Niestety wiele kobiet ma obsesję na punkcie samego słowa(jak je usłyszą to wzlatują ponad obłoki), a potem po czasie okazuje się, że nie ma ono kompletnie żadnego odzwierciedlenia w czynach i jest płacz, depresja i Bóg wie co jeszcze.
Powiem tak : jeśli ktoś faktycznie kocha, to to cały czas widać, a nie słychać. Oczekiwanie samego słowa i stawianie go na szczycie piramidy jest wg. mnie dowodem na niedojrzałość emocjonalną i uczuciową.