Alien81, pocieszę Cie że ja też nie czułem się dobrze na grupowej, też czułem się jak cham i egoista bo nie chciało mi się wysłuchiwać tej "jęczarni". 4 miesiące terapii grupowej mogę wywalić z powodzeniem w pizdu do kosza.
myślałem na początku że chodzi o wspólnotę majątkową
Ja nie zdecydowałbym się na bezgraniczną wspólnotę taką czy inną. Jestem takiego samego zdania co L.E.,
puszek4565, pewnie kiedyś bym Cię poparł ale kiedyś nie rozumiałem że życie to nie hollywoodzka komedia romantyczna.
Powietrzny Kowal, ja próbowałem w przeszłości wiele metod relaksacyjnych ale tylko pogłębiały moje stany napięciowe. Mechanizm był następujący: wogle nie mogłem się zrelaksować bo moja nerwica broniła się przed uspokojeniem jej, a jak już mi się udało "na chama" zrelaksować to udało mi się na 20 minut a potem nerwica wracała ze zdwojoną siłą. Moja rada jest jedna: trzeba sobie pewne rzeczy ułożyć w głowię, najlepiej psychoterapia.
To się nazywa debilizm do potęgi. Główni przedstawicielie tego zaburzenia:
Gracjan Roztocki
kononowicz krzysztof
twórcy ekranizacji "władcy much"
i wielu, wielu innych
Widzę, że wątek trójmiejski zastyga tak więc postaram się go reaktywować.
Są już dwie tematyki spotkań:
1. kino+knajpa
2. Jarmark Dominikański+knajpa
Zapraszam wszystkich do zabrania głosu co do tematyki i terminu spotkania.
Mi osobiście pasuję środa, sobota, niedziela.
Dziękuje za świetny zlot!!!!!!!!!
Dziękuję za wspólne rozmowy, śpiewy, tańce i hulance!!!
Dziękuję za trzymający w napięciu pojedynek w babingtona !!!
Dziękuję za troskę kiedy zgubiłem się pływając na kajaku i kiedy musiałem walczyć z morderczymi prądami na głębinach 30cm !!!
Miłego dalszego pobytu i wielu, wielu atrakcji
ram, no właśnie przeglądałem i z obu stron leciały uszczypliwości, tak to odczytałem. Wydaję mi się że nie ma sensu oceniać które uszczypliwości były mocniejsze a które słabsze, tylko postawić znak równości i się pogodzić. Ewentualnie możecie sobie wrócić do poszczególnych postów na początku i zapytać siebie na wzajem co druga strona miała na myśli, takie jest moje zdanie.
ram, z mojej perspektywy to nie ma w Tobie dobrej woli pogodzenia się. Nawet nie dopuszczasz do siebie myśli że może być inaczej niż założyłeś na samym początku!!!