Uwalony "Benzyną" już kumuluje się ta zwiększona dawka. Niestety Kołatanie serca nie przechodzi, lęki też nie, ale ataków paniki jest mniej. Muszę być cierpliwy. Eh a dopiero będę musiał być cierpliwy przy odstawianiu...
Bym był zapomniał, mogę na loozie przesiadywać na ławeczce nieopodal mojego bloku, tak że agorafobię będę w stanie pokonać, ale na dalsze wypady to nie z tym kołataniem.
-- 11 lip 2011, 18:40 --
Eve, No ja się nie poddam, ćwiczę pomimo kołatania i lęków, czasem wydaje mi się że już "koniec trasy" że zaraz padnę, zawroty głowy itp. ale jak widać piszę więc nic mi nie jest