Skocz do zawartości
Nerwica.com

SadSlav

Użytkownik
  • Postów

    1 300
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez SadSlav

  1. mazi35, nabroiłeś sporo ale być może jest jakaś szansa dla Ciebie. Wszystko zależy od tej dziewczyny ale wiedz, że czasami nie ma już powrotu nawet jeśli zrobiłeś coś, co Tobie nie wydaje się zbrodnią. Licz się więc z najgorszym pomimo wszystko ale próbuj jeśli rzeczywiście kochasz i chcesz się zmienić. Chyba jednak nikt nie odważy się doradzić odnośnie zaufania, w końcu to Ty ją dobrze znasz.
  2. SadSlav

    Samotność

    Też przeczytałem, zdarzyło mi się nawet kilka testów na stronie zrobić. Zdaję sobie sprawę, że niskie poczucie wartości nie pomaga w przezwyciężaniu depresji i samotności. Problemy z mówieniem o swoich emocjach w gronie kumpli też nie jest moją mocną stroną. Dochodzi do tego nadmierna wrażliwość na krytykę i niesprawiedliwości świata. Cóż, jutro wizyta u psychologa. Przede mną długa droga...
  3. SadSlav

    Samotność

    Tak naprawdę to nie wiadomo jak się nie spróbuje i można gdybać. Są na świecie ludzie, którzy chcą mieć w życiu bardzo łatwo i na wstępie będą zwracać uwagę na aspekt czy ktoś jest chory czy nie. Może jestem naiwny ale wierzę, że jeśli ktoś naprawdę się zakocha, to po prostu będzie dbał o tę drugą osobę i troszczył się o nią bez względu na jej chorobę. Chcąc nie chcąc te nasze przypadłości stanowią pewien rodzaj filtru. Przynajmniej ja tak to widzę.
  4. Jak jest wolne miejsce przewidziane to ja też się mogę wybrać na takie spotkanie
  5. *Oleńka*, cudom trzeba czasami dopomóc. Ja obecnie się leczę chociaż nie mam pojęcia czy to rozwiąże moje problemy.
  6. SadSlav

    Samotność

    A na niektóre rzeczy to już chyba za stary jestem i przez to niereformowalny. Ale się staram Też bym tak chciał ale zauważyłem, że często takie proste prawdy gubią się w dzisiejszym świecie. A ludziom znerwicowanym czy psychoneurotykom chyba jednak jest ciężej bo często od tej drugiej połówki oczekuje się wiecznego optymizmu, siły i wiary w siebie.
  7. *Oleńka*, rozumiem Ciebie bardzo dobrze. Też tak mam, ale pocieszam się myślą, że to nie będzie trwało wiecznie i będzie kiedyś wreszcie lepiej.
  8. SadSlav

    Samotność

    Się cholerka jakiś stary czuję na tym forum
  9. SadSlav

    Samotność

    slow motion, ja nawet próbuję wychodzić z domu, niektórzy koledzy mnie wyciągają z chaty. Teraz nie wychodzę bo muszę jeszcze wyleżeć choróbsko, ale gdyby nie ono to poszedłbym z kumplem na próbę zespołu innego kumpla. Może to i fajne ale... nie czuję się tam dobrze chociaż nawet muzyka mi się podoba... Sam nie wiem dlaczego i to jest najgorsze. Ostatnio nie mogę sobie wyobrzić takiego miejsca, w którym czułbym się szczęśliwy. Mocno się pogubiłem i muszę się odnaleźć, w różnych aspektach życia...
  10. SadSlav

    Samotność

    slow motion, może nie jesteśmy... Tylko gdzie to miejsce? Jeśli chodzi o zaufanie to postawiłem w swoim życiu na jedną osobę i teraz nawet nie mam z kim pogadać więc też mi tutaj najłatwiej coś napisać.
  11. SadSlav

    Samotność

    A co się w tym filtrze mieści, tak z ciekawości? Tak, bo człowiek myli, że jest z nim coś naprawdę nie tak skoro nigdzie nie czuje się dobrze i na właściwym miejscu...
  12. Ja ostatnio mam w sumie same takie dni. Byle się coś zmieniło na lepsze...
  13. Cały dzień przed kompem... Mówi samo za siebie...
  14. Wrażenie, że nie jestem najbardziej pojebanym człowiekiem tego świata, tylko że mam problemy, z którymi staram się walczyć. Można się tutaj wyżalić i... rzucić w wirtualną przestrzeń trochę swoich myśli i uczuć, z którymi czasami tak trudno się z kimkolwiek (jeśli się ma z kim) podzielić. Poczucie, że pomimo wszystko nie jest się samemu w takie wieczory jak dzisiaj.
  15. SadSlav

    Samotność

    No ale ja jestem kurduplem, nie wyglądam na swój wiek i jestem szczupły strasznie. Taki combos robi różnice No ale trudno żyje się dalej...
  16. SadSlav

    Samotność

    Staram się unikać i nie bywam raczej ale na ślub kumpla z podwórka to chyba jednak nie wypadałoby nie przyjść.
  17. SadSlav

    Samotność

    To uwierz, nie raz, nie dwa byłam żartem A ze mną nikt nie chciał i nie chce tańczyć na imprezach typu wesela, bale kończące jakiś etap nauki itd. Nawet na bal maturalny nie poszedłem... Wiem, że nie umiem tańczyć ale jakoś dziwnym trafem te wszystkie osoby zawsze robiły takie dziwny miny na mój widok nawet nie wiedząc jak bardzo nie umiem tańczyć
  18. SadSlav

    Samotność

    Ja tam i tak w to nie wierzę i nie uwierzę Jak taki brzydal jak ja mógł kogoś, kiedyś poznać to Ty zapewne nie będziesz miała z tym problemów. Dużo mniej krytycyzmu wobec swojego wyglądu i będzie dobrze. Wiem, że łatwo powiedzieć, ale od czegoś trzeba w końcu zacząć.
  19. SadSlav

    Wkurza mnie:

    Sporo... Najgorsze jest to, że byłem przy niej w wielu ciężkich chwilach (a w ciągu tych ponad 6 lat przeżyliśmy niejedno, chociażby: śmierć córki jej koleżanki, jej problemy z matką, ciężką chorobę, zmiany szkół, jej wizyty u psychologa itd.) a kiedy ja byłem w dołku to... zostałem sam. Za każdym razem uciekała kiedy miałem problemy, a ostatnio mam ich aż nadto. Dopiero teraz to widzę i zaczynam rozumieć, że nie tylko ja byłem słabym ogniwem...
  20. SadSlav

    Samotność

    Daję sobie głowę uciąć, że nie miałbym przed czym uciekać
  21. SadSlav

    Wkurza mnie:

    To, że mam szkarlatynę i przymusowo muszę siedzieć w chacie... To, że doszedłem jednak do wniosku, że moja była dziewczyna jest wredną jędzą i straciłem przy niej 6 lat z życia
  22. SadSlav

    Samotność

    Rzeczywistość jest chyba jednak inna albo po prostu zgorzkniałem i straciłem wiarę. Dokładnie. Ja bym napisał do idle na takim poważniejszym portalu
  23. SadSlav

    Samotność

    To nieźle. Takie abonamentowe czasy nadeszły. Wiem przynajmniej, że nie będę na takie strony czasu marnował. Ja w ramach walentynek postanowiłem nie wychodzić z domu i nie odzywać się do nikogo. Jestem teraz serduszkoodporny
  24. SadSlav

    Samotność

    Ja też nie rozumiem! Fajne zdjęcie, jesteś bardzo ładna. I w ogóle kobiety z okularami są strasznie magnetyzujące. Przynajmniej dla mnie
  25. SadSlav

    Samotność

    Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia: jeszcze rok temu powiedziałbym, że walentynki to fajny dzień ale dzisiaj... jest jak jest... Nie wychodzę jutro z domu, zresztą i tak ostatnio prawie nigdzie nie wychodzę i nie mam gdzie, to co to dla mnie za nowość. A propos serwisów randkowych: kiedyś miałem profil ale się jakoś nigdy przez niego nie umówiłem. Znam jednak osoby, które znalazły tam kogoś bliskiego i dzisiaj są już po ślubach, mają dzieci itd. Więc pewnie można, ale mam wrażenie, że na takich portalach nie ma wiele miejsca dla ludzi z problemami.
×