Aranjani, jutro pogadamy oki?
Nie planowałem dziś oglądania filmu, ale przypadkowo na jednym z forumów ktoś mi przypomniał o filmie który mi się strasznie kiedyś podobał a nie pamiętałem tytułu i nie miałem jak go szukać. No i się znalazł.
Aranjani, do tego jescze jakiś sos śmietankowy się zrobi (jak będzie wena to nawet nie z torebki) i można pojeść.
Poza tym jeszcze mi trochę caprio po wczoraj zostało, do ryby w sam raz!
Davin, no i chyba tak zrobię. Kuraki to taki chleb powszedni. A ryby dawno nie robiłem.
Aranjani, jakby nie ten wypad na oddział dzienny to już bym się pakował he he . Zobaczymy ile mnie tam potrzymają :)