cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Chcę zostać znaną blogerką, to ćwiczę się w opiniotwórstwie A nie przejmuję się, bo jestem na lekach.
-
kosmostrada, w ogóle nie zwróciłam uwagi na twoją pracę, bo myślałam, że to okładka jakiejś płyty
-
platek rozy, widziałam taki przepis, ale chyba nie będę miała siły http://elanaspantry.com/pumpkin-chocolate-chip-cookies/
-
U nas w szkole decyzją rady pedagogicznej nie wolno promować dżender ani Halloween, więc raczej nie przyjdę do pracy przebrana za Króla Goblinów A z resztą i tak mam ospę. Ale rozważ taką sytuację. Jak byłam mała, to zostawiałam list do św. Mikołaja na balkonie, skąd aniołki zabierały go do Nieba. I przyszła do szkoły jakaś baba i napisała na tablicy adres korespondencyjny do Finlandii mówiąc, że to jest prawdziwy adres do prawdziwego Mikołaja. Na co chłopcy się podjarali i pytają: "Prawdziwy? To tam można na serio pisać jakie się chce prezenty", na co babon się rozdarł: "Jak ty śmiesz Mikołaja prosić o prezenty!" Wróciłam do domu nie wiedząc o ch#! chodzi, a później już byłam za duża i zwyczajnie nie zdążyłam już kupić tej bajki o Rovaniemi. Tak że załapałam się jeszcze na Święta z aniołkami, diabełkami, gwiazdką betlejemską, bo elfy i renifery dopiero wtedy wchodziły do Polski.
-
Bo zanikają lokalne/rodzinne tradycje i się robi luka Mnie na przykład w dzieciństwie kupowano cukierki na straganie przy cmentarzu i nie trzeba było chodzić po domach.
-
Nie biegam, nie mam GPSa, a mp3 też mi padła. Ale powtarzam, dlaczego niedokładnie kopiować jakąś tradycję? Jeśli w Ameryce na cukierki chodzą dzieci do 11 roku życia, to dlaczego u nas mieliby to robić dorośli? Poza tym mamy już w Polsce bogate tradycje przebierania się (bal karnawałowy), chodzenia po domach (kolędnicy) i niszczenia elewacji (yyy... tak), po co dodatkowy dzień na takie coś?
-
Nastawiałam się na kupno martensów, ale skoro zrezygnowałam z martensów, dodatku do GuildWarsa i warsztatów pieśni pogrzebowych z Podlasia, to mogę poważnie przemyśleć te buty, bo są i alternatywne, i mega dziewczęce, no i Burtonowskie prążki Skoro dzieci w Ameryce/Irlandii/itd. to robią, to dorośli w Polsce mają? Przecież to idiotyczne. A i tak jak będę miała dobre kostiumy, to się będę przebierać o każdej porze roku, bo kto mi zabroni Zapisałam się do przychodni, do lekarki, którą znałam już wcześniej, mam jeszcze cały tydzień zwolnienia Zaraz będę gotować zupę, a gra się będzie instalować
-
kosmostrada, ale te pierwsze też do mnie pasują Poza tym to szczewiczki Dark Passenger, ale dziwne, że nie można użyć słowa w jego zwykłym znaczeniu, tylko w związku z istniejącym wulgarnym zastosowaniem trzeba się cudzysłowem tłumaczyć? O, i jeszcze takie cudowności http://olx.pl/oferta/balerinki-skora-skorzane-cwieki-goth-gothic-lolita-CID87-IDaV5HF.html#fe2b3e90a0
-
Dlaczego obciąganie jest w cudzysłowie?
-
https://www.zalando.pl/lola-ramona-angie-czolenka-na-platformie-szary-lo111b00v-c11.html?size=38 https://www.zalando.pl/lola-ramona-czolenka-black-cream-lo111b013-q11.html?size=38
-
Chwilowo nie wiem, jakie dokładnie buty chcę, więc paczę po całym internecie, bo mnie to uspokaja. A powinnam sobie kupić profesjonalne buty do tańca, ewentualnie mogę wyjąć glana z szafy i się nim walnąć w łeb.
-
No to, że jak mi ktoś powie, że skarpetki w paski do trzewików, to dla klauna, to mnie rani wprost na wskroś i już nie widzę tego Burtona. A z resztą srał pies buty, jak mam awanturę w domu. Przeglądam teraz strony z butami i jestem na etapie "nie ma tego, co chcę" z nutą "nie wiem do końca, czego szukam". Można w ogóle iść w skarpetkach w paski do pracy?
-
kosmostrada, źle się wyraziłam, nie chodzi o śmiech, tylko o umiejętność skutecznego zniechęcenia mnie jednym komentarzem.
-
mnie to z lekka dobilo... A ić... Ech! Gdybym był młodszy, miał metroseksualną budowę, włosy blond i odmienny światopogląd na sprawy polityczno-religijne, to sam bym Cię na tę randkę zaprosił! I potem wyjdzie, że ja mam jakieś wymagania względem budowy ciała, a jakbyś moich byłych widział, tobyś nazwał mnie wyrozumiałą A od tej choroby, to mi apetyt wzrósł, poszłabym na krewetki bez zobowiązań. kosmostrada, no tania ta Calzedonia nie jest. A im droższe rajstopy, tym szybciej podrę, taka jest zależność. Zresztą pewnie bym w domu została wyśmiana za rajstopy w paski W kuchni się wyzywają i rzucają jabłkami.
-
Sigrun, a dziękuję, cofa mi się wysypka, aż podejrzane to
-
na_leśnik, Aurora88, tja, 20-30 zł za rajstopy plus kilkanaście za wysyłkę Nie będziemy wybierać martensów, tegoroczna kolekcja jest toporna jak nie wiem Co by tu począć z tak pięknie zaoszczędzonymi pieniędzmi? KREWETEK!!!
-
Aurora88, chodzi mi o to, żeby czegoś tak trywialnego jak rajstopy nie kupować przez internet i płacić za wysyłkę. Poza tym to też liczę jako internetowe sklepy z przebraniami.
-
Now that's what I call sexy... Tylko czemu te rajstopy i pończoszki w prążki to tylko w sklepach z przebraniami, a nie można w zwykłym sklepie z rajstopami No ale prędzej czy później nabędę, bo ktoś się w tych skarpetkach będzie musiał zakochać, nie ma opcji. To może my mamy tą samą sąsiadkę? A kotlety też tak tłucze, że mało kuchni nie rozwali? Nie, jej w ogóle nie ma, kolejny raz zostawiła tylko nieudolną ekipę remontową. Sądzę, że kotleta nie umiałaby zrobić.
-
Spoko. Jak by co to mogę jeszcze jakiś fajny kawał zapodać. Dajesz! Zapraszam do mojej sąsiadki. Sexi panowie w ramach bonusu jeszcze drą mordę i trzaskają drzwiami. Poza tym dawaj cokolwiek z dynią, co ugotowałaś. bonsai, może się zgodzę, że martensy typu glany są trochę kindermetalowe, ale ja szukam takich trzewiczków, co pasują do sukienki/spódnicy, a martens co roku wypuszcza nowe modele. Speaking of, właśnie przyszła paczka z allegro Sweet Jakbym miała do tego rajstopy w paski to 100% Burtona w Burtonie
-
na_leśnik, Star Wars: The Old Republic. Z gier online gram tylko w to. GuildWars musiałam odpuścić, bo dodatek był kosztowny, a nie mam tyle czasu na granie, co kiedyś. Nie była to łatwa decyzja, ale nie można grać we wszystko. Zwłaszcza jak się ma pracę i inne rzeczy. Poprawka: nie pogram sobie, bo przecież muszę ściągnąć i zainstalować dodatek
-
Jak co roku przypomnę, że nie ma czegoś takiego jak "święto zmarłych" i sobie narobię kolejnych wrogów na forum... A nikt nie napisał jak się podoba nowa piosenka pana Krzysia. Idę grać w grę
-
na_leśnik, ja nie mówię, że oni nie potrafili, tylko, że im się nie chciało No nie wiem, czy biorę buty, bo moja stopa ma 24 cm, a but jest na 25,5 cm
-
Kiedyś miałam sąsiada, co chodził na ryby, a potem mi takiego pstrąga smażył, ale umar Chciałabym kiedyś poznać chłopaka, co by mi smażył pstrąga, bo do tej pory to były tylko puste obietnice Tylko masło, pieprz, odrobina cytryny...
-
Trochę to podejrzane, nie? O, tak mogłoby być. Mam jeszcze jedną gigantyczną flanelę, którą chcę przerobić na tunikę, ale się boję, że źle skroję. (Rym niezamierzony). bonsai, straciłeś czujność Aurora88, w takim razie mierzę stopę przed ostateczną decyzją A w weekend pewnie będziemy wybierać martensy
-
bonsai, pasek to jest takie coś co idzie dookoła i się zapina. Czemu go nie widzisz? Nawet jak byłam młodsza i płaściejsza, to się cokolwiek krępowałam obnażać brzuch