Już go ponoć widzieli na wsi, może go złapią...
A uciekł tak - chodziłem z wykrywaczem metali po lesie, kopałem - wszedłem kopać do bunkra, przywiązałem go do zbrojenia i siedział...
Zaczął wyć, dlatego też przeszedłem się z Nim po lesie, następnie puściłem go ze smyczy, aby pobiegał (on to uwielbia)...
Przyleciał do mnie ze dwa razy - zameldować się - i ślad po nim zniknął...
Poleciał gdzieś w las - może za sarnami, albo dopadł jakąś padlinę i dobierał się do Niej - wilk z Niego.
Co do pytania czy chcę go znaleźć - JASNE.!