Ten mechanizm mnie zawsze fascynuje u humanoidów płci przeciwnej - O ile rozumiem "lecenie na kase",ponieważ haj$y wiążą się stricte ze stabilnością,przestiżem i innym gównem,to nie rozumiem samej fascynacji samochodami,bo nie sądzę by większości chodziło o to, w ile do setki rozpędza się ferrari czy lamborghini,czy ile ma koni mechanicznych,czy też jaki silnik ma wp***** pod maską,czy kolor tapicerki.
Chyba że wiąże się to z tokiem myślowym Dobra fura->chłopek jest dziany.
Any thoughts/ideas?
Czy to po prostu wynika z "pospolitości" którymi cechują się samochody,bo wszak każdy wie,że Ferrari jest w wuj drogie,ale np nie każdy wie,że zegarki powiedzmy marki patek phillipe,IWC,czy Panerai są drogie w wuj D:,tak samo tyczy się to różnych innych rzeczy,które są zbędne do żywota,ale jeśli ma się sporo moniesów,to moża je mieć D: