Skocz do zawartości
Nerwica.com

halenore

Użytkownik
  • Postów

    4 867
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez halenore

  1. Wiem, że mnie nie atakujesz Panie Termometer Jeśli taki był wydźwięk mojego posta, przepraszom Jakoś cholera nie mogę prawidłowo dobrać wyrazów ostatnimi czasy. Chyba "sraka mózgowa" uderzyła w wentylator -- 07 kwi 2012, 06:50 -- Tylko na noc w dawce 0,5-0,75 mg. Skutki "eksperymentu" z wenlafaksyną, po której nie spałam przez 3 dni i wrzucenie zolpidemku na tzw. "dobicie". Od tamtej pory dzieje się rzecz niesłychana: czołowy śpioszek boi się zasypiać.
  2. Dziękuję za odpowiedzi. Potwierdziliście moje przypuszczenia. Zwłaszcza, że przy cięzkiej chorobie serca mojego taty paroksetyna okazała sie być jedynym lekiem, który oprócz działania silnie antydepresyjnego, w końcu zbił zabójcze tętno i ciśnienie.
  3. Rozpoczęty wyskokiem z łóżka przed szóstą po tablety "relaksujące"
  4. Tak, jak napisałam: wszystko ma swoją cenę. Nadal traktuję "tankowanie" jako opcję kryzysową. I tak naprawdę nie wiem, co robi srakę z mózgu. Chyba wszystko: leki+ stres
  5. Czy lekarz zalecał wam zmniejszenie paro na miesiące letnie? Pacjent bierze dawkę 20 mg, więc taką podstawową w zasadzie.
  6. Jakieś ćwoki. Daj spokój. A po piątym piwie lepiej kopnąć delikwenta w dupala.
  7. No właśnie. Trzeba dokonać wyboru. Przez osiem lat leczenia praktycznie nie tykałam benzyny. Jeżeli już, to w mikrodawce 0,25 mg. Jednak generalnie unikałam, bo bałam sie benzo jak ognia. Ale każdy ma swoje granice wytrzymałości. Przekroczyłam swoje rok temu i teraz tankuję codziennie. Nie odlatuję, nie jestem naćpana (takie, rzeczy miałam po zolpiku, dlatego pożegnaliśmy się szybko). Myślę logicznie, mogę normalnie wyjść z domu, mogę pracować, moge żyć. Znam cenę. Czasem boję się, jak dużo przyjdzie mi zapłacić, ale nie chcę się więcej tak bać. I uważam, że alpra kilka razy uratowała mnie przed samobójem. A może się mylę..? Temat otwarty...
  8. Infamis, po kilku naprawdę kiepskich dniach, dziś nastał lepszy czas. No i skutki uboczne, jak widać
  9. Infamis, ja nie wiem czemu dziwaczny
  10. A kartę cytatów i plan prezentacji musisz oddać przed świętami czy nie ma takiego obowiązku?
  11. Jakaś aktywność. A już myślałam, że wszyscy dostali dobre tabsy na sen...
  12. Można, można Bellatrix, trochę zmian nie zaszkodzi.
  13. Tak. -- 29 mar 2012, 01:53 -- Zaopatrzyli się w dobre proszki -- 29 mar 2012, 01:58 -- Nawet wuj KeFaS przestał "darkować"...
  14. Nic tu sie nie dzieje ostatnio. Wszyscy komara tną...
  15. Tylko na jasnym blondzie można walnąć kolor bez rozjaśniania.
  16. Cudnie -- 28 mar 2012, 02:02 -- Uruchomiono procedurę autodestrukcji. Całkowite zniszczenie obiektu - 15 minut. Czas pozostały do wstrzymania procedury - 5 minut.
  17. Literki skaczą, więc skok do łóżka Asiu. -- 28 mar 2012, 01:52 -- Czyli stanie się. -- 28 mar 2012, 01:53 -- luk_dig, nie wiem czy zdążymy sobie golnąć przed wybuchem
  18. Infamis, eeeee. Nevermind. Egzystencjalne pytania mnie dręczą. Co będzie jutro, za miesiąc, za rok, za kilka lat? Kim będę? Czy w ogóle będę? Jaką wartość ma życie? Czy warto żyć?
  19. Zolpik niezawodnym jest. Dobranoc:*
  20. Infamis, prawda-prawda. Popełniając błąd (co zdarza się każdemu), czuję się jak największy na świecie matoł.
  21. Zdaje się, że trwa od jakiegoś czasu.
  22. tahela, mój mózg zmiksował informacje, a że forma kiepska, to i koszmary dręczą.
×