Skocz do zawartości
Nerwica.com

neon

Użytkownik
  • Postów

    9 919
  • Dołączył

Treść opublikowana przez neon

  1. No to jestem tym bardzo rzadkim zdarzeneim.
  2. Po tym co piszesz widze ze mylisz jak wiekszosc spoleczenstwa poczucie wlasnej wartosci z samoocena(czyli inaczej wiara we wlasne sily) Poczucie wlasnej wartosci ksztaltuje sie od urodzenia... do .. do kiedy? Nie wiem do kiedy, lecz wiem ze "ujawnia" sie ono w czlowieku miedzy 12 a 20 rokiem zycia. Brak go lub nieodpowiednie rozwiniecie powoduje kompleksy, chec osiagania czegos(czegokolwiek bez wzgledu na to czy nam to potrzebne czy nie), brak szacunku do siebie i innych itp. Nie ma czegos takiego jak za duze pww, natomiast zdarza sie przerosnieta samoocena. Wiec jak sie objawia normalne pww z niską samooceną lub wiarą w siebie?
  3. Ja miałem super dziecinstwo, pww i wws wyniosłem z tamtego okresu na mega poziomie, nawet na zbyt duzym, nie przejmowałem sie niczym i nic nie mogło zaburzuc mojej samooceny, potem jednak pojawiły sie kompleksy i troche eksperymentowania z dragami które pogłebiały problem, to zrujnowało te solidne fundamenty. Teraz jestem na poziomie carlobuenos, poziom 0.
  4. Możesz opisać dokładniej, co miałeś na myśli? Jak to sie dzieje ze nigdy nie zapominamy o mysleniu, tak samo jak i o oddychaniu? dlatego ze oba te procesy zwiazane sa z automatyzmem.
  5. neon

    Aborcja

    wiejskifilozof, Jestem tylko marnym pośrednikiem słowa bozego.
  6. Myśle ze nalezy wnioskowac o legalną aborcje dla noworodków mięczaków (znajdzie sie sposób na indentyfikacje genu odpowiedzialnego- i unicestwienie w zarodku), ewentualnie zrzucanie ze skarpy, gdyby jakies słabe ogniwo przeslizneło sie przez szafot.
  7. Nie dowodzi, ale podobno w każdej plotce jest jakaś część prawdy. Dziwne że umysł często nas wprowadza własnie na takie tory rozumowania.
  8. Nie bez powodu był ich rzecznikiem, to tak troche jakby był ich twarzą. No już nie przesadzaj o tym bohaterstwie, ten człowiek jest ciężko chory.
  9. http://www.pomponik.pl/plotki/news-tomasz-kalita-nawrocil-sie-w-obliczu-choroby-poczulem-dlon-i,nId,2281557 Człowiek ze szczytu lewicy nawraca sie na chrzescijanstwo
  10. Jeżeli chodzi o "moje myślenie" to nie ma czegoś takiego. Coś myśli za ciebie, ty tylko czasem możesz dokonoać wyboru.
  11. Mam nadzieje że medycyna bedzie równiez tak szybko ewulowała. Choć to mało prawdopodobne bo kto zarobi na zdrowym człowiekuj? hahah
  12. neon

    Aborcja

    Masakra... Normalne morderstwo. Niestety jednak w pewnych wypadkach konieczne.
  13. To nie Buddyści próbuja sie uwlonić z koła narodzin i śmierci? To kolejna wiara w coś czego istnienia nie udowodniono, nawet Dalajlama zapytany o inkarnacje wymigiwał sie z okresleniem swej pozycji w tej materii, a przeciez w ich tradycji to jest podstawa ideologii, przynajmniej tak mi sie zdaje.
  14. Niesamowita ta wizja, bo realna do urzeczywistnienia. Wszystko na to wskazuje, patrząc na na uzywanie tabletów, smatfonów i komputerów, że człowiek zamieni "real" na rzeczywistość wirtualną. Myśle że taki sposób życia jeszcze bardziej bedzie walił na beret niż ten, który aktualnie uskuteczniamy.
  15. Lusesita Dolores, No to sie nie dziwie, mrówka też by miała problem z takim dystansem
  16. na_leśnik, Lepsze to niż codzienna rutyna w betonowej dzungli. Lusesita Dolores, To chyba masz starego pieska, mój ma niecałe 3 lata i to jack russel terrrier, bardzo ruchliwe i wymagajace ruchu, zreszta ja z niego zrobie Korzeniowskiego. Kiedyś jak miałem praktyki w kryminale i nie mogłem wytrzymać w biurze, wymyslałem sobie zajęcia żeby wyjsc na zewnatrz, to mnie nazwali Korzeń od Korzeńowskiego
  17. na_leśnik, ja pierrr 1,5h i niecałe 3 klocki zrobione, rozumiem że tu chodzi o to ze trzeba sie wdrapywać, no to te 500 km można uznać jako 1000 lekko jak nie więcej
  18. neon, mi póki co perspektywa 500 km wystarczy . Eeeeeee tam pikuś Nie noo 500 km to sie nie dziwie ze tak długo sie do tego zbierasz. ciekawe ile mozna tak dziennie przejsc km-ów
  19. Lusesita Dolores, Ten pies ma adhd,12h na dobe leży w koju i tymi maślanymi oczkami prosi każdego, żeby go wyprowadził, a jak to nie pomaga to szczeka. Jak zrobił ze mna 14 km to jak wrócił na chate pierwsze co chwycił freesbee i chciał zeby mu porzucać
  20. na_leśnik, No to jestes rozdziewiczony Ponoć na dłuższych trasach brak ludzi to raczej problem. Nawet zatwardziali samotnicy powiadają, że rozmowa z człowiekiem na trasie czasem daje energii psychicznej na pare dni wędrówki, no ale oni robią pare tysięcy jednym rzutem Jak mi sie spodoba, to też bede chciał takie tysieczne zaatakować, a raczej sie spodoba, bo na tych krótkich trasach czasem jak endorfiny uderzą do głowy to człowiek czuje sie jak młody Bóg.
  21. na_leśnik, a zaliczyłeś już jakąś dlaszą wędrówkę? Góry fajna sprawa,ja narazie powoli w mojej okolicy rzeźbie kondycje,narazie codziennie robie 6 do 8 km, w ostatnia niedziele koło 14km i było ok zero zmęczenia, dlatego postanowiłem w ta niedziele zaatakować 40 km i biore na wyprawe mojego wiernego towarzysza- psa Aro
  22. nieboszczyk, Ja jestem całkowicie aspołeczny,a może raczej antypopkulturowy, chociaż tutaj też nie do końca, pewne aspekty tej kultury mnie bawia i pociągają, ale jednak przeważają negatywne odczucia. Majtkarzem nie zostanie,bo chociaz wiele dziewczyn mi sie podobało to jestem za tchórzliwy zeby w ogole do którejs podejsc. Zreszta tak na serio nie wiele miałbym takiej dziewczynie do powiedzenia, pare pytań, nie potrafie urabiać panienek, nie wiele by mnie interesowało z jej zycia, chyba tylko kolor majteczek Dlatego chyba zostane włóczęgą. W Niedziele pierwszy dłuższy wpad, mam zamiar zrobić trase 40 km na autonogach w jeden dzień, dla mnie hardcore, wyzwanie i może jeżeli zagra, to coś, co może da mi napęd do dalszej walki i drogi. Kręcą mnie takie rzeczy, kiedys myslałem zeb przebyc europe na rowerze, teraz zmieniłem to bardziej na chodziarstwo, fajnie byłoby polecieć samolotem do włoskiego Turyny a później w dół na południe przez Watykan, aż do Sycylii
×