Skocz do zawartości
Nerwica.com

marwil

Użytkownik
  • Postów

    1 932
  • Dołączył

Treść opublikowana przez marwil

  1. Trochę Cię basałyku poznałem. Dobrze mieć pewność, że większej części planowanych czynów nie zrealizujesz (no może z wyjątkiem kraula na Bornholm). Nie zapomnij pływaczków na ramiona, wtedy Cię znajdą . To pogorszenie złego u Ciebie od lat stanu. Czyli nie gorzej, tylko najgorzej. Znam nie tylko ja ten stan rozpaczliwy. Całokształt jest wtedy wypaczony. Wszystko. Jest tylko chęć zakończenia męki. To z czasem złagodnieje. Może niedługo będziesz znowu tylko wspaniale wkurwiony. Sam obiektywnie wiesz, że występują zmiany samopoczucia w czasie. Wytrzymaj, najedz się nowego smakołyku, a nuż... Przeczytam, to co napisałem teraz, gdy zacznę zdychać, a to u nas pewne jak w banku szwajcarskim. Trzymaj się Kolego.
  2. Asmo, 10/10 ale można z tym żyć - do końca życia...
  3. Skrajne zmęczenie to objaw depresji. Występuje podczas przyjmowania leków, a tym bardziej bez nich. Jest oznaką braku poprawy. To nie opętanie. Po bupro można nadejść chęć szukania egzorcysty. (miałem takie podejrzenia biorąc ten lek), dlatego nie jest on wskazany przy skłonnościach psychotycznych.
  4. _Jack_, czapka ( na głowę!)ważna, czapeczka (na główkę) jeszcze ważniejsza. O ile Esci nie przyniosłotreałej poprawy na tą większą, to mniejszej zostaje po tym tylko wędzidełko;) Nie obraź się, nie kpię, sam to jadłem - wiem jakie są realia. -- 16 sty 2015, 00:14 -- Facet ma głowę (na szyi) i główkę. Pisząc o "czapka stanie" miałem na myśli tą z czaszką w środku i pragębą. -- 16 sty 2015, 00:14 -- Facet ma głowę (na szyi) i główkę. Pisząc o "czapka stanie" miałem na myśli tą z czaszką w środku i pragębą.
  5. -- 15 sty 2015, 23:48 -- Jose 2 wracaj, ratuj...
  6. _Jack_, taką pozytywną energię, to Ty nie czujesz po leku, tylko jak Ci czapka stanie. Poprawa to poprawa. Trwała, bezsporna, długotrwała i niezmienna. Jednym słowem nie może być niedobrze. Musi być dobrze. -- 15 sty 2015, 22:55 -- Niestety, zajończyłem proces na 2000 ml VIP'a. Dobrze - jutro nie będę zdychał. Z drugiej strony niedobrze.
  7. Po 2 tygodniach, to jest dopiero początek początku mijania ew. uboków. Każdyn kałem trzeba karmić się ze 3 m-ce, aby cokolwiek stwierdzić. Jak można porównywać kwetę do bupro? To dwie przeciwstawne bajki.
  8. Skurwysyński pejsaty bankowy spisek. 7 lat temu brałem kredyt na dom po kursie franka 2.2 Dzisiaj skurwiele kazali płacić po 5.2 (dzień wcześniej było 3,7), potem litoßciwie obniżyli do 4.2 A banda rudzielca emigranta zachwalała, popierała i zapewniała stabilność. Kopara zamyka kopalnie, 900 000 rodzin grozi bankructwo i eksmisje z powodu kredytów hipotecznych we franku. Ale mamy pendolino. Wielką kiurwa owsikową orkiestrę, a państwo - co - nie zapewni sprzętu szpitalom? Kwitnącà zieloną wyspę. Zieloną chyba od pleśni tych wszawych gnid. I jeszcze niektórzy nieuleczalny czadzik. -- 15 sty 2015, 14:59 -- Napierdolę się dziś jak zły.
  9. A to wytłumacz mi dlaczego przy f20 podstawą leczenia są neuroleptyki w wysokich dawkach, które mają głównie uwalić dopaminę. Miałem manię psychotyczną w przebiegu ChAD, więc zabito ją neuroleptykami (dopiero amisulpryd podziałał). Pózniej - wiadomo depresja i prawie rok błagałem o Wellbutrin, bo było niebezpieczeństwo nawrotu psychozy. No ale moje f31 to nie f20. Ogólnie, to jedyny z antydepresantów, które toleruję i w pewnych aspektach pomaga w depresji - kosztem jednak bezsenności, nerwowości i uczucia przyćpania. Na tle wszelkich innych LPD to miodzio. -- 15 sty 2015, 14:16 -- Nie ma polskiej, amerykańskiej drogi. W USA biorą i po 600 a mój lekarz zgodził się na 450. Wejście ze 150 na 300 wiąże się z początkowymi sensacjami. 2 dni i rezygnacja to błąd. Czekałem 2 tygodnie minimum. Dawkę 300 tolerowałem bez problemu, na 450 miałem pierdolca ale wytrzymałem miesiąc w bulu i nadzieji że zatrybi.
  10. Iruna, zaś tą literą "a" kończą się żeńskie podmioty, coś jak murena- choć tam także są samce. Ciekawymś jest gościem, lub gościówą, trudno to uchwycić. Maryla.. Cerveza. Trochę jak Krawczyk i Rodowicz, więc prędzej Krzysztof. Czuć, że swoje wiesz. Lubię Widmo. On tu jedyny obiektywny teoretyk. Takowych mieć należy w swoim gronie. Niechaj broni swej naukowej reduty. Czy wie, że pod nią, nad nią i obok niej występuje trzecie oko (bynajmniej nie kakaowe)? marutes123, sporo wyjaśniłeś. W rodzinie chorzy na ChaD. Trawką może tylko szarpnąłeś za lejce choroby. Nie nabijam się z duchowości. Twoje przebieranie nogami w pościeli jako objaw opętania przyjmuję ze zrozumieniem. Miałem wiele barwnjejsze przejścia, lecz zachowałem krytycyzm, a Ty popłynąłeś jak w jakiejś sekcie. Nie potępiam tego, wspominałem, niech każdy orze jak może. Daje Ci to poczucie kontroli - dobrze. Ujęło mnie:"... Lepiej nie mieć jednego mózgu, niż dwóch jaj" Tak są dwie półkule, które dają razem przepołowioną jedną. A tu masz pełne dwie, pełne życia, zdolne rozplenić się przy sprzyjających warunkach po całym globie. Miałem nie tylko zmiany nastroju. Ahma przeżywa wiele z tego, czego ja doświadczyłem "zaledwie" kilka miesięcy. Rozmawiałem z podobnymi jej w szpitalu. Zero krytycyzmu. Brak mi go było również, więc ani mi w głowie nabijać się z opętań, śledzących Toyot w kolorze srebrnym... Napisrdiliłem się lekko, Wu ist meine kleine schweine G.?
  11. marutes123, Takie moje przypuszczenia: Trawą zrobiłeś sobie kuku. Potem zażywałeś leki, które moim zdaniem są szkodliwe i zdrowego by rozhuśtały. Zaniechałeś leczenia i Twój mózg wrócił do równowagi. Wierzę w opętania, lecz wg Kościoła chyba 1 na 10 000 przypadków jest prawdziwy. Nie neguję, ze zwrócenie się ku Bogu daje Ci profity i pomaga. Lecz zwyczajnie doszedłeś do siebie po odstawieniu psychiatrycznych trucizn i być może wcale psychicznie chory nie byłeś, tylko trawka odbiła Ci się czkawką. Możliwe, że jesteś ofiarą Nauki i szablonowego postępowania psychiatrów. Całkiem możliwe również, że jednak jesteś psycholem i wpadniesz ponownie w tryby obłędu. Pozdrawiam.
  12. Depakiniarz, jak szkolenie, to raczej etat. Wbijesz się w liberię będziesz bajerował pensjonariuszki;)
  13. Asmodeusz :) Już były dywagacje na temat opcji absencji..
  14. Wu ist meine schweine Peppa? To ulubiona bajka mojej córeczki. Depakiniarz... Przecież czujesz się nieźle. Znam stan "po" gdy człek niezważa na prawie nic. Białko -wielki uwalniacz dopaminy, po nim możesz mieć zjazdy niezwiązane z chorobą. Zmarnowałeś tyle tramalu, na którym płynąłbyś tygodniami Łapałbyś te rzygi w sitko. Nie wypowiadam się na temat Twego związku. Ogarnij się. Nie zdychasz. -- 11 sty 2015, 21:35 -- Jack : escitalopram to g. Jakich mało. Byłem po nim warzywem. Dziwię się, że po nim masz wogole ochotę na kijki.
  15. Polaczki? Śląsk niemiecki ? Chwalisz się Politechniką, więc nie dziwię sie, iż jesteś historycznym Kohl'owskim głąbem. http://www.google.com/search?q=%C5%9Al%C4%85sk%20polski Najpierw chciałeś mnie palić w piecu, jak twój ziomkowie, a teraz nazywasz mój Naród polaczkami? Stałeś się w moich oczach dwulicowym gadem. Niepełnej krwi kundlem. Tu cię wykształcili, tu się dorobiłeś (nieskomnie się tym chwalisz) Tu cię leczą, i od nas dostaniesz emeryturę. A wypiżdżaj choćby na Madagaskar. W Niemczech nie ma już Niemców. Turasy i potomkowie gwałcących sowietów. Nie zniżę się do twojego rasistowskiego światopoglądu, więc tylko zaintonujmy: [videoyoutube=06643umEJZg][/videoyoutube] -- 10 sty 2015, 18:25 -- popij to polską wódeczką, tylko, żeby się nie ulało.
  16. Jestem tak styrany długotrwałymi stanami chorobowymi, że nie miałbym skrupułów czegokolwiek wciągnąć, wstrzyknąć, wetrzeć, lub połknąć. Jako były trawiarz, znam mechanizm popadnięcia w nałóg, więc byłyby to pojedyncze wyskoki. Tej jesieni najadłem się grzybków, lecz zebrałem jakieś psiaki zamiast właściwych, bo nic nie poczułem. Marzy mi się spróbować np. LSD i białego. Nie ma tego w supermarketach, a biegać po zaułkach mi się nie chce. Tak więc jedyne co spróbowałem to epizodycznie koda, trampek, benzo.Thc (nałóg definitywnie zakończony). Nie odmawiam sobie alko, nikotyny, kofeiny, teiny.
  17. Skórki z Lobo. Śliwki kalifornijskie (suszone-nie wędzone). Dobrze wrzucić też skórkę z cytryny lub pomarańczy. Zamiast red bull full aroma może być waniliowa Casablanka. Też żułem nicorette - zastępowanie pyszności zwykłym syfem. Poważnie to Jadłem Wellbutrin (odpowiednik zybanu) - blokuje receptory nikotynowe i całkowicie znosi głód nikotynowy i psuje frajdę z palenia.
  18. Pomyliłeś kpinę z jęczeniem. Nie rozumiem, czemu wielokrotnie interpretujesz na swoją modłę czyjeś wypowiedzi, mimo iż masz napisane czarno na białym, co postmistrz ma na myśli. Skuteczność wielu odmian raka wykrytego wcześnie jest z wielkim powodzeniem leczona. AIDS pochodzi od małpy, którą wydymał prawdopodobnie jakiś afrykański sodomita. Profilaktyka jest tu wystarczającym czynnikiem aby nie zachorować w odróżnieniu od ChAD. Dobre porównanie z tą hiszpanką - porównywalna bezradność medycyny. Ale na Ebola biegusiem stworzono szczepionkę. Ta dziedzina medycyny nie szwankuje. Psychiatrzy zatem plasują się na równi z lekarzami sprzed 100 lat, gdy hiszpanka kosiła. Pewnie też leczono zagrypionych i były doniesienia o sukcesach. Taki mamy postęp. Niestety. -- 09 sty 2015, 11:03 -- Widmo, o ile pamiętam, sam przyznałeś się do kopcenia trawy, a grzmisz nad Depakiniarzem.
  19. Lubię red Marllboro. Drogie. Zacząłem palić ruskie Jing Linngi, lecz trafiłem na ich nędzne podróby z zapleśniałego tytexu. Zawziąłem się pomimo lenistwa i prokastrynacji do samoróbek. Metalowa puszka po ciastkach, tytoń Guliwer + virginia + red bull full aromatic. Do tego skórki z jabłek dla dobrej wilgotności i kilka suszonych śliwek. Maszyna mascotte, tutki golden crown. Mocne, aromatyczne. Poezja.
  20. Nordic to bez obrazy obciach. Nie piszcie już tego słowa:) Brzmi jak gender. Może "dziś trenowałem"? Macieywwa - trudna sprawa, tona leków. 1,5 roku padaki. Moja obecna trwała prawie 2 lata. Pierwszy rok na lekach przetragiczny. Próby odstawki wszelkich leków, powroty i w końcu sama Lamo 50mg. Jestem na prostej. Fatalny stan może trwać długo. U mnie najdłuższy constans to 3 lata, w tym czasie pobyt 4 m-ce u pana Łukasza, lit i nadal zdechlina ciut mniejsza. W moim przypadku tylko brak leków i czas przynoszą poprawę. Biorę tą 50 Lamo, żeby mieć czyste sumienie, choć i tak twierdzę, że pewnie g. daje, chociaż uboków ciężkich nie czuję. Omijaj pociągi. To przejdzie samo z czasem. Oby tylko arsenał leków, które bierzesz niż zakłócił powrotu do normy. To ci Naukowcy rozkładają ręce? Jak to, przecież nawet PETują mózgi. Tego syfu nie da się usprawiedliwiać postępem nauki. Byłem pierwszy raz z córką na basenie. Może nie taka jazda jak na łyżwach, ale człowiekowi w dobrym stanie i wielkich jajach, które większość z nas posiada, mózg nie płata żadnych niespodzianek. Komu płata, ten nie jest w remisji albo ma inne problemy.
  21. Intel. To choroba iebie człowieka. Normalne, że gdy się za dużo golnie, to samopoczucie następnego dnia siada z powodu kaca. Np. moralniak bez przyczyny i ogólne rozbicie. Trzymałem abstynencję od wszystkiego przez 3 lata i zdychałem. Teraz pozwalam sobie na kilka zimnych co wieczór (za dużo szkodzi) i czuję się następnego dnia dobrze. Od dwóch lat nie tykam zioła, nie mogę i już. Oprócz tego robię wszystko na "P". To to ścierowo zwane ChAD gnoi, a nie kilka broniów, które czyszczą nerki i majà mnóstwo witamin. Oby nie przesadzać. Dziś Twoje i Wasze zdrowie pysznym Chojrakiem z żabki.
×