-
Postów
1 939 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Paranoja
-
fakt, pogoda beznadziejna...
-
Joaśka, bo chodze do Ośrodka Interwencji Kryzysowej i ten Pan dojeżdza do nas z innego miasta, dlatego przyjmuje w niedziele [Dodane po edycji:] linka, świetne, aż walne se w opis na gg
-
odnośnie owadów, w wakacje byłam sama przez 10 dni i pewnej nocy, jak to w lecie, miałam uchulone ukno. Zgasiłam światło, by nic mi nie wleciało i zapaliłam lampkę przy łóżku. I co się stało? Wleciało "coś". To "coś" wygladało paskudnie, do tego stopnia, że uciekałam z pokoju zamykając drzwi i poszłam do drugiego pokoju również zamykając drzwi (i okno) i trzęsąc się ze strachu, że ten owad przejdzie pod drzwiami i mnie pożre. Była już chyba 2 w nocy i zadzwoniłam do mamy nad morze rycząc jej w słuchawkę o tym "cosiu". Mama mnie uspakajała mówiąc, że on się mnie napewno bardziej boi, ja do niej, że on jest taki brzydki, a moja mama mnie rozbawiła mówiąc: "a myślisz, że Ty jemu sie podobasz?".... Na dodatek zaczął padać ostro deszcz i musiałam pozamykać okna, zamknęłam w kuchni, zamknęłam w tym pokoju co byłam tylko został ten mój pokój z "cosiem". Jak tam wejść? Pomyślałam, że go zabiję i uzbrojona w klapka otworzyłam delikatnie drzwi, rozglądając się niczym dżejms bond czy z którejś strony mnie nie zaatakuje. hmm "cosia" nie widziałam... stwierdziłam, że może uciekł, więc zamknęłam okno, chcę się kłaść do łóżka, patrze a tu co? "Coś"!!! który leżał na mojej poduszcze i patrzył na mnie, ja na niego. Bałam się go zabić. Stwierdziłam, że będę w tym drugim pokoju spać, ale zasnąć nie mogłam bo bałam się, że przejdzie pod tymi drzwiami. w końcu jakos już świtało jak zasnnęłam i obudził mnie budzik do pracy. Zmęczona, niewyspana wstałam i idę do pokoju. W dzień byłam odwazna i sie go nie bałam. Ale wchodzę i go nie widzę. Nie mógł ucieć bo zamknięte były okna i drzwi, więc gdzie się schował. Przetrzepałam pościel, wszystko co tylko. Hmm... zostawiłam więc to i poszłam do pracy. Po powrocie otwieram szuflade od biurka a tam.... tak... 'coś". Wzięłam klapka i go zabiłam i spuściłam w kiblu. ufffff.
-
soulfly89, i reszta toście mnie zaskoczyli, ja notorycznie wyrywam brwi i rzęsy, z glowy też wyrywam, ale jak mam związane to nie to mnie "nie drażnia", ale jak mialam krótsze to ciągle je wyrywałam, albo się nimi bawiłam, prz\eczesywałam, ciągle poprawialam fryzurę, drapałam skórę do krwi czasem....
-
linka, przeczytaj mój podpis wena nie przyjdzie ;p więc bier się babo do pisania ja wróciłam od psychologa, byłam u niego już 3ci raz i uwielbiam to jego pytani: czego Pani ode mnie oczekuje? dobre pytanie....
-
miałam taki dzień, że aż mi się pisać nie chce, tylko ide spać.
-
ooo czekolada, czemu ja o tym nie pomyślałam, mam ochotę w sumie na cos słodkiego
-
magdalenabmw, co to jest wejściówka? u mnie zabiegany od rana, i zakręcony, po 3-krotnej próbie wbicia mi kroplówki w moje i tak juz dziurawe żyły, dostałam zastrzyk domięsniowo, czyli du..pe co za ból, ja już wolę te kroplówki. potem spotkanie, dość miłe i przyjemne, ale żeby nie zapeszać to nic nie mówię, potem wróciłam i siedzę. Na jutro plany też są, znów kafka
-
MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)
Paranoja odpowiedział(a) na Dydona temat w Leki przeciwdepresyjne
w sumie to nie taki zły ten lerivon. -
zgodziłabym sie z pierwszą częścią, natomiast w ogóle nie zgodzę się z drugą. Raczej działa u mnie zasada "psa ogrodnika'
-
u mnie się zbliża okres.... dziś nie leniuchowałam, posprzątałam łazienkę, więc jutro tego robić nie będę musiała, zrobiłam swoje pranie, wymyłam gary, umyłam głowę (od tygodnia jej chyba nie myłam lol), wykąpałam się i zmieniłam opatrunek na nodze... gdyby ktoś chciał zobaczyć czym kończy się czasem kąpiel, zapraszam noga
-
Poruszyłam taki temat wczoraj na czacie, bo akurat wczoraj dojrzałam pewną zależność u mnie. Nie wiem czy mam tylko ja tak, czy może ktoś z Was również (wiem, że osoby z kanału tak mają), nie wiem, czy to jakieś zaburzenie, czy może coś calkiem normalnego.... Miałam chłopaka, był we mnie szaleńczo zakochany (w zasadzie teraz jest jeszcze jedna taka osoba), wszystko było ok, ja również darzyłam Go uczuciem, lubiałam do niego pisać smsy (gdyż mieszkał daleko), lubiałam dzwonić i rozmawiać z nim, lubiałam do niego pisać listy (to był okres, gdy net nie był aż tak popularny jak teraz), natomiast wszystkie działania jego skierowane w moją stronę mnie drażniły. Czułam do niego jakąś swego rodzaju nienawiśc, czy nie wiem jak to nazwać. Cieszyłam się, kiedy miał do mnie przyjechać, ale jak wysiadał z pociagu to miałam ochotę go kamieniami obrzucić, winiłam go/ich za wszelkie złatego świata, że za ciepło, że za zimno, że jestem głodna, że przejedzona, że akurat jest czerwone wiatło. Bardzo dosadnie pokazywałam swoją niechęć do nich, wyzywałam ich, byłam "sfochowana", nie pozwalałam sie przytulić ani nic.... moglabym tak w nieskończoność wymieniać. Chodzi o to, że mimo iż coś do nich czułam, jednocześnie nie mogłam znieść ich obecności i chciałam by ich nie było. A najgorsze, że w drugim przypadku (czyli przy tym chłopaku, który obecnie mnie tak szaleńczo kocha), potrafiłam być zazdrosna, mimo, iż sama nie chcę z nim być, bo... nie... Dodam, że mam zaburzenia osobowości, czy możliwe, że nieświadomie, bojąc się sama nie wiem czego, odpychałam miłość, której tak naprawdę pragnęłam/pragnę? Ciekawa jestem waszych opinii na ten temat, może ktoś ma podobnie, może ktoś wie dlaczego tak mam.
-
MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)
Paranoja odpowiedział(a) na Dydona temat w Leki przeciwdepresyjne
ło jejku, u mnie w miarę, choć jak mówie, biore tylko 10 mg dziennie, więc u mnie nie ma co ten lek zbyt dużych możliwości działania. -
apropos leków, jak je jecie? ja biorę, że tak powiem orynarnie, grśc i łykam wszystko. Czy powinno się robić jakieś przerwy w braniu leków w sensie np co 15 minut czy nie ma znaczenia? bo w sumie łączę leki na wątrobę, z psychotropami, z antybiotykiem, z osłonowymi...
-
znów miałam dziwne sny hehe, ale się obudzilam, zjadłam porcje leków na rano, zjadłam śniadanie i w planach mam zrobić coś dziś, mianowicie posprzątać chociaż nie wiem czy mi się uda, bo mi się nie chcę hie hie. Wieczorem chyba zafarbuję sobie głowę, na złotą czekoladę mhmm
-
magic, oczywiście, ja chodziłam przez dwa lata do szpitala ze skierowania, nie wiem ile się czeka, to chyba zależy od miasta, chociaż ostatnio czytałam że do psychiatry skierowania nawet nie trzeba. Teraz przeszłam do Ośrodka Interwencji Kryzysowej - też za darmo. Lekarz, to lekarz, nie sądzę, by ten któremu płacisz był w jakimś stopniu lepszy. Wydaje mi się, że oni to raczej zbywają pacjenta, bo przecież w kolejce czeka następny, więc nastepne pieniądze, a jak idziesz z NFZ to dla nich nie ma znaczenia czy poświęcą Ci 30 minut czy godzinę, a przecież kompetencje mają te same. Ja powtarzam ciągle, nie po to płacę składki zdrowotne, by płacić lekarzowi za leczenie, więc czekam ale to czekanie wcale nie jest aż tak długie. Mam koleżankę, która chodzi wszędzie prywatnie do tych samych lekarzy co ja z NFZ. I jakoś ona wcale zdrowsza nie jest dzieki temu, w szpitalu jak leżałyśmy nie była szczególniej traktowana.
-
temat ciekawy, kilka lat temu, wyjechałam z domu, a wlaściwie uwolniłam sie z niego - poszłam na studia, zaczęłam imprezować dość ostro, styczność z narkotykami miałam niemalże stały i ciągły, i jakoś w to nie weszłam. Bałam się i nie chciałam, wszyscy moi znajomi ćpuny wiedzieli, że nie biorę, bo nie chcę, tak chcę i nikt mnie do tego nie zmuszał, a wiele razy bywałam na afterach, czy biforach, gdzie wciagali kreski. To zależy od człowieka, jeden wejdzie, drugi nie.
-
MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)
Paranoja odpowiedział(a) na Dydona temat w Leki przeciwdepresyjne
upside_down, ja paroxetyne biorę rano, a resztę wieczór i dla mnie tak jest ok, ponieważ wcześniej wszystko miałam rano i nie mialam lerivonu i niestety łapało mnie spanie w dzień natomiast w nocy sie budziłam. -
dosłownie i w przenośni....
-
włąśnie odkąd biorę leki. Niby mam wahania nastrojów, ale nie jest tak, że potrafię powiedzieć: dziś czuję dobrze, dziś czuje się źle, czasem nie wiem jak sie czuję, mało tego, czasem "wydaje" mi się, że kogoś kocham, za chwile, mam tej osoby dość, a potem jest mi obojętna. Nie wiem, jednego dnia potrafię mieć mnóstwo skrajnych uczuć, potrafię płakać by za chwilę nie pamiętać nawet z jakiego powodu płakałam.
-
magdalenabmw, powodzenia, wiem co to znaczy ból zęba... niestety a ja dziś musiałam sobie sama kroplówkę odpinać, bo Pani pielęgniarka zapomniała chyba o mnie i tak siedziałam a zbliżała się godzina zamknięcia przychodni, więc wyciągnęłam igłę, odkaziłam, przyłożyłam watą. Trochę krwi się polało, ale jakoś dałam radę.
-
właściwie też czuję się pozbawiona uczuć
-
MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)
Paranoja odpowiedział(a) na Dydona temat w Leki przeciwdepresyjne
Majster, przesadzasz trochę z tym poprawianiem, niedługo każdy będzie bał się pisać na forum i zanim wyśle wiadomość 5 razy przeczyta i sprawdzi, czy nie brakuje przecinka, wszystkie emotki pasują do całości i czy stylistyka jest odpowiednia hahaha a wracając do tematu, to ja nie miałam objawów ubocznych, sen mam dobry, nie budzę się, nie zauważyłam nasilenia głodu, bądź braku apatytu.