Ja też sprawiam dobre wrażenie, myślę że nikt by nie wpadł na to że mam jakiś problem. Niby wyglądam normalnie, mało kto wie jak bardzo się męczę, jak walczę, każde moje działanie ociera się o heroizm, tego nie widać.
Mnie kiedyś psychiatra powiedział, że nikt nie ma wypisnych zaburzen osobowości i zab. psychicznych na twarzy. dopiero po rozmowie mozna to stwierdzić.