Kolejny dzien do dupy, zmieniam szkole gdyz moj zajebisty wychowawca na zebraniu powiadomil wszystkich o moich problemach osobistych, rodzinnych oraz tym ze prawdopodobnie matur nie bede zdawal, plota poszla na szkole... Rodzice zaproponowali abym poszedl do prywatnego liceum na ostatnie polrocze i tam jakos na spokojnie zdal.. (5 zagrozen)..
Coraz gorzej takze sie czuje, spie juz okolo 14h na dobe i ciagle jestem zmeczony, nie wyspany. Masakra, kompletne dno.. A teraz nie moge kurwa spac i jutro pewnie wstane okolo 17 i znowu nie bede mogl spac i znowu i znowu i znowu........ Niech ktoś poda stryczek