neon
Użytkownik-
Postów
9 919 -
Dołączył
Treść opublikowana przez neon
-
Purpurowy, nie no oczywiśćie, przecież nie powiedziałem że jesteś głupi bo oglądałeś power rangers. ale tabalugi też nie lubiałem
-
Purpurowy, ja ją oglądałem czasem za małolata, ale raczej na nią nie polowałem, o tak, bo sie akurat trafiła. cyklopka, nie namawiaj mnie bo w tym wieku takie bajki szkodzą, zobacz na dorosłych chińczyków, ogladają mangi, walą konia i nie wyściubiają nosa z domu.
-
Purpurowy, wiesz co, chyba bym na to nie poszedł, nawet jakbyś był moim dobrym przyjacielem, chyba że byś mi dopłacił co ci sie tak w power rangerach podoba? cyklopka, oj tego nie pamieta, ale fakt faktem to trudno dostępna bajka była.to dziwne patrząc na jej popularność.
-
ja nie ide bo sie boje kitowców ;-D
-
cyklopka, beret to ryła czarodziejka z księżyca i jej fochy ;-D tygrysia maska było dobre, no i kapitan jastrząb, a u nas sie chyba mówiło kapitan tsubasa. tsubasa najlepsza baja ever-chociaż dragon ball niedaleko w tyle. fajne czasy ogólnie.
-
cyklopka, eeeeee tam gadasz dla mnie bajka była pierwyj sort, pamietasz jakie bajki leciały jeszcze w tamtym okresie? te japońskie miały swoisty klimat.
-
wieslawpas, uszy do góry, i idź po ten samochód tak, jakby ziemia się pod tobą trzęsła, jak ten gościu
-
to ja dorzuce coś z japonii ;-D [videoyoutube=W6DQ6U7W_zA][/videoyoutube] wieslawpas, siamanooooooooooo weisławooooooooooo
-
Mi sie śniło dzisiaj że znalazłem duże ilość diamentów, które zgubił loklany bandzior. Skryłem sie z nimi w piwnicy, ale zauważyły mnie tam jakieś cztery nieznane osoby, podeszły i zażyczyły sobie jeden diament w zamian za milczenie-byłem bardzo kontent że chcą tylko jeden a przecież miałem tego mnóstwo. potem gadałem zpolicja w pubie i zorientowałem sie że nie wiedzą o diamentach, potem rozmawiałem ze kumplami ze starych znajmości, luźna rozmowa, ale na końiec wspomnieli o diamentach, co wzbudziło we mnie podejrzenia że pracują dla bandziora. Następnie miałem spotkanie z kolesiem, co był w grupie tych czterech co mnie spotkali w piewnicy i on negocjował u mnie zapłate za to że mnie nie wyda- naszła mnie konkluzja że przecież miałem tego dużo trzeba było każdemu z tych czterech sypnąć po trochu, bo teraz jest niepoewność że sie sprzedadzą, jak bandzior wyznaczy nagrode pienieżną za informacje o zgubie. na końcu naszła mnie refleksja, że ryzykując swój los kradnąc te pieniądze jest ok, ale jak bandzior będzie chciał sie do mnie dobrać przez rodzinę? i na tym sie skończyło ;-D
-
mirunia,u mnie wszedzie śnieg, nawet metalowe bramy sie oszroniły miłego dnia dziękujemy nieboszczyku za pozytywne wibracje
-
cyklopka, ale my przecież w polsce jestesmy, to może w ogóle cały teń dzien odnosi sie do wysp brytyjskich, do dupy z taką robotą, człowiek myślał że choc jeden depresyjny dzień nie jest z jego winy mirunia, yeeeeeeeyu jaka cudna depresja
-
Carica Milica, a jak tak, siedze teraz na czarno niebieskim fotelu i papcie niebieskie, pantalony niebieskie i jasnoniebiska koszulka ale to nieumślny zestaw, tak dzisiaj wypadło. przynajmniej dla mnie niebieski nie jest dołujący, a jasnoniebieski to w ogóle mnie rozchmurza.
-
Carica Milica, pewnie tak, ale dlaczego blue a nie np. grey? bo rozumiem że czarny zarezerowany jest dla stypy.
-
Ḍryāgan, mi sie wydaje że depresja ma coś z poczucia winy.
-
Dzis jest ponoć najbardziej depresyjny dzień w roku, także dzisiaj możemy pohulać i sie zdołować bez poczucia winy.
-
jak sie dorwę do cisteczek to wyglądam mniej więcej tak
-
Jesteś kosmo kolejną osobą która mnie przed tym ostrzega, dlatego zgłębiłem temat w necie, wiem jakie jest ryzyko ale to mnie nie odwiedzie. mysle że przy odpowiednim podejsciu bedzie ok. teren trzeba zbadać, bo człowieka ciągnie
-
cyklopka, i jak bez rezultatów?. ja dzsiaj sie przbudziłem 6 rano ze snem przed oczami, ale byłem nieprzytomny i nie wstałem go zapisać-pomyślałem po co skoro tak wyraźiscie go pamiętam, zapisze jak wstane później. no i jak wstałem o 7;30 to już nie moglem sobie przypomnieć całkkiem tego snu, był o dziewczynie i desce windserfingowej-tyle pamiętam. za ta pamiętam inny który mi sie przyśnił i go w życiu wam nie opowiem masakra haha ogólnie pamiętam jeszcze, ze oprócz tych dwóch sniły mi sie jeszcze dwa kolejne. ale pamietam z nich tyle pare szczegółow i to przez mgłe. podsumowująć zastanawiam sie czy jest sens w to brnąć jak nasze umysły są tak szalone podczas snów, a może dzięki temu że bede je świadomie przeżywał, będe mógł na nie jakoś wpłnąć? narazie będe kontynuował doświadczenia, bo to jakiś dodatkowy smaczek może nadać zyciu.
-
a dziś czytałem o kolesiu, który uważał wino za eliksir młodości, wypijał ponoć w ciągu dnia 3 butelki tego trunku i dożył..... 104 lat zresztą słyszałem też o japonczyku który jakas miał tam chorobe i żarł tylko ryż,a żeby pałaszować ciagle to samo to musiał sie znieczulać alkoholem.. też dożyłe 100
-
ja sobie przygotowałem zeszyt, długopis, i rozpoczynam rozwijanie umietności zapamiętywani snów i oczywiscie bardziej wyrazistego ich doświadczania. tłumaczyłem dzisiaj angielski tekst o zapamietywaniu snów i mnie zainspirował.
-
nvm, chyba za długi przesiadujesz tam w chmurach, zejdz czasem na ziemie, rozwiaż krzyzówkę, pogadaj z ludźmi
-
nvm, to znaczy "jak masz"? czy dalsze "może" mam rozumieć jako "nie wiem ,jak mam"?
-
salirka, przecież nie wszyscy
-
nad czym wy sie rozwodzicie, to typowy sportowy uwodziciel. najpierw zorientował sie przez rozmowy czego dziewczyna pragnie, podpierając sie pewnie nie mały doświadczeniem, dawał jej to na tacy,z tąd te wielkie zrozumienie, nastepnie ją wykorzystał i rzucił.
-
jestem ciekawy co skłoniło ciebie do wzięcia słowa potrzeba w cudzysłów ;-) chyba nie wierzysz że rozpuściłeś swoje ego w doświadczeniach transcendencji.