QueenForever, pacjent w depresji nie ma libido, ani nastroju, ani napędu, ani nic.
Nie chce mi się szczerze mówiąc kontunuować wątku i rozbudowywać wypowiedzi, bo czuję w Twoich wypowiedziach jakąś gorliwość neofity, który odkrył coś ostatnio, i przez jakiś czas będzie uparcie w to wierzył.