MalaMi1001, ja tez. Kiedy moja matka zmarla stalam nad jej otwarta trumna probujac sobie przypomniej jedna dobra chwile, jeden moment kiedy w jej towarzystwie czulam sie dobrze i bezpiecznie, jeden jej gest swiadczacy o tym ze mnie kocha (przytulania pod publike nie licze bo bylo sztuczne i wymuszone) i nie znalazlam. Kompletnie NIC. Jedyne co czulam tyo ulge ze w koncu zniknie z mojego zycia