najczęściej ci przekonani o swojej wiedzy nie reprezentują jej. Dyskusja to przedstawienie poglądów a nie wykazywanie czy rozmówca ma luki bo nikt nie jest alfą i omegą.
czy gdyby cię nie złapano ukradłbyś/łabyś daną rzecz?
sailorka, nie reagują bo nie jest to personalne i nie tyczy się konkretnej osoby/osób tylko ogółu a o ogóle można tak mówić/pisać
wkurza mnie, że są osoby które sobie dają prawo do pewnych zachowań a w rzeczywistości tych praw nie mają.
nie
jak długo jeszcze będziesz toczył vendete przeciw mnie samemu nie chcąc kontunuować tematu a potem zarzucając mi, że ja dyskutowac nie umiem. Umiem ale nie będąc atakowana grupowo.
ja pomału to zwalczyłam bo pracuje z waznymi personami tego kraju i jestem skazana na to, że są w tym samym pomieszczeniu co ja. Przecież im nie powiem by poszli do innego gabinetu bo chce pracować sama.