Skocz do zawartości
Nerwica.com

Rambo123

Użytkownik
  • Postów

    437
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rambo123

  1. Nikt się nie leczył na choroby psychiczne. Nikt nie popełnił samobójstwa. Ojciec nadużywał alkoholu ale była to cecha wielu górników. Ja będąc w hipomani zaczynam pić. Chociaż przez rok i dłużej utrzymuję abstynencję.Żona mnie prosi abym już nie szedł do pracy. Rodzeństwo jest normalne. Ja byłem najzdolniejszy z nich - muszę to powiedzieć chociaż brzmi to nieskromnie.
  2. Chciałbym się dowiedzieć (jeżeli mi wolno) jak układa się Wasze życie w małżeństwie. Ja dzięki mej żonie obchodził będę 35-cio lecie mego małżeństwa. Pierwszy raz wylądowałem u psychiatry w 99 roku. Bez L-4. Praktycznie od 15-tego roku życia mam to g.... Pierwsza hospitalizacja po próbie - w 2004r. Przyjechałem wtedy z saxów w Anglii i po tygodniu wyjechaliśmy na wczasy z żoną do Tunezji. Po przyjeżdzie do kraju kompletny zjazd w dół aż do próby. Leczenie w szpitalu 3 miesiące. Przez pierwsze 3 tygodnie pobytu w szpitalu dwukrotnie się wieszałem (wszystko się łamało). Po 6 ciężkich miesiącach poszedłem do pracy(mam emeryturę) będąc w depresji. Dwa miesiące póżniej już hipomania i awanse w pracy, które tak mnie w końcu przerobiły, że leciałem w dół bez konkretnej przyczyny. Leczenie na dochodzenie doprowadziło mnie na skraj i znowu 3 miesiące w szpitalu.Po kolejnych 4 miesiącach następna praca i już po kilku dniach hipomania i kolejne awanse. W maju tego roku zwolniłem się i zaliczyłem kolejny pobyt. Gdyby nie szpital już dawno bym nie żył.W ostatniej pracy zaliczyłem 3,5 roku. Robię wszystko aby wejść w hipomanię. Stabilizacja jest dla mnie zabójcza. Stąd mój pseudonim z młodości (kąśliwy) -NAJ- Musiałem być najlepszy aby być w hipomani. Inaczej to depresja. Bardzo zła cecha niestety. Cała ta choroba to jedno wielkie gówno. Niestety.
  3. Mój wypis ze szpitala - rozpoznanie: Choroba afektywna dwubiegunowa - epizod mieszany, Podstawowe leczenie psychotropowe: Asentra, Depakine Chrono, Ketrel, Senzop, Cloranxen, Zalecenia: Depakine Chrono i Ketilept, Ketilept kosztuje 360 Pln. Lekarz wypisał taką receptę. Śpię bardzo mało. W styczniu miałem poważny wypadek na kopalni pod ziemią. Szkoda że przeżyłem. Robert - syn ma 34 lata. Pytam się go czy nie ma charakterystycznych objawów dla tego g..... Córka 27. Na razie nie zauważam żadnych objawów. Pozdrawiam.
  4. Teraz wychodzę z żoną i wnuczkiem na spacer. Wieczorem opiszę mój przypadek. Praktycznie 3,5 roku byłem w hipomani z małymi przerwami na równowagę i króciutki epizod depresji..Podziwiam Was.
  5. Witam towarzyszy niedoli. Dzisiaj wyszedłem z szpitala na własną prośbę. Będąc tam myślałem co z Tobą Rober6666. Ja postanowiłem,że trzeciego pobytu nie będzie. Niestety złamałem dane sobie samemu słowo.Nie chcę robić wstydu dzieciom. Walczę z chorobą chyba najdłużej z Was. Kiedyś robiłem to bez lekarstw. Lekarstwem była wódka. Teraz bez lekarstw nie potrafię. Chyba pozostanę w fazie depresji do końca. Najgorsze jest to, że organizm mam zdrowy.
  6. Mam pytanie - czy jest jakieś pogotowie psychiatryczne w okolicach Katowic lub okolic lub czy można tam samemu dojechać? Czy wogóle takie coś istnieje? Nie mam żadnych lekarstw i nie wytrzymam do rana. Pomóżcie.!!!
  7. Też byłem zazdrosny o swą żonę i nie popieram chęci odwetu. Przeżyła ze mną 35 ciężkich lat. Współczuję jej.
  8. Ja również. Jedyna pociecha, że dzieci nie oddziedziczyły tej choroby. Przeżyłem z żoną 35 lat i udało mi się je wychować na porządnych ludzi. Czterdzieści lat męczę się z tym cholerstwem. Skończyłem studia, miałem odpowiedzialną pracę, jestem na emeryturze i teraz chyba nadszedł czas aby dać sobie i żonie odpocząć od niej.
  9. Jedno wam powiem - nie przerywajcie sami zażywania lekarstw bez zgody lekarza. Ja to zrobiłem i teraz umieram. Praktycznie 3,5 roku byłem wyleczony lub w lekkiej hipomani (kto to wie? ).W domu nie mam żadnych środków nasennych. Dwukrotnie byłem w szpitalu. Za pierwszym razem gdy przeszedłem na emeryturę. Dostałem tak silnego ataku depresji, że po trzech miesiącach była pierwsza próba samobójcza. Po wyjściu ze szpitala i wykurowaniu się poszedłem do pracy z powrotem aby zapobiec nawrotowi choroby. Miałem odpowiedzialne stanowisko (i dwie pensje). Niestety po 14 miesiącach znowu dostałem silną depresję i sam poszedłem do szpitala. I znowu po wyjściu ze szpitala wpadłem w wir pracy. Myślałem że teraz jestem już zdrowy- 3,5 roku pracowałem. Niestety teraz modlę się o naturalną śmierć.
  10. Czytam temat Roberta i doszedłem dopiero do 38 strony. Robert wiem przez co przechodzisz. Ja byt mam zapewniony do śmierci, nie muszę pracować a CHAD mnie męczy niemiłosiernie. Też myślę o końcu ale w drzewo nie tira. Dzisiaj nie mam weny twórczej.
  11. Witam towarzyszy niedoli. Mam to samo czyli potwora o nazwie CHAD. Walczę z nim bardzo długo. Aktualnie jestem w depresji, która w postępie geometrycznym powiększa się. Jeżeli pozwolicie to póżniej w tym temacie opowiem o mych zmaganiach z CHAD. Miałem tylko jedną próbę s. Teraz czytam zaległe posty w tym temacie.
  12. Rambo123

    Mam nadzieje na pomoc

    Jestem nowy na tym forum, ale bardzo dobrze Cię rozumię. Najważniejsze to nie załamywać się. Po dniach złych nadejdą dobre.
×