iman, a ja wrecz przeciwnie, dziele sie podobnymi historiami ze znajomymi, czasem rzeczywiscie po to, zeby zobaczyc ich glupie miny. Troche to nierozsadne, ale czasem po prostu nie moge sie powstrzymac, zeby im pokazac jaka jestem oryginalna i zabawna.
Co do tych zwiazkow, o ktorych pisze neska, to chyba rzeczywiscie lepiej byc z kims kto pewne rzeczy czuje. Bylam z przemilymi ludzmi w roznego typu kontaktach i kiedy zorientowalam sie, ze nie rozumieja co czuje, irytowalam sie i emocje powoli sie ochladzaly. Niestety.
[ Dodano: Wto Paź 03, 2006 12:48 am ]
IMAN sorry, ale nie jestem dobra w internetowe klocki i napisalam odpowiedz na posta z poprzedniej strony (tj ciagle motyw z torebkami od herbaty). Jeszcze nie doszlam do tego jak sie odpisuje na konkretny wpis, ktory niekoniecznie jest na koncu listy. Ale usilnie nad tym pracuje.
MIZER - niestety wydaje mi sie, ze tak jest. Ja tez czesto mam wrazenie, ze po jakims czasie ludzie zaczynaja sie ode mnie odsuwac. Neurozy chyba nie mam (chociaz pewna nie jestem bo do psychiatry na razie nie chodze), ale wiem, ze COS ze mnie wycieka i ludzie to predzej czy pozniej wyczuja. Nie wiem czy masz podobnie, ale ze mna wszyscy latwo nawiazuja kontakt, ale rzadko komu udaje sie go utrzymac.
Mysle, ze lęk i brak pewnosci siebie dzialaja na nich gorzej niz krzywe nogi czy wredny charakter (tak na marginesie to wolalabym krzywe nogi)