Moja terapeutka i psychiatra też bagatelizują moje somatyczne dolegliwości, a mam ich całkiem sporo.
Wg nich to somatyzacja i tej fakt zamyka wszelką dyskusję.
Niestety nie sprawia to, że moje problemy stają się mniejsze.
I znowu kolejny dzień spędzony w samotności w domu....
Wysiłkiem było dla mnie wyjście do sklepu... Ja już mam dość takiego życia.
Do tego wciąż boli żołądek i stawy.