Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zenonek

Użytkownik
  • Postów

    3 565
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Zenonek

  1. Zenonek, Jest to mozliwe, ale jednak leki te dzialaja inaczej. Citalopram to wlasnie zamulacz regulujacy sen, natomiast Esci powinno dodawac motywacji i czesto moze powodowac bezsennosc. Coaxil ? Hmm a to ciekawa sprawa.
  2. rober6666, Jezeli tylko znajdziesz odrobine sily to napisz , moze to przyniesie troche ulgi. Choroba bez zmian ? ;/.....hmmm nie wiem czy slyszales o leku Gabitril - to ciekawy lek - selektywny ihibitor wychwytu zwrotnego GABA, wiec powinien dzialac bardzo dobrze , cos jak benzo, dodatkowo stosuja go na padaczke. Moze warto sprobowac. Bierzesz lit caly czas ?
  3. rober6666, O witam . Troche Cie nie bylo. Opowiedz co u Ciebie ?
  4. miś wesołek, TO troche dziwnie zareagowales, gdyz ten lek z reguly wlasnie reguluje sen. Mi wlasnie wyregulowuje i to juz po paru dniach 20 mg. Chociaz chyba ten lek to nie jest to czego chce, gdyz jest troche zamulajacy, ja musze miec jasny umysl (po Sertcie bylo ok). Moze przejde na mala dawke Paro - 10 mg lub Esci. Zobacze co lekarz powie.
  5. Kala99, Paroksetyna to zdecydowanie mocniejszy i skuteczniejszy lek od Sertraliny. Dodatkowo Paro dziala silnie przeciwlękowo, natomiast Asertin (sertralina) prawie w ogole nie ma takiego dzialania. Jednak ogolnie Sertra to dobry lek antydepresyjny i antynerwicowy. Sertralina jest tez zdecydowanie lepiej tolerowana nic Paro. Jest jednym lekow wywolujacych z reguly bardzo malo skutkow ubocznych.
  6. Biore 20 mg Cipramilu od 3 dni. Lekka sennosc towarzyszy za dnia i tyle dzialania na razie. Nie wiem czy to jest to czego potrzebuje. Pobiore jeszcze z 2-3 tygodnie i zobacze, jak sennosc minie to sie zastanowie czy to brac dalej. Chociaz ogolnie jak ktos potrzebuje uspokojenia to moze to byc dobry lek.
  7. dekiell, Jak masz ataki paniki, fobie , lęki etc czyli twoja niesmialosc wynika z takich rzeczy to zdecydowanie leki beda bardzo dobre. Terapia cos tam daje owszem, ale wiesz jak jestes rozgarniety to duzo nowych rzeczy sie nie dowiesz na sesjach, a nawet jak cos to nie znaczy to absolutnie, ze cos to zmieni... Uważam, ze terapia jest dobra na sama depresje (lekka i umiarkowana) , czlowiek sie wygada to troche ulzy, ale jak wiesz co jest powodem twoich lękow to nie odmieni ona twojego zycia jakos mocno. Sam to przerabialem, nic praktycznie z terapii sie nie dowiedzialem nowego o sobie, mimo, ze mam dobrego terapeute, ktory stara sie jak moze. Zatem idz do psychiatry i bedzie dobrze.
  8. SSRI tez maja pewne dzialania realne. PRzynajmniej jesli chodzi o dane sprawy. Istotna poprawa nastroju to sprawa nielatwa. Natomiast SSRI na bank troche uspokajaja, dzialaja mniej lub bardziej przeciwlękowo, redukuja wrazliwosc itp itd. Przez co posrednio moga wplywac na nastroj. JEdni reaguja na nie naprawde dobrze , inni maja tylko troche redukowane niektore przykre objawy, ale cos sie tam zawsze dzieje.
  9. ragazzo, Tak sie zdarza, ze ASentra (Sertralina) moze pogarszac sen...Musisz dobrze spac, bez tego nie wyjdziesz z depry. Bardzo dobrze spisuje sie w tym zakresie np Pernazyne w mikrodawce 50-100 mg lub Hydroksyzyna w dawce 20-40 mg. Alprazolamu nie ma sensu brac czesciej niz raz na tydzien, inaczej mozna sie po prostu wkopac. Czasami trzeba zmienic antydepresant. Jezeli twoim problemem sa lęki to Asentra nie jest najtrafniejszym lekiem, gdyz jej dzialanie przeciwlękowe jest znikome. Pogadaj z lekarzem. W kazdym razie jak zle spisz to trzeba to zmienic, jak wyzej pisalem polecam Pernazyne lub Hydroksyzyne, sa to bezpieczne leki (pernazyna w mikrodawce, Hydro to lajtowy lek).
  10. _asia_, Napisalem w cudzyoslowiu, bo chodzilo mi o owczesne "metody leczenia"....Tak sobie wtedy radzili Nie pisze o skrajnych przypadkach , tylko o przecietnych. Przecietna depresja to stan w ktorym czlowiek nie ma zadnych albo prawie zadnych szans na poradzenie sobie z tym stanem. Zadne pierdoly jak dieta itp niewiele sa w stanie pomoc....To mozna stosowac wtedy jak stan sie ustabilizuje. Radzisz sobie ? To dobrze dla CIebie, masz szczescie albo nigdy nie mialas objawow, ktore uniemozliwiaja funkcjonowanie jak np depresyjna gonitwa mysli, silne lęki , natrectwa, obsesje etc...
  11. _asia_, W lżejszych przypadkach nie powinno sie brac lekow. Ewentualnie bardzo krotko , kilka miesiecy czy cos. -- 19 mar 2011, 09:10 -- Oczywiscie, ze emocje sa wpisane w zycie czlowieka. Tyle, ze dawniej ludzie sobie "jakos radzili" mowisz ? Tak byli zamykani w domach dla oblakanych, poddawani torturom, glodzeni czy w koncu zabijani. Tak sobie radzili. Powtarzam jesli sobie ktos sam radzi to znaczy, ze nie ma powaznego problemu. Mowisz o jakis lajtowych nerwicach. Chyba nie wiesz czym jest prawdziwa depresja...Jezeli bys wiedziala to bys byla pewna, ze istnieje cos takiego jak rownowaga biochemiczna w mozgu. Leki niestety maja obecnie stosunkowo niska skutecznosc, ale dobrze, ze chociaz takie sa.
  12. Marek77, Przeciez ja mowie o tym samym. Tylko obecnie nie mamy takiej sytuacji, gdyz leki sa nieskuteczne !! Pisze to chyba po raz 10 . W interesie koncernow lezy to zeby leczenie bylo przewlekle, objawowe, natomiast w interesie panstw lezy to zeby pacjenci biorac piguly byli w dobrej formie, czyli zeby chcialo im sie zyc , pracowac, osiagac sukcesy = placic wysokie podatki. W co najmniej 30-50 % mamy do czynienia teraz z sytuacja gdzie ludzie pomimo leczenia nie sa w stanie normalnie funkcjonowac. A nawet jesli ktos osiaga remisje to czesto jest ona bardzo podatna na wahniecia.... Obecnie spowodu stosunkowo niskiej skutecznosci lekow gospodarki traca stanowczo za duzo, wiec mozna obserwowac naciski mocarstw na koncerny. Psychiatrzy w tej rozgrywce sa zwyklymi pionkami, nic nie znaczacymi w odniesieniu do koncernow i rzadow.
  13. _asia_, Sprawa jest taka, ze mozna te rzeczy oceniac w rozny sposob, rowniez bardzo negatywny - zwlaszcza w kontekscie niskiej skutecznosci lekow antydepresyjnych oraz wysokiej toksycznosci neuroleptykow (branych dlugotrwale i w wysokich dawkach)... Problem polega na tym, ze niestety ludzie zaburzeni najczesciej nie maja innego wyboru jak brac te leki pod scisla kontrola dobrego lekarza specjalisty...W koncu pomimo, ze ich skutecznosc nie jest wysoka (antydepresanty) to pomagaja mniej czy bardziej, ale pomagaja. Jezeli ktos mowi, ze mial problemy etc , ale sobie sam poradzil ( za pomoca diet, sportu, hobby, terapii z pomoca terapeuty etc) i wyszedl w wysokim stopniu z zaburzeń to po prostu oznacza, ze albo mial duzego farta albo...schorzenie nie mialo wysokiego nasilenia. -- 18 mar 2011, 20:55 -- Marek77, Tez to mowie, ale w tej chwili nie mamy takiej sytuacji, gdyz leki antydepresyjne maja niska skutecznosc, przez co generowane sa te kolosalne straty wynikajace z nieskutecznego leczenie depresji i nerwic... Wiadomo, ze nie bedzie lekow, ktore naprawde lecza, ale moga byc specyfiki, ktore tez beda musialy byc brane caly czas, ale beda mialy wysoka efektywnosc. I wtedy straty bede zredukowane i koncerny beda mialy ciaglosc zyskow.
  14. jaaa, Zdajesz sobie sprawe, ze leki te dzialaja z duzym opoznieniem ? Tym bardziej przy NN na efekty czeka sie dluzej, nawet 2-4 miesiace...a pozniej trza brac jeszcze kilka miesiecy zeby sie ustabilizowac.
  15. margarita200, Przeciez pisalem o tym. Koncerny sa jednak podmiotem podleglym mocarstwom...a mocarstwa nie chca takich strat...wiec obecnie naciskaja na koncerny aby te opracowaly skuteczniejsze leki... Dla firm farmaceutycznych znaczenie ma tylko to zeby leki musialy byc brane przewlekle, czyli zeby leki dzialaly wtedy jak sie je bierze. A jak dana firma wynajdzie skuteczniejszy lek od innych to zarobi wiecej niz inne koncerny.
  16. Totez ja odpowiedzialem, ze obecnie nie jest tak...Gdyby tak bylo to nie byloby problemu nieskutecznego leczenia depresji i nerwic i nie byloby miliardowych strat ponoszonych przez swiatowe mocarstwa spowodowanych przez leki o stosunkowo niskiej skutecznosci.
  17. Marek77, Tak i moze tak byc, ale jest wyraznie okreslone, ze obecnie wilk nie jest calkiem syty a i owca nie jest do konca cala.... Gospodarki traca stanowczo za duzo pieniedzy w wyniku niedostatecznie skutecznego leczenie depresji i nerwic. Uwazam, ze z tego powodu w w ciagu 10-20 lat zsyntezuja skuteczne leki antydepresyjne....W koncu swiatowe mocarstwa nie moga ani nie chca tracic miliardow z powodu nieskutecznego leczenia tych zaburzen. Co wiecej liczba osob z depresjami i nerwicami ciagle rosnie.
  18. Nie lepiej zeby nie bylo zadnych lekow i zeby srednia dlugosc zycia wynosila 40-50 lat.... Zadziwiajace doszukiwanie sie wszedzie i zawsze teorii spiskowych..... Wiadomo, ze jakby chcieli to opracowaliby skuteczniejsze leki (przynajmniej na niektore schorzenia), ale co zrobic, jest jak jest...Pomimo wszystko srednia zycia w ostatnich 100 latach znaczaco sie wydluzyla. To o czyms swiadczy.
  19. Ehhh :/ szkoda mi Adasia , ze akurat pod koniec swojej fantastycznej kariery gdzies stracil forme...zaledwie 201,5 m w Planicy....
  20. Sorrow, Ano jest tak, ze w przypadku depresji uwaza sie, ze mozna uzyskac pelna remisje u 60-70 % chorych, w przypadku leczenia TLPD nawet do 80 % (wedlug Prof Pużynskiego). Zatem sa to niskie wskazniki osiagania remisji. Jednak leczenie tego typu schorzeni nie jest proste i nawet jesli wszystko zmierza ku dobremu to trzeba czasem leczyc sie wiele miesiecy, wiec w miedzyczasie mozna robic poszum na forum. Dodatkowo nerwicowcy to najczesciej ludzie bardzo wrazliwi, wiec tez czesto narzekamy itp itd co nie znaczy, ze jest naprawde tak zle jak sie pisze...Chociaz czasami moze byc wprost przeciwnie... Generalnie leki antydepresyjne maja relatywnie niska skutecznosc, gdyz w przypadku ok 30 % ludzi nie osiagnie remisji w krotszym czasie (kilka miesiecy- do dwoch lat). Czyli na milion chorych...300,000.... Aczkolwiek to, ze ktos nie uzyska remisji to nie znaczy, ze nie bedzie mial lagodzonych objawow.
  21. Jest tez inny bardzo prozaiczny powod kasowania kont - chodzi o to, ze to jest taki symboliczny gest - latwiej wtedy zerwac z forum. Przeciez wiele osob jest mniej czy bardziej uzaleznionych od tegoz.
  22. zaqzax, Mozesz brac zamiennie z innym benzo, ponoc w ten sposob redukuje sie uzaleznienie, tak mowi Rafq, ze tak jest u niego. Sproboj Relanium, Rudotel czy Oksazepam... No i masz do sprobowania jeszcze np Gabitril (selektywny inhibitor wychwytu zwrotnego GABA !! ) , Fluo , Paro, Nefadazone...i wiele innych.
  23. Marek77, Istnieje wieksza sila niz koncerny farmaceutyczne...sa to swiatowe mocarstwa, ktorych potegi opieraja sie sile roboczej , zaawansowanych technologiach, kulturze pracy, odpowiednich wplywach podatkowych.... W ich interesie jak najbardziej lezy wynalezienie skutecznych lekow antydepresyjnych. Juz teraz straty gospodarki chocby USA sa liczone w dziesiatkach MLD (!!!!!) rocznie - straty spowodowane przez niedostatecznie skuteczne leczenie nerwic, depresji i innych zaburzen... Co wiecej na te schorzenia bardzo czesto choruja ludzie zdrowi fizycznie, mlodzi , inteligentni. Ludzie, ktorzy powinni zarabiac, plodzic dzieci i placic wysokie podatki...A czesto przez choroby tego nie robia... Obecnie naciski na koncerny farmaceutyczne sa coraz silniejsze. Naciski majace na celu zsyntezowanie przez te firmy skutecznych lekow antydepresyjnych. Oczywiscie nie oznacza to, ze wynajda cos co "ulecza"...ale cos co regularnie zazywane bedzie dawalo lepsze rezultaty nic obecne specyfiki.
  24. xmartuskax, Jaka dawe bierzesz ? Ja bralem na sen 75-100 i zero problemow, zero ubocznych skutkow.
×