Tyrr
Użytkownik-
Postów
2 692 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Tyrr
-
Arhol, nie wiem czy jest to adekwatna cena za jego prace...
-
Rebelia, tylko 11
-
Jest i foto: (dem limits -.-) https://scontent-b-ord.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t31.0-8/10496249_663159250463864_7525415307764774301_o.jpg
-
Arhol, tak jest Noga już prawie zagojona co mnie mocno dziwi, zazwyczaj goiło mi się X tygodni a nie pare dni. Tak sobie pomyślałem - jeśli ktoś zwrócił na to uwagę, co Was najbardziej boli jeśli chodzi o robienie tatuażu? Nie chodzi mi o miejsce tylko o samą technike robienia itd... kontur? wypełnianie? może jeszcze co innego? W moim przypadku zdecydowanie najgorzej jest z... nie wiem jak to nazwać... pierwszym wjazdem igieł w nie wytatuowaną część Jak już jest chociaż trochę przeorana to jest luzik, ale te pierwsze kilka/kilkanaście sekund jest przeyebane Dlatego wolę, jeśli jestem dziarany z jednej strony na drugą np, a nie że tu troszkę potem troszkę tam i tak w kółko Przy czym zaznaczam, że nawet jeśli jest ta gorsza opcja i tak nie narzekam, nie chciał bym wkurzyć osobę, która mnie dziara bo przeżycia mogły by być jeszcze mocniejsze
-
Arhol, Yep.
-
Nie mam jeszcze. Tym razem nie jest to tatuaz mega realistyczny, bardziej rysunkowy
-
Arhol, ramię nie boli za bardzo więc dałem rade ale i tak zmeczenie organizmu bylo kosmiczne w koncowce, a dobijanie białego już na sam koniec bylo przemiłe
-
Wlasnie wróciłem z 11h sesji mialo być udo skończyło sie na rece jakies foto later, poszoł spać
-
Z tego co pamiętam to tak, jedynie być może po pierwszym tattoo gorączki nie było (ale nie trwało to tak długo jak przy pozostałych), podobno to normalne przy takim zmęczeniu organizmu. 8,5h na takiej małej powierzchni to był hardcore, ale jak chcesz robić np całą rękę* (wiadomo o co kaman) na strzała i o ile pojedzie w jednym kierunku (przykładowo z dołu do góry, a nie że raz tu potem 5 minut góra i tak w kółko) to chyba przeżyjesz
-
U Dominika dalej, trochę bez sensu było by łączenie 2 dziar od Dominika tatuażem od Kosy I tak - moc była ze mną, zdecydowanie (teraz moc opadła i napadła mnie gorączka chyba, a to dopiero początek przyjemności )
-
Arhol, portret to już stary w sumie, dzisiaj był poprawiany/dokończony jeszcze. To foto jest gdzieś tak po godzinie zabawy, a tyczałem tam jakieś 5h
-
Arhol, still error? Mi się wyświetla normalnie
-
slow motion, nope. Orbitrek. (była by bieżnia ale moje stawy mi na to nie pozwalają) A i żeby nie było - przerwa właśnie mi się zaczeła bo niespodziewanie dzisiaj wskoczyłem "pod maszynkę" :)
-
Dzisiejsze dziaranie na kolanie...
-
Był sobie kryzys... potreningowe cardio: https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t31.0-8/10329836_851049291572648_8071730598601195633_o.jpg
-
slow motion, już miałem nie dawno mały odpoczynek od siłowni, teraz zbliża się kolejny (moje ostatnie 2 treningi to poniedziałek-wtorek jeszcze ewentualnie piątek ale to już taki lekki w domowej siłowni). Od przyszłej soboty co najmniej 2 tygodnie przerwy od cięższych treningów Ps widzę, że forma jest edit: trochę to śmiesznie zabrzmi, ale właśnie sam dodałem sobie motywacji na te ostatnie treningi Z jednej strony narzekam na możliwe przetrenowanie, z drugiej strony na nadchodzącą przerwę w treningach... normalnie jak baba
-
kupmitrumne, to wpadnij na ślunsk i pokaż mi jak się to robi
-
Oczy kota brytyjskiego, a dlaczego taki? bo uwielbiam te koty (jak i każde inne ) Jaki był najlepszy prezent, który dostałeś/aś?
-
kupmitrumne, może i bliżej ale ileż można Na ostatnim treningu moje cardio trwało tylko 20 minut bo już po prostu nie miałem siły. Kryzys w cholerę
-
kupmitrumne, nie, bo ja jestem spasioną świnią cały czas
-
Arhol, jesteś już umówiony z tym typem?