neon
Użytkownik-
Postów
9 919 -
Dołączył
Treść opublikowana przez neon
-
nie no napewno, ja chciałem tylko pokazać taki orginalny przykład. zdaje sobie sprawę, ze reszta ma strasznie spierniczone zycie.
-
przeciesz napisałem wcześniej że jakieś pieniądze sobie zostawił na koncie, wiec nie ma probelmu, ciuchy kupował z second hand, mówił nawet że poratował jakiegos żulika, ale ten zamiast kupic ciuch wydał na alkohol- i tamten stwierdził że wiecej nikomu nie pomoże a reszte to sobie można tylko wyobrażać, kto wie moze mu sie zmieniło i już gdzieś ma stałe zamieszkanie? no nie wiem ale zostawił całą rodzinę, w ogóle postanowił że takie życie bedzie prowadził znacznie wczesniej, tylko czekał aż ostatnie dziecko wydorośleje-to swiadoma decyzja.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę) - cz. 2
neon odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Off-topic
kaaaaaaaaałabanga? -
Nie, to nie był eckartcik, choć jego historia jest mi znana i bliska. to fakt z polski, pisałi o tym w angorze. jak sobie on radzi, nie ma pojęcia, myślę że zimy to pewnie w przytułkach i od czasu do czasu cos wynajmuje, nie wiem. to nie jest typowy bezdomny, ponieważ nie pije, nie pali, ma łeb na karku, ale pewnie pewne zagrożenia w tym sposobie życia nawet bez używek na niego czyhają, no ale jaki sposób życia nie niesie ze soba pewnych zagrożeń. powiem szczerze ze jak ja byłem na szczycie swoich zaburzeń, to moja wyobraźnia podsuwała mi pomysł rzucenia dotychczasowego życia na rzecz tułaczki.
-
na_leśnik, yo!
-
no ja kiedyś czytałem o bardzo ciekawym człowieku, który wybrał właśnie bezdomność z wyboru. ale nie po to, żeby to dało mu jakiegoś kopa do życia czy coś, nie. On czekał aż dzieci osiągną pełnoletność, to znaczy jedno, bo drguie robiło za granicą już karierę. Pierwsze dziecko zabezpieczył w miare możlwosci materialnie, żonie chyba coś tam też zostawił, reszte na koncie a siebie na bruk. był bardzo zadowolony mówił że eteraz jest mieszkańcem swiata, że wszędzie jest jego dom, że może nawet na tej ławce sobie zasnąć, taki z niego artysta. jakas szczególna dusza, mysle ze na wysokim poziomie duchowym.
-
albo na szyi malina
-
zamknij oczy i przysłoń rękoma, i nie patrz przez palce!
-
no zanancić możesz, tylko czy w taki mróz mały zechce wyjśc ze skorupy?
-
BratKat, jezu chryste tylko weż ze soba kocyk i gorącą herbatke bo te kobieciny musza wyglądac jak sople lodu.
-
mój wuj mówił mi tak, normalni to są szjabnięci ludzie tak do poziomu 30% powyżej tego to już te prawdziwe świry, powyżej 50% to uszkodzenia nie rokujący wyleczenia.
-
podchwytliwe.
-
C&S, dobre to chociaż połowy nie zrozumiałem to i tak sie uśmiałem. a w sejmie dalej cyrki, mogliby ten sejm teraz kosmici porwać, jak loui de finesa w kapuśniaczku
-
C&S, dzięki że mi powiedziałeś jak wyglądają ptysie ale ja za nimi nie przepadam, za słodkie.
-
JERZY62, mi sie wydaje że bóg nie tylko jest miłosierny, ale potrafi też zesłać nieszczęście. zobacz sobie ten skecz o bogu, jest geinialny [videoyoutube=yekHoi5j484][/videoyoutube]
-
wiejskifilozof, tak sobie pomyślałem o tym twoim torcie bananowym, że chyba skocze do pobliskiej piekarnii i kupie swoje ulubione elklerki
-
Dobranoc :)
-
nie mam takiego sposobu bycia, tylko mam taki system obronny i jestem z niego zadowolony
-
również zycze sto lat!!i powodzenia z litewnikami nowymi !! stara dupo
-
mhrps, toż ja też żartowałem
-
sam byś pokazał morde, a nie sie chowasz pokątnie! pokaż jaja bo fiut już ci skarlał.
-
Naemo, no tak nie pomyślałem, że u ciebie może być zdecydowanie inny sytuacja niz u mnie. mhrps, ale co skurczył ci się?
-
ja tego tak nie widze, ciotka nie ma aż tak wielkiej wiezi z siostrzenicą żeby nie móc poprowadzić terapii, tym bardzie że może korzystać z gotowych wzorów, a ewentualne emocje stłumić. myśle że osoba poddawana terapii miałaby wikeszy problem. chociaż ja patrze przez pryzmat własnej rodziny, gdzie wszyscy są ustawienii, albo realizuja jakies wielkie pasje. nie chciałbym utwierdzać rodziny w przekonaniu że jako jedyny tak hujowo skońćzyłem
-
Naemo, a mogłabyś jej wyznać wszystkie swoje tajemnice, grzechy? a to nie wiedziałem nawet ze jest zabronione, to wiele zmienia
-
gdzie jest nemo? a zapowiadał sie taki fajny wspólny spacerek