Mnie wkurza fakt, że żeby uniknąć samotności i mieć jako takie życie towarzyskie muszę pić i/lub zajarać do tego, nikt z osób które znam nie umawia się "tak o", tylko po to żeby pić albo ćpać
a ja po okresie niewychodzenia z domu byłem dziasiaj w Karpaczu,i ludzie nie byli tacy straszni, no może trochę za dużo ich było ale jest jakiś tam progres i to cieszy
kurcze znowu sie czegos nauczylam a wiec faceci dziela kobiety na ladne-glupie, ladne -inteligentne no i ewentualnie brzydkie i wtedy jest im wszystko jedni czy sa madre czy glupie
Tu zgadzam się w całej rozciągłości
Dark Passenger, wiesz ja mam takie podejście do leków, że jak coś sobie wkręce to koniec, brak mi też cierpliwości i tego czekania na efekty, przez co próbowałem wielu leków, ale realnie patrząc nie dałem chyba żadnemu prawdziwej szansy
Dermatolog rozumiem powinien rozpoznać jakiego typu to są zmiany i co je powoduje?
czy możliwe jest że po tygodniu brania odczuwam działanie fluo? nie mam na myśli działania przeciwdepresyjnego, tylko aktywizujące, czuję się pobudzony, anie zajebany mułem jak zawsze, spłycił mi się sen , wstaje bez problemów. Coś se wkręcam, czy to jest możliwe?
Czy do fluoksetyny można dołożyć Pramolan?
Dark Passenger, mogę się mylić i przyczyna może być zupełnie inna, ale tak się zbiegło w czasie, znaffcą nie jestem. Nie zmienia to faktu że moje plecy to teraz masakra, a nie jestem ubezpieczony i dermatologa prędko nie zobaczę