Davin, ja też taką miałem, co obgadywała mnie i siostrę non stop. Siedział babsztyl w oknie o obserwował a potem cholera wie co rozpowiadał. Odpieprzyła się dopiero jak jej kartkę z domofonu z nazwiskiem wykręciłem i wymieniłem na kartkę z napisem "monitoring osiedlowy" .