Skocz do zawartości
Nerwica.com

Rambo123

Użytkownik
  • Postów

    437
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rambo123

  1. Z tego co wiem to nikt nie prowadzi.
  2. Widzę, że coraz więcej jest tu czadowców. Mnie leci sześćdziesiątka - pomyślcie ile się z tym męczyłem. Też mam przewagę ciężkich stanów depresyjnych. Na końcie jedną próbę samobójczą, trzy pobyty w szpitalu, zawsze w fazie depresji. Udało mi się dostać pracę o której marzyłem. Jeszcze tylko badania lekarskie i zaczynam. Powinno przyjść hipo. Zażywam lekarstwa (stabilizatory) aby się za bardzo nie nakręcić lub nie wpaść w depresję.Dwukrotnie straciłem pracę - raz z powodu ciężkiej depresji, drugi raz z powodu wybryków w hipo połączonych z alkoholem, po czym nastąpiła ciężka depresja. Jestem na emeryturze, lecz siedzenie w domu kończy się zawsze depresją lub subdepresją. Na razie to mam przymus pracy. Tylko nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam. To jest chyba moja ostatnia praca w życiu. Lecz w naszej chorobie nigdy nic nie wiadomo. Aktualnie mój stan się poprawił. Remisja z lekkim podenerwowaniem. Trzymajcie się czadowcy.
  3. RafQ witam Cię serdecznie z powrotem na forum. Bardzo martwiłem się o Ciebie. W naszej chorobie nigdy nic nie wiadomo. Maniaa wysłałem do Ciebie pw. Ja jak chciałem przejść z depresji w hipo to kupowałem sobie lub dzieciom nowy samochód lub tym podobne rzeczy. Niekiedy mi się udawało. Najgorszy okres depresji musi sam przejść. Mnie długo udawało się z niego wyjść bez pomocy lekarstw. Teraz nie potrafię.
  4. Pełna remisja i stabilizacja.
  5. Ketrel i Effektin są na pewno. Do końca grudnia za Ketrel płaciłem ponad 300 zł.
  6. Dziewczynki bardzo się cieszę, że piszecie w takich nastrojach. U mnie pełna stabilizacja z nutką podenerwowania. Byłem na rozmowach odnośnie pracy na której bardzo mi zależy. Za kilka dni mam dostać odpowiedż. Przeszkodą jest mój wiek i duża liczba młodych kandydatów.
  7. Ja jeszcze nigdy litu nie brałem. Oby tak zostało. Wystarczała mi Depakina. Ciekawe jak długo utrzyma się u mnie remisja.
  8. Witaj Moniczko po długiej nieobecności. U mnie na razie remisja. Lecę na samych stabilizatorach. Oby jak najdłużej.
  9. Znam dokładnie drogę.Szkoda że w sierpniu skręciłem w Siewierzu na Myszków i Żarki, co skończyło się moją depresją. Myśmy cztery dni balowali.
  10. Trzymam kciuki za Ciebie. Bawcie się. To będzie czadowa zabawa. Szkoda że mnie nie będzie. Okazja jeszcze będzie.
  11. Kasiu nie daj się tam zbałamucić. Opieprz szczególnie Tanga. Wiesz o co chodzi.
  12. W czadzie też występują różne reakcje po przedawkowaniu alkoholu. Można niezłe rzeczy nawyrabiać. Zależy to od fazy.
  13. Chodziło o prywatną wiadomość.
  14. Napiszę pw do Ciebie absurdalna. Jeszcze raz powtarzam, można z tym żyć. Ja jestem przykładem.
  15. Witaj w klubie. Nie napisałaś nic na temat manii lub hipomanii. Miąłaś je kiedyś? Z tą chorobą da się żyć. Mnie leci już sześdziesiątka i nadal żyję. Też skończyłem studia i zajmowałem różne stanowiska. Mnie przeszkadzała tylko depresja.
  16. Kasiu czad to naprawdę ciężka choroba.
  17. Uniemożliwił nam wysyłanie pw. Odezwij się RafQ.
  18. Możecie napisać post do RafQ? Ja nie mogę. Zablokował. Martwię się o niego. Ka_Po tęsknię do hipo. U mnie jest ona niegrożna.
  19. Dobrze się to czyta Kasiu. Można napisać pw do RafQ? Chyba ma skasowane.
  20. Coma czyli masz to samo co ja. Niestety ale moje hipo długo uważałem za mój stan normalny. Jedyny symptom u mnie to alkohol; Smakuje mi wtedy niemożliwie Są czady o różnie kształtujących się biegunach. -- 03 lut 2011, 18:33 --
  21. Kochana masz pełne książkowe objawy czadu. Z manią. Ja mam podobne ale z hipomanią. Lekarz dobrze zdiagnozował Twą chorobę. Ja z nią dotrwałem do emerytury.Mania połączona jest z drażliwością. Poczytaj o tej chorobie.
  22. Prawdziwy koniec świata naszego - będzie gdy słońce pochłonie ziemię. Wcześniej uderzenie meteorytu lub komety zniszczy ludzi.
  23. Ja przestałem pić całkowicie. Może dlatego nie mogę odbić się od dna?
  24. Widzisz Rafał ja wyjechałem do UK w depresji a tam miałem non stop hipo. Zmiana otoczenia wpłynęła na mnie pozytywnie. Niestety doskwierała mi tęsknota za rodziną. Zbyt dużo tam balangowaliśmy. Wspomnienia pozostaną jednak do końca życia. U mnie nadal trochę poniżej średniej. Życzę Ci udanego pobytu i oby czad przestał Cię męczyć.
×