdro wszystkim!
-
Dobrze moi drodzy, to ja się już dziś ewakuuję, dzięki za wszystkie rady, porady i miłe słowa. To wszystko, co mi piszecie, to dla mnie bardzo cenne, bo niesie ze sobą prawdę, ludzie obecni na tym forum mają nieprawdopodobny bagaż doświadczeń. Jadę jutro na krótkie wakacje, jak wrócę na pewno dam znać, jak moję postępy w leczeniu na dawce 75mg. Pozdrawiam Was i trzymcie się!
-
Siema Tańczący z lękami, fajnie, że się zjawiłeś:) z uwagi na to, że to już prawie miesiąc jak jestem na 50mg. postanowiłam zwiększyć dawkę sertraliny do 100mg. Dziś wzięłam 75 mg. i teraz myślę ile dni pobrać sobie taką dawkę, zanim wskoczę na 100. Może Ty mi doradzisz? Tak, tak, jutro mam lot o 20.00. Jak Ty to kiedyś ładnie powiedziałeś "wujek Xavier" czeka w pogotowiu. Mam ostatnie 2 tabletki, mogą okazać się zbawienne....
-
Patryk29, bardzo jesteś rozgoryczony, faktycznie sporo leków już brałeś, ale sporo jest jeszcze przed Tobą. Jeśli odnajdujesz w sobie taką siłę i wiesz, że poradzisz sobie bez leków, to rzuć to w cholerę. Też marzę, że nadejdzie kiedyś taki dzień, że będę mogła powiedzieć, kurde, ale to życie jest piękne, ale boję się ,że to tylko pobożne życzenia, a kilka miesięcy leczenia już za mną Powodzenia i wytrwałości Patryk
-
Kimek, to niezłe masz sposoby na ukojenie nerwów:)) Ja kiedyś włączyłam trening autogenny Szutza (nie pamiętam, czy tak to się pisze), ale nie za bardzo mi pomógł, teraz włączam po prostu moją ulubioną muzykę i wcale nie musi być ona jakaś spokojna, ważne, żeby było to coś co się bardzo lubi:) Ale wierzę, że człowiek chwyta się czasem wszystkiego żeby sobie pomóc.
-
Kimek, ja bym na Twoim miejscu jak najszybciej skontaktowała się z lekarzem, bo to jest mega dziwne cały dzień być jakimś odrealnionym, przecież to strasznie utrudnia życie i normalne funkcjonowanie. Skoro nasiliło Ci się to, jak zacząłeś brać leki, to może po prostu ten lek Ci nie służy. A czytałeś ulotkę wenli? Jest coś takiego wymienione w objawach niepożądanych? Ja bym poradziła się lekarza, ja biorę sertrę prawie tak długo jak Ty, bo od 17. 07. i nic podobnego mi się nigdy nie zdarzyło.....
-
Tańczący z lękami, miałam zdać relację z brania sertry i mirty razem na noc, więc piszę:) hmm....największy plus brania tych leków razem na noc, to wygoda, nie trzeba rano pamiętać, że są jakieś leki do wzięcia. Ale rano mam ogromny problem z dobudzeniem, dziś dzwonił mi budzik, a ja go wyłączam i spałam dalej, tylko, że jak biorę sertrę rano, to też tak mam i wydaje mi się, że to zasługa mirty. I co jeszcze zauważyłam, gdy biorę sertrę razem z mirtą na noc, to zanika to przyjemne uczucie senności i przymulenia, jakie wywołuje mirta, zawsze godzinę po wzięciu tabletki. Teraz gdy biorę te dwa leki na noc, tego uczucia nie ma i nie chce mi się za bardzo spać. Mam wrażenie, że miałam lepszy nastrój, gdy brałam sertrę rano. -- 10 sie 2014, 12:47 -- To niesamowite, co może zdziałać jedna malutka biała tableteczka:) oby tak dalej:) Biorę taką dawkę jak Ty, 50mg. ale u mnie aż takiego powera nie ma. Przede wszystkim nie mogę się dobudzić, żeby wstać z łóżka, a u Ciebie nie ma z tym żadnego problemu. Chyba czas podnieść dawkę:)
-
devnull, a czemu przez sertrę bierzesz więcej środków przeciwbólowych? jakiego typu masz bóle? -- 09 sie 2014, 11:41 -- nobody25, i co, prbowae brać sertrę wieczorem? I jakie wnioski? Ja wczoraj wzięłam wieczorem razem z mirtą i chyba tak będę teraz robić. Jest to znacznie wygodniejsze, nie trzeba budzić się wcześnie rano żeby wziąć sertrę, także ja zostaję przy braniu obu leków na noc:) Ciekawa jestem tylko, czy jak zwiększę dawkę sertry do 100 mg. to czy nadal będę mogła brać ją wieczorem, bo taka dawka to już może pobudzać:)
-
Bei to zazdroszczę Ci tej "rzeźkości" rano, ja nie pamiętam kiedy obudziłam się bez budzika wcześnie rano, ale myślę, że to zasługa Mirty ( biorę ją na spanie). Muszę koniecznie przestawić się na wcześniejsze branie Sertry albo spróbować ja brać wieczorem. Pogadam też z doktorem o zwiększeniu dawki, może wtedy będzie mniejszy problem z porannym wstawaniem:) Dzięki, w takim razie, też będę brać najpierw hormon, a potem przy śniadaniu albo po, sertrę. Też mi się strasznie podoba ta odwaga, którą daje Serta, jest to dla mnie mega dziwne, że leki mogą tak wpływać na ludzkie zachowania:)
-
nobody25, jestem pewna, że to zamulenie u Ciebie minie, skoro to 10. dzień brania sertry. U mnie dziś 20. dzień i muszę powiedzieć, że lek działa. Strasznie to dziwne, zwłaszcza dla kogoś kto po raz pierwszy ma do czynienie z ssri. Jestem bardziej otwarta na ludzi. Wcześniej odczuwałam czasem taką dziwną nieśmiałość w sklepie czy aptece, zwłaszcza w stosunku do konkretnych osób, a teraz idę tam i te osoby są mi po prostu obojętne, może jeszcze tak nie do końca, ale różnica w odbiorze jest i to zauważalna!!! Mam sporo energii w ciągu dnia, wychodzę, jeżdżę rowerem, czuję w sobie siłę:) Ale nadal boję się latać..... I co mnie wkurza, to nie mogę się rano dobudzić, jestem w jakimś letargu, budzik dzwoni, a ja go wyłączam i mam to gdzieś,teraz póki mam wolne, to nie ma większego problemu, ale jak pójdę do pracy, to boję się, że będę notorycznie się spóżniać. Muszę chyba kupić więcej budzików i wcześniej brać sertrę, dziś znów wzięłam o 12.00 w południe, wiem, to trochę za późno, ale nie mogę się rano dobudzić, żeby wziąć ją wcześniej. A potem wiadomo, noc nadchodzi i pora snu, a mi wcale się nie chce spać. Biorę wtedy Mirtę i jakoś zasypiam, ale Sertrę zdecydowanie trzeba brać rano, bo później ze spania nici. -- 06 sie 2014, 13:32 -- nobody25, spróbuj sertrę pobrać wieczorem, tak zalecał mój psychiatra. Może sama tak jutro zrobię:)