Najbardziej mnie rozbraja w tym wszystkim: dzisiaj zauwżyłem benzo u matki (nigdy nie brała takich leków), pytam się, po co to jej. Odpowiada, że przez tą całą atmosferę. Czyli jej ciągłe darcie mordy.
Brak słów.
Chyba nie wiesz co piszesz. Każdy dzień w niby twoim domu to katorga. Wieczne awantury, ciągłe wypominanie, mimo tego, że widać., że się staram. Masakra.
milka89, na benzo jest tolerancja krzyżowa. To, że jednego dnia bierzesz Sedam a drugiego clonazepam, nie ma większego znaczenia, ponieważ TAKŻE powoduje uzależnienie. To tak jakby jednego dnia pić piwo, drugiego wódke i mówić, że nie jest się w ciągu alkoholowym.