Vian
Użytkownik-
Postów
2 280 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Vian
-
Poczytaj o DDD/DDA, może faktycznie warto pogadać z psychologiem, bo jeśli ktoś ma za sobą jeden czy dwa toksyczne związki, to nie tragedia, ale jeśli WSZYSTKIE jego związki były toksyczne - to już jest problem, dlaczego się w takie pakuje.
-
virgo21, facet nie musi mieć zespołu otella, żeby wiać od niego, gdzie pieprz rośnie. Ewidentnie jest toksyczny, więc czy jego zachowanie jest spowodowane zespołem takim czy innym, kompleksami i potrzebą kontroli, socjopatią czy cholera wie, czym jeszcze - to bez znaczenia. Znaczenie ma, że jakby nie było jest toksyczny. Sama wyłącz telefon, zmień numer, zmień na jakiś czas swoje przyzwyczajenia w stylu piątkowe wieczory w ulubionym pubie (o ile takie masz), słowem sama się odetnij. Będzie się ciskać jak każdy pasożyt, kiedy go usunąć, ale z czasem mu przejdzie, a Ty będziesz wolna.
-
Nie wiem już co mam zrobic
Vian odpowiedział(a) na Mohikanin temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Taaa jasne;) Gdyby było inaczej to 90% Polek by było lesbijkami. -
czarna roza, wszystko tylko nie szpital, ale 32zł dziennie na dojazdy na terapię wydawać nie będziesz. To daleko nie sięga to "wszystko", bo pierwszy problem i już jest nie do przeskoczenia. No to dziewczyno, czego oczekujesz? Na forum Cię nikt nie wyleczy, nie napisze magicznego posta, który zmieni Twoje życie.
-
ala69, bardzo celna uwaga. To np. mieści się również w słowie "wszystko"...
-
Noopii, tylko się upewniam - osoba nienadużywająca alkoholu miała zdiagnozowany zespół otella, czy zachowanie tej osoby było identyczne jak takiej z zespołem otella? Ja Ci tam nic nie zarzucam, nie wiem nawet jakie masz kompetencje, dla mnie możesz być terapeutą z 30-letnim stażem, po prostu uważam, że nie należy za szybko stawiać ostrych diagnoz, ja staram się tego nie robić a i tak co rusz muszę się z czegoś wycofywać, bo coś źle zrozumiałam, coś nadinterpretowałam. Generalnie odpowiadanie na takie pytania przez internet jest moim zdaniem wystarczająco trudne, twarzą w twarz jest kompletnie inaczej.
-
"Wszystko" to bardzo pojemne słowo mieszczące w sobie mnóstwo paskudnych rzeczy. Nie nadużywajcie go.
-
Nie wiem, dlatego to było pierwsze pytanie, jakie zadałam w tym temacie.
-
Zespół Otella to psychoza alkoholowa, więc kłócić się nie będę, może znasz się lepiej, ale nie wiem, jak psychoza alkoholowa może być u osoby niemającej problemów z alkoholem...
-
Nie wiem już co mam zrobic
Vian odpowiedział(a) na Mohikanin temat w Problemy w związkach i w rodzinie
sorensen, mnie na podstawie samego zdjęcia też by olały, ba, spora część facetów mnie by olała Na podstawie samego zdjęcia usuwasz wszystkie inne czynniki, a jedynym kryterium staje się to, jak wyszedłeś na zdjeciu. Nawet nie - czy jesteś przystojny, tylko czy masz dobre zdjecie. Ja jestem fotogeniczna jak nie przymierzając krowi placek. ;-) Już lepiej wyglądam na żywo. Też nie wiem, jakie niewerbalne wysyłasz sygnały, nie wiem nawet, jaką masz osobowość, ale znam całe dzikie stado par dobranych na zasadzie "jedna osoba atrakcyjna, druga bardzo przeciętnie", przy czym jednak więcej jest par, gdzie niezbyt atrakcyjny jest mężczyzna, a kobieta piękna jak malowanie, bo umówmy się - my jednak mniejszą wagę przykładamy do powierzchowności niż Wy, faceci. Możesz mieć coś w zachowaniu, co kobiety zniechęca, możesz mieć coś w osobowości (nie lubimy facetów niepewnych siebie, bojących się - czy kobieta jest słabą osobowością czy silną woli silnego faceta, wyjątkiem są te, które same szukają różnych życiowych rozbitków, żeby się nimi zaopiekować, ale to jest z założenia toksyczne), możesz nawet podświadomie uderzać do kobiet u których nie masz szans, to też się zdarza. Zwrócę też nieśmiało uwagę, że ostro wbiłeś się w temat Mohikanina, może, skoro dyskusja się rozkręca, byś założył własny albo poprosił moda o podzielenie tego? -
Twój partner jest alkoholikiem? Bo Zespół Otella występuje, z tego, co mi wiadomo, tylko i wyłącznie w przypadku choroby alkoholowej, alkoholizm to jeden z wyznaczników diagnostycznych. Powodów chorobliwej zazdrości może trochę być, np. kompleksy połączone z silną potrzebą sprawowania kontroli.
-
Nie wiem już co mam zrobic
Vian odpowiedział(a) na Mohikanin temat w Problemy w związkach i w rodzinie
sorensen, mam za sobą trochę związków z kobietami, sama jestem kobietą, a tylko jedna z moich partnerek była biseksualna kiedy mnie poznała, inne deklarowały się jako heteroseksualistki. Do tego nie jestem nieatrakcyjna tak totalnie, ale typem posągowej piękności na pewno nie jestem. Można śmiało powiedzieć, że nie poleciały na mój zgrabny tyłek czy piękną buźkę. Nie masz pojęcia, ile zależy od osobowości i miliona niewerbalnych sygnałów, jakie wysyłasz. Mohikanin, masz odpowiedź - boisz się wejść w związki, bo po pierwsze nie nauczyłeś się jako dzieciak, jak to powinno wyglądać (napisałeś "nie wiem, na czym polega związek między kobietą a mężczyzną" - no a skąd miałeś się dowiedzieć), po drugie Twoja ogólna wizja, która wgryzła Ci się głęboko w podświadomość, przedstawia związek jako coś niekorzystnego, stąd musisz się PRZEŁAMYWAĆ, żeby iść na randkę. Masz wybór - albo kroczek po kroczku nadal się przełamywać, wbić sobie do głowy "to irracjonalne" i starać się tym walczyć, ale w ten sposób ryzykujesz sporo nieudanych relacji, bo niestety od razu mało co się udaje nawet, kiedy człowiek się bardzo stara, albo zrobić jeszcze jeden krok (teraz otworzyłeś się na forum) i otworzyć się przed psychologiem. Noopii, to podejrzewałam, kiedy pisałam, że Mohikanin niekoniecznie musi mieć za sobą traumę. :) -
Nie wiem już co mam zrobic
Vian odpowiedział(a) na Mohikanin temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Noopii, wcale nie musi mieć traumy... -
Nie wiem już co mam zrobic
Vian odpowiedział(a) na Mohikanin temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Kiedyś mi się zdarzyło wyrzucić niedoszłego kochanka z łóżka z identycznego powodu, więc jak coś to też jestem ułomem. Jeśli chcesz chociaż orientacyjnie wiedzieć, dlaczego, opowiedz o swojej relacji z rodziną, rodzicami. Rodzice tworzyli szczęśliwy związek? Czy tylko w kwestii związków jesteś niepewny siebie? Jak jest w nawiązywaniu znajomości generalnie, z asertywności, mówieniem grzecznie, ale stanowczo "nie"? Czy nigdy Ci nie zależało na żadnej dziewczynie? -
rozterka sercowa... pomocy
Vian odpowiedział(a) na nicniewiem temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie żeby coś, ale mam wrażenie, że wielu bliskich nie straciłeś w życiu, przynajmniej nie tragicznie. Rok temu miałam porównanie i jak dla mnie śmierć najbliższych ma się do rozstania jak pożar domu do spalenia garnka. Nijak. Przesłania wszystko. -
rozterka sercowa... pomocy
Vian odpowiedział(a) na nicniewiem temat w Problemy w związkach i w rodzinie
człowiek nerwica, tak to se możemy. 20 lat temu się nie liczy bo "inne czasy" chociaż lata 90-te to też był burdel na kółkach, a w "obecnych czasach" nie da się tego zweryfikować, bo ktoś jest ze sobą "tylko" 7 lat albo 10. Sraty taty, nie ma szans na to, żeby woda była sucha, na resztę są, wszystko zależy od człowieka. -
rozterka sercowa... pomocy
Vian odpowiedział(a) na nicniewiem temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ja znam przynajmniej 3 takie, wszystkie ze stażem powyżej 20 lat i trwają. :) -
No ja właśnie nie widziałam jeszcze ani razu tego "nawzajem wspierać", ale na dłuższą metę. Chociaż zapewne to zależy od konkretnych przypadków, ilości wsparcia, jakiego ktoś potrzebuje itd... :)
-
A warto kupować mieszkanie do remontu? Jak masz czas (nie musisz się do niego wprowadzać od razu), fach w ręku i sporo cierpliwości, to często warto. Ze związkami analogicznie - jak masz czas, nie oczekujesz że z marszu będzie różowo, masz odpowiednie predyspozycje psychiczne, jesteś cierpliwa, to często warto. Często, bo czasami nie, bo czasami się okazuje, że inwestujesz czas i energię w taką osobę, a ona Ci potem powie "jednak cię nie chcę". Natomiast czarno widzę związek dwóch niestabilnie emocjonalnych osób potrzebujących i oczekujących wsparcia, bo... kto je będzie stabilizować i wspierać?
-
Nie mam pojęcia, gdzie będę za 10 dni... Czytasz horoskopy?
-
Tylko o ogumieniu pamiętaj i nie wierz w tabletki, bo jak raz wdepniesz, to kaplica na przynajmniej 18 lat.
-
Michuj, na chwilę się nie liczy, liczy się wejście w fazę REM, a do niej 15 min drzemki nie wystarczy. To tylko pozwala się oszukać, ale odpoczynku, regeneracji nie daje. Też miałam z kilkanaście razy tak, że nie spałam po kilka nocy z rzędu. Ale, czarna roza, warto próbować, w końcu przymkniesz oczy na chwilę i obudzisz się za parę godzin, organizm upomni sie o swoje.
-
...niżby wypadało dobrze wychowanej damie, ponieważ ów kot miał ogromny, różowy...