cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Myślę, że tak. Nawet zdrowi czasem mają takie mechanizmy. W sumie ten opis osobowości unikającej mogłabym przypiąć do siebie, tak jak i wiele innych rzeczy, zastanawiam się na ile to etykietkowanie się może faktycznie pomóc..
-
deader, ja sobie tam kiedyś do pirackiej kasety na końcu na tych szumach właśnie nagrałam własny tajemny przekaz, bo było za dużo miejsca
-
Polecam się- Messiah [videoyoutube=vOQdrya3vck[/videoyoutube] No ja niestety widzę, że nie da się zmienić innych samemu biorąc leki. Kiedyś to ja miałam dla siebie receptę na szczęście, zawsze był jakiś warunek, który gdy tylko się ziści zapewni mi życie długie i szczęśliwe. Teraz już wiem, że to tak nie działa i nie mam już nawet pomysłu, co to powinno być. na prawdę ciężko mi już sobie wyobrazić swoje przyszłe/potencjalne szczęśliwe życie. Więc teraz marzę tylko o usuwaniu rzeczy, które mnie na chwilę obecną blokują albo doprowadzają do szału. Nawet na tyle nie mogę liczyć.
-
Największy problem to chyba z tym mają neopoganie, bo oni raczej wolą wierzyć, że na ziemiach polskich wierzenia chrześcijańskie i dawne ze sobą walczyły, a nie że współistniały w obrzędach. Kilka pieśni, które ćwiczyliśmy pochodziło z zapisów Kolberga, czyli przynajmniej połowa XIX w., a niektóre były na pewno starsze. W jednej z północno-wschodniej Polski nawet wszystkich form i słów nie znałam, więc mogła sięgać jeszcze dalej w przeszłość. Kiedy my odtwarzamy te same dźwięki, to jest jakby przeniesienie w czasie
-
platek rozy, chyba są w porządku te zdjęcia. Zawsze jest jakieś "ale", więc staram się za bardzo nie wpatrywać, dam co mam. W piątek jest takie spotkanie ogólne, prezentacja firmy i złożenie CV. Później będzie kolejny termin i wtedy się zaczną prezentacje inne takie, o czym też staram się nie myśleć na zapas.
-
Ja osobiście uważam, że czas trwania związku o niczym nie świadczy...
-
jasaw, ja moich pradziadków, którzy mieli gospodarstwo nie zdążyłam już poznać, natomiast też szukam prawdy w dawnych pieśniach. Nie pochodzę z muzykalnej rodziny, dokształcam się gdzie mogę na różnych chórach, warsztatach. Ostatnio kilka razy u tej pani: [videoyoutube=HaBSEvFaZfI&list=PL7tOjJ5M6pVctYn1CeR2Ka1ZXJXPvwAXU][/videoyoutube] Bardzo lubię jej podejście, ona widzi, że dużo folkloru to jest połączenie duchowości chrześcijańskiej z przedchrześcijańskimi rytuałami pór roku i prac gospodarskich. Że lud jest prosty, ale nie ciemny, a zespół pieśni i tańca Mazowsze ma okrutną manierę i nikt tak na wsi nie śpiewa Infinity, trzeba pisać wiersze :) platek rozy, no ja się dzisiaj umalowałam, poszłam do fotografa na zdjęcia paszportowe i ogólne takie do CV. Powiedziałam panu, że mam wyglądać na miłą osobę No i w nagrodę za taki wspaniały krok w kierunku szukania pracy kupiłam sobie dla relaksu czarne piwo. Może będzie faza Zastanawiam się czy coś jeszcze poprzeglądać pod kątem rozmowy kwalifikacyjnej, czy już wrzucić na luz i pograć w grę
-
To nie jest kapitalizm tylko korupcja. Producenci przekupują ustawodawców. W kapitalizmie człowiek miał by wybór, czy chce produkt tańszy, czy chce przepłacać w imię czegoś
-
Coś tu cicho dzisiaj, więc też mówię dobranoc
-
U fryzjera nożna też do krótkich włosów przykleić długie.
-
Doberman, możesz zapuszczać w domu przecież
-
Poproszę focię. Dałam w "ludziach z forum". Niestety kolor kiepsko widać, bo bez lampy błyskowej; telefon ma tylko taki tryb, jak się robi twarzą do telefonu. Jak próbowałam na ślepo z lampą, to takie ujęcia mi powychodziły, że tylko do tematu o dysmorfofobii
-
Ale do zmian w mózgu już tak.
-
Ufarbowałam włosy
-
Ja nie chcę na EEG
-
Składanka z Eurowizji. Wypada lepiej, jak się nie patrzy na tych ludzi
-
Beznadzieja trwa...Nieporadność-czy też tak macie?
cyklopka odpowiedział(a) na nika777 temat w Depresja i CHAD
No na to akurat mirtor nie pomaga, a raczej mi wydłuża ten stan rano. Bo ja mam bezsenność wieczorem, a senność rano i nie jestem w stanie leku ustawić, żeby mi to rozwiązał. -
Najlepiej wtedy ugotować curry z mnóstwem przypraw, wtedy będzie ci się wydawało, że jesteś w Indiach, więc upał jest uzasadniony. Na mnie działa. Zrobiłam sałatkę jarzynowa jak na święta, chociaż jutro nie święto. I raczej mi chłodno niż nie. Chyba się pozamykam i schowam pod koc. Mirzę wezmę, książkę przytulę...
-
No ja jeszcze nie dojrzałam do zadawania sobie tego typu pytań, bo dopiero zaczynam terapię. Mnie się wydaje, że mogę dać bardzo dużo, ale być może mi się istotnie tylko wydaje.
-
Tak, faktycznie można miło spędzić czas nawet z promotorem czy z klientami i pogadać nie tylko o pracy, a nie uruchamiają się te potrzeby emocjonalne co przy choćby zwykłych znajomych typu "czy chcą mnie widzieć", "czy oni mnie słuchają", "czy oni są dla mnie ważni/ja dla nich", bo potem wychodzi przeważnie, że nie, nikomu specjalnie nie zależy i to nie jest fajne.
-
Ja ostatnio zauważyłam, że cenię sobie relacje profesjonalne lub pół-profesjonalne. Wiecie, jak już kogoś dobrze znasz, macie wspólne zainteresowania, ale dalej jesteście per "pani", bo praca/uczelnia tego wymaga albo różnica wieku jest duża. Na pewno wolę to od takich zwykłych "znajomych", których nie można nazwać przyjaciółmi, bo nie zrobili by nic wielkiego dla ciebie. Też myślę w taki sposób o działalności charytatywnej. To, że nie zalewam się łzami na widok niepełnosprawnego dziecka paradoksalnie sprawia, że mogę być większym oparciem dla jego rodziny. Bo ja empatię mam, tylko taką trochę inną...
-
sytuacja na studiach-reakcja lękowa, urojenia.Jak się zachow
cyklopka odpowiedział(a) na Bączek temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Ja też się bardzo bałam wszystkiego co było związane z końcem studiów. Na twoim miejscu napisałabym maila, ale nie o twoich problemach, tylko to, o co chcesz zapytać owinięte w dużo grzecznych formułek. Masz przecież ile chcesz czasu, żeby to ułożyć. Na poprawę humoru ilustracja jak szybko pisze maile profesor, a jak student. -
Też nie wiem, ale psychiatra powiedziała, że mi to jest potrzebne obok leków. -- 20 lip 2014, 15:58 -- Jestem raczej sceptyczna, ale przynajmniej jest taka ciekawość, że może się czegoś dowiem o sobie albo o funkcjonowaniu łba.
-
A co do psychoterapii mam takie obawy, że mogłaby być skuteczna tylko, gdyby terapeutka udowodniła mi, że faktycznie w moim myśleniu i odczuwaniu są obecne nieprawidłowości, które można zastąpić korzystnymi mechanizmami, a może się przecież okazać, że to nic nie da, kiedy po prostu osoby w moim otoczeniu się zachowują nienormalnie i ja mam prawo się czuć tak jak się czuję -- 20 lip 2014, 15:52 -- Próbowałam, nie polecam