Skocz do zawartości
Nerwica.com

IceMan

Legenda Forum
  • Postów

    4 790
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez IceMan

  1. No dobra... chyba zacznę od tego, co jest tu już jasne: - skromny z tym się zgodzę, chociaż resztę słyszałem o sobie od innych ludzi i niekoniecznie się z tym zgodzę ale że słyszałem to po kilka razy od różnych osób, to może jednak? - ambitny - wrażliwy - pomocny - mądry ( )... ale coś takiego parę razy usłyszałem - chyba czasem jeżeli ambicja popchnie to i pracowity
  2. nerwiczka czy przed lekiem można stchórzyć? Moim zdaniem lek jest często ucieczką. Ja bym powiedział że miałaś odwagę nie wziąć tego leku i "na trzeźwo" przeciwstawić się lękowi.
  3. Przez jakieś 10 lat chodzenia do szkoły każda kartkówka, sprawdzian, a co dopiero odpowiedź były dla mnie okropną katuszą. Ani nie zemdlałem, ani nie rzygnąłem mimo że miałem do tego licząc na oko kilka tysięcy okazji Jeżeli już to nie tylko ja świetnie że wróciłaś na forum
  4. inez3 zacznij od tego, że tam nic Ci się nie stanie. Potem pomyśl, że nawet gdybyś zemdlała, to ludzie tam pomogą, ocucą i nic Ci nie będzie. A w ogóle zemdleć bardzo trudno gwarantuję Ci.
  5. Wstałem dziś baaardzo wcześnie, o 11, za oknem patelnia, zapomniałem już, że mam otwarte okno i czekam na lekkie wieczorne ochłodzenie, a na razie sobie pobuszuję po forum / necie / kolekcji filmów. Widzę, że jakoś wszystkim dobrze dziś idzie - ja wczoraj byłem nie do życia, a dzisiaj magicznym sposobem przeszło. I Wiaterek jest już - wolne?
  6. Tylko zrozumienie tego jakieś chyba trudne czy co? I tak ogólnie - przestańcie wszyscy jeździć po sobie - ci od psychoterapii i ci od leków - widzę że niektórzy patrzą na inne osoby przez pryzmat tego tematu - warto?
  7. IceMan

    Przytulanki w offtopie.

    Jak masaż to też się dołączę
  8. A mi się ulotniło 500 zł kieszonkowych, które odłożyłem na prawko. I zaglądam dzisiaj, żeby zapłacić zaliczkę, przeliczam kasę, wziąłem 700 zł, a zostało 300. 500 się ulotniło (chyba na przerwach w szkole - sklepik ) A myślałem, że umiem oszczędzać.
  9. Coś zacytuję z gg i z forum... bo tak sam o sobie nie potrafię.
  10. ...życzliwa, uprzejma, serdeczna, zabójczo skromna, wrażliwa, sympatyczna, zabawna, otwarta, troskliwa (tylko żeby to było zaletą to bądź jeszcze tak troskliwa o siebie jak o innych ) czyżby?
  11. Snae, Amy Lee - kiedy ten traumatyczny okres wam się kończy (sesja )? To ostatnie mi się podoba najbardziej A pomyśl tak że możesz się czuć źle w okresie letnim ale wcale nie musisz, bo to może być spowodowane wszystkim innym a nie samą pogodą, którą możesz się naprawdę cieszyć. Co do meteopatii, to wydaje mi się, że to raczej dotyczy tych ponurych, pochmurnych, deszczowych, jesiennych dni, ale może się mylę . Amy Lee widzę że ... happy end
  12. No jakby co - u mnie to się sprawdza No ja tego nie rozumiem dla mnie coś w granicach 25-30 stopni w jednym dniu to szczyt szczęścia
  13. ale na gg nic to to nie poradzi Ale tu jest związek przyczynowo - skutkowy: tylko jaki? Ja mam dwie wersje: 1. świeci słońce, jest gorąco -> ty to odczuwasz i twój organizm sobie z tym nie radzi -> czujesz się źle, narzekasz, jest ci duszno 2. świeci słońce, jest gorąco -> czujesz się źle, narzekasz, jest ci duszno -> ty to odczuwasz i twój organizm sobie z tym nie radzi tyle że w 1. odczuwasz upał a w 2. odczuwasz skutki wkręcania się który związek przyczynowo - skutkowy dotyczy Ciebie?
  14. Ojej stresujecie się tak... a potem zawsze wychodzi że jest dobrze weźcie to pod uwagę A ja znów dzisiaj na basenie po południu a teraz staram się nadrobić gg i forum... a te dzisiejsze słonko i 25 na plusie to idealna pogoda, więc może te duszności bardziej ze stresu a nie pogody?
  15. Z tego co wygląda to często jej stawiałeś warunki, ultimatum, ustawiałeś ją wg swoich potrzeb - nie wiem jak to dokładnie nazwać ale to jedno z tych które wymieniłem - to był twój błąd. Teraz ona w sprawie wyjazdu postawiła Tobie ultimatum. No i masz wybór. Po prostu za błędy się płaci - czasem mniejszą a czasem większą cenę. Niestety robienie więzienia ze związku to nie jest dobry pomysł i kończy się niestety bardzo źle co widzę u wielu ludzi - nie spróbowałem tego sam ale przykładów dookoła wiele. Kop to Ci się należy - musisz to wszystko ogarnąć i złapać ostatnią szansę zanim będzie za późno. Ona wyjeżdża na krótko czy na długo? Musisz dać jej do zrozumienia że pozwolisz na jakąkolwiek swobodę w związku bo do tej pory takowej w ogóle nie było. Żeby to wszystko było zdrowe to musicie mieć coś wspólnego i coś co was dzieli - może to być praca, przyjaciele, ale nie da rady żebyście byli non stop ze sobą razem. Przynajmniej ja tak myślę. A poza tym głowa do góry i działaj!
  16. a może koszulki i smycze z logo klubu leniuchów? tylko logo jeszcze nie mamy
  17. dobra dzisiaj już się poprawiam - obejrzę kilka filmów może albo książeczkę poczytam
  18. Ale czy ty się nie skupiasz za bardzo na tych upałach? Bo dobrze wiesz że można to sobie wkręcić i równie dobrze można uskutecznić wmawianie sobie że wcale nie jest gorąco - które naprawdę pomaga - jeśli wmawiasz sobie to z pełnym przekonaniem i uporem maniaka
  19. Ewik 22 pogardzany jestem przez rodziców od dawna - raz pogardzają raz jest ok i tak na zmianę... Nie przejmuj się - a może i faktycznie to nie tak wygląda jak myślisz? na koncercie czy niekoniecznie?
  20. już leniuchuję już bo co robiłem do tej pory to nie powiem - wydziedziczycie mnie
  21. Byłem jeszcze bardziej niż ty. A jednak tamten ja to tylko jakieś echo, które nadal mi utrudnia życie (czasem skutecznie), ale już nie tak jak kiedyś. Więc można zmienić siebie - jeżeli ja mogę to dlaczego uważasz że ty nie mógłbyś?
  22. Do tej matni trzeba chyba tylko szczęścia i cierpliwości i tego Ci życzę inez3 - już Ci kiedyś tłumaczyłem z hałaśliwym sąsiadem trzeba wyłącznie to zastosować ino Czię szłuchamy
  23. IceMan

    zwolnienie z wf-u

    Amy18 ja też praktycznie nie umiem pływać. Na plecach tylko dam radę - ale to łatwizna. Do tego żabka w naprawdę marnym wykonaniu. I wiesz jak najlepiej się uczyć? samemu - koledzy mi próbowali wytłumaczyć, pomóc, a jednak okazało się że sam muszę to wyćwiczyć. Najlepiej próbować samemu na małej głębokości (20-30 cm mniej niż twój wzrost) i nie myśleć o żadnych instruktorach ani terapeutach. Trzeba to wyczuć, zsynchronizować i nikt tu nie pomoże jeżeli człowiek sam się tego nie nauczy. Polecam zupełnie rekreacyjnie - dla przyjemności basen - mam nadzieję że nie zraziłaś się na tyle żeby nie pójść i się nie pochlapać w wodzie
  24. IceMan

    perfekcjonizm

    Perfekcjonizm - raczej nie jest mile widziany przeze mnie - wolę zdrowy rozsądek i umiar - przykład skrajnego perfekcjonizmu - moja mama - która zajmuje się tylko i aż domem. I często nawet na forum widzę, że wszyscy mają na coś czas, na jakąś rozrywkę itp. Ona musi zrobić wszystko idealnie, przez co utrzymanie w porządku kawalerki 37 mkw. zajmuje jej cały dzień 7 dni w tygodniu praktycznie bez przerwy - przerwy to zwykle konieczny sen i odpoczynek, od święta zdarzy się jej jakiś film albo inna forma rozrywki? Pewnie zapytacie, czemu jej nie pomogę? Bo kiedy ja ujmę jej jakąś pracę, to ona na to miejsce znajdzie sobie coś innego - bo wiecznie ma co robić. Także perfekcjonizmowi mówię nie - jest brakiem wolności, więzieniem, łańcuchem, kajdanami dla człowieka.
  25. dobre a może nadejdą nowe... nie lepsze, nie gorsze, ale inne ? :) a czy to nie jest taki sam tok myślenia jak u Darka? wszyscy mają lepiej a to ja mam najgorzej. Wiem po sobie, że łatwo się tak nakręcić, ale może najlepiej nie porównywać siebie do innych ludzi, ani oceniać co chwilę siebie. Myślę, że to pierwszy krok żeby coś zdziałać. A czy ty uważasz, że to się pokonuje w ułamku sekundy, albo w dzień? Tu trzeba trochę popracować i brnąć do skutku niezależnie jak daleko on jest. I nie rezygnować po drodze do tego skutku. Nie. Prawdę mówiąc to ty sobie to ubzdurałeś - tak to wygląda. Wiadomo - pomogli Ci w tym ludzie z gimnazjum i LO, ale czas z tym skończyć. Jeżeli chcesz zacząć coś nowego, to stare pozostaw na swoim miejscu i nie oglądaj się za siebie. mawi święta racja... Jeżeli chcesz coś zrobić, to musisz robić. Mówiłem Ci nawet o jeżdżeniu na rowerze, że możesz w ten sposób kogoś przypadkowego spotkać. Jeździsz? Wychodzisz gdzieś? Na basen, gdziekolwiek? Masz już prawo jazdy? Możesz się zapisać na kurs i tam nie da rady nie poznać kogoś.
×