ja zawsze mam jakaś książke przy sobie, choc nie czytam systematycznie, to przez ostatnie 3 lata dzięki m .in chorobie z 70 książek przeczytałem.Czasem jak trafie na jakaś perełke co mi podejdzie z tematem, to nic innego sie nie liczy. tworzy sie taka chętka że zapuszczasz sie w obowiązkach, przestajesz sie myć, broda rośnie do pasa, chudniesz, pod oczym robią sie wory,a ty tylko chcesz wiedzieć co będzie na następnej stronie.