-
Postów
404 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Nocka
-
Witaj moje JA ktore doprowadzasz mnie do samodestrukcji!!! Nie wiem przypadkiem czy nie jestes puszka Pandory ale dzis wiem ze to TY A ja dopiero kiedy siegnelam dna Zaczynam rozumiec o co w tym wszystkim chodzi. Jutro zapytam mego terapeute czy wyciagam zdrowe wnioski. Przez lata ktos mi mowil tak nie rob tak rob to jest dobre to zle Masz byc mila grzeczna kochajaca usmiechnieta ciepla ideal poprostu. A moje Ja chowalo sie tak do srodka a teraz wylazi na wierzch. Rozwalilo mnie i moje zycie bo powiedzialo a ja wylaze Nie chce juz siedziec w srodku schowane za waszym wyobrazeniem Nie chce juz byc tym kim nie jestem chce zebyscie zobaczyli jaka jestem naprawde i kochali mnie taka jaka jestem a nie jaka chcielibyscie widziec. Moj maz powtarza mi często nie myśl bo nie potrafisz Nie rob bo nie potrafisz Masz byc dobra matka gospodyni To znaczy jaka? Bo nie wiem a chce byc. Sprzatam piore gotuje wychowuje sama dzieci bo jego ciagle nie ma Nie wychodze do znajomych bo ludzie powiedza ze sie ciagam a maz chce miec idalna zone Nie zdradzam Nie dlatego ze mi zabraniaja ale dlatego ze kocham i jestem monogamistka. Rodzina mowi masz pomagac nam i nie patrzyc ze ktos ci krzywda odplaca ale musisz to robic A moje JA juz nie chce Miesiacami jestem idealem i nie mam dobrego slowa ale gdy zrobie blad O! to sa wyzwiska pretensje wyrzuty ze do niczego sie nie nadaje A te moje JA wzielo sie i zbuntowalo i wola kochaj mnie a nie "barbi" i "opieke spoleczną" Zbuntowalam sie jak nastolatka i zaczelam robic jak nastolatka. Zaczelam robic na przekor albo nie robic nic przestalam pomagac Ostatnio moje Ja sie upilo Choc tak naprawde nie lubi alkocholu Dlaczego? Mysle ze wola o pomoc. Wola zauwazcie mnie Ja tu jestem! No i zauwazyli spakowali walizki i powiedzieli pa "Barbi" Moje Ja nie to chcialo osiagnać. Chcialo tylko by ktos powiedzial widze cie choc do mnie to cie wyslucham i przytule. Teraz trudno moje ja musi nauczyc sie z tym zyć Ale nie schowa sie do srodka niech wyjdzie do wierzchu i powie albo mnie pokochacie taka jaka jestem albo dajcie mi spokoj. A ja pokocham swoje JA Więc witaj moje JA
-
Typowe pytanie nastolatka : jak namówić rodziców na psa?
Nocka odpowiedział(a) na damianpoznań temat w Off-topic
damianpoznań nie wiem co ci poradzic ale powiem ci jak u mnie znalazly sie zwierzeta przyniesione przez moje dzieci one poprostu je przyniosly i opowiadaly jakie sa one biedne mam dwa koty i psa pol boksera pol doga mieszkam na 38m ciasnota Zwierzaki sa ale wiesz co mnie zlosci dzieciaki obiecywaly mamo ja bende to ja bende tamto a dzis sa na moim utrzymaniu i wyprowadzaniu. Bo dzieci bardzo kochaja zoo ale zapominaja ze sa obowiazki nie mam sumienia pozbyc sie zadnego z nich bo jestem jaka jestem ale nie jest mi latwo. Zstanow sie czy twoj zapal do psa nie skonczy sie tak jak zapal moich dzieci do zwierzat i czy nie obarczysz swoja miloscia do psa rodzicow. a powiem ci ze pieska to ja wyprowadzam o 6 rano bo moj synek smacznie spi a ja nie chce miec kaluzy na dywanie i wcale nie jest mi do smiechu gdy rano jak wszyscy spia to ja zasowam na spacerek z pieskiem po tem sprzatam koty a moje dzieciaczki tylko sa od glaskania. Przemys to i zastanow sie czy za pol roku nie zwalisz tego na swoja mame czy tate -
Skąd ja to mam!!! Pierwszy krok do wolnosci!
Nocka odpowiedział(a) na Nocka temat w Kroki do wolności
Nie nie myslalam nigdy o terapii na DDA wciaz lecze sie na depresje i nerwice. A wogle nie wiem po co to wszystko wczoraj napisalam przez to wszystko mam jeszcze wiekszego dola niz wczoraj i juz nie chce mi sie walczyc o nic. Nie chce mi sie walczyc o to by siostra przestala pic druga by przestala zyc na granicy prawa brat by zaczal dbac o swoja rodzine Ja chyba naprawde mam tak jak to moja rodzinka mowi wieksze Ego swoje i tylko mysle ze to ja jestem ta biedna pokrzywdzona i nie widze nic poza czubkiem swego nosa i sie tylko wymondrzam. Dzis juz mi sie nic nie chce im jest tak dobrze jak jest to po co ja na sile chce zbawiac swiat? a moze to mnie trzeba zbawic bo ja nie pasuje do swiata -
Po raz kolejny mowię tym razem dobry wieczor. Jesem Nocka. Dlaczego? Bo Noc byla mi przyjacielem kiedy nie moglam i balam sie zasnać.Chyba dojzałam do tego by opowiedziec wam o moim zyciu o tym skad ja to mam Te pietno ktore jest w moim zyciu cieniem jest jak czarna dziura ktorej nie da sie zalatać. Przez zadna terapie ktorej się chwytam jak tonacy deski. Jestem DDA moj ojciec byl alkocholikiem ktory podarowal mi fobie. Jego ulubionym zajeciem bylo ganianie z nożem po domu Sprzedal mi strach Strach taki wielki ktory blokowal moje mysli Jakalam sie do 7go roku życia a zapomnial nauczyć kochac Wiele razy bylam świadkiem gdy wpadal do domu z nozm w reku wolajac ja cie kurwo zabije i moj strach strach kilkuletniego dziecka ktore balo sie wyjsc spod krzsla. Pamietam dzień kiedy ojciec kazal mi kleknac i modlić sie za dusze mego brata ktorego zaraz pozbawi zycia Kazal nam znieśc miski i talerze na ktorych bedzie ukladal jego nerki wątrobre serce! A nam kazal mowic ojcze nasz za jego duszę. Plakalam i modlilam sie To wszystko co pamietam z dzieciństwa Potem byla ciocia-babcia ktorej mama oddala mnie na wychowanie. Kochalam ja a jednak jej nienawidzilam obwinialam za to ze zabrala mnie od mamy a mame za to ze mnie oddala To byla istna karuzela Potem wiek dorastania z poczuciem niższej wartości ze kim ja jestem by ktos mnie pokochal i ON moj wybawiciel ktory obiecal mi wszystko co piekne A co dostalam? Lzy i jeszcze wieksza fobie. Bo mu uwierzylam powiedziałam o wszystkim o ojcu o molestowaniu przez brata Co dostałam Lzy! Kazał mi isc spac i mowił ze mnie zarżnie bo jestem nic nie warta dziwka za ktora nikt nie bedzie plakal ,dziwka ktora zostala zgwalcona przez kolege w 3 miesiacu ciaży ale kobiet sie nie gwalci one same chca Pamietam moj strach o moje dziecko czy bedzie normalne czy je donosze i strach przed przyznaniem sie do gwaltu Czego sie dorobilam dwojki dzieci i jeszcze wiekszych fobi dwoch prob samobojczych i trzeciej kiedy zaplanowalał zabicie siebi i ich Wtedy postanowiłam walczyc o siebie o dzieci o to by zyć Wygralam na kilka lat mam dom mam meża mam dwoje kolejnych dzieci dla ktorych chce zyc Jest jeden problem RODZINA o ktorej nie umiem zapomniec a ktora jest przyczyna mego bolu Ja nie potrafie zyc z nimi a nie potrafie życ też bez nich i wciaz ich tlumacze ze oni mieli tak samo ciezko jak ja i powinnam im pomoc bo mimo wszystko ja żyje nie jestem alkocholiczka oszustka czy innym degeneratem Zachowlam swoje ja swoje morale i czlowieczeństwo Tego poskompil im los a ja wcia czuje sie odpowiedzialna za nich I To jestbmoja DEP{RESJA ja z nia walcze do dziś . Z odpowiedzialnoscia za nich bo mi sie udalo zostac czlowiekiem [Dodane po edycji:] Prosze powiedzcie czy to ja jestem chora czy swiat w ktorym zyje bo juz nie wiem gdzie jest prawda gdzie falsz Pogubilam sie w tym moim swiecie A wiem ze rozwikłanie yego to jest moj pierwszy krok do wolnosci
-
Czy podpis pod ta drugą fotką to pisownia oryginalna? Jestem dysowcem lecz nawet mnie rozwalają takie byki a jeszcze w połączeniu z inteligentną fotką
-
No tak dolaczam do klubu Wczoraj tak mi serce walilo ze doszlam do wniosku ze moze to juz nie nerwica tylko stan przedzawalowy. Wlasciwie to serce czuje juz od dluzszego czasu jak nie klucia to pieczenie albo dretwienie lewej strony Mam juz tego dosc wczoraj robilam EKG cukier cisnienie Wszystko w normie a teraz mam dola ze sama sobie wkrecam i szukam czego by sie przyczepic zeby poczuc sie jeszcze gorzej niz sie czuje
-
umiem ale zle sie potem czuje czy wierzysz w sny?
-
Jestem za dyscyplina ale nie karami fizycznymi nie pochwalam bicia dzieci i tego nie robie czy bezstresowe wychowanie jest wedlug ciebie skuteczne?
-
to zalezy ale przewaznie zapalniczke co myslisz na widok wscibskiej sasiadki?
-
hehehehe majac dlugą spódnice na gumce przydeptalam sobie pantoflem i energicznie chcialam wejsc do wysokiego autobusu za mna stala reszta pasazerów i miala niecodzienny widok (nie powiem co sie ukazalo)hhehehe co cie wprawia w dobry humor?
-
Japonia Co bys zmienil/a gdybys zostal/a prezydentem?
-
na siebie ze znowu cos mi nie wyszlo [Dodane po edycji:] mysle ze dobrym (i to mnie czasem gubi) a jesli nie pamietasz swego np dziecinstwa (czarna dziura) sprobowac wrocic do przeszlosci czy dac sobie spokoj i zyc z ciaglym znakiem zapytania?
-
napewno być! cytujac slowa piosenki: "A jeśli potem nie ma nic I wszystko jest nam dane właśnie tu Może teraz tylko sobie śnisz A koszmar twój - to koszmar tego snu Co się równać może z życiem twym Gdy zamkniesz oczy zniknie cały świat Co chcesz udowodnić odchodząc stąd Nie będzie z tego zysku ani strat" pełna świadomość czy ucieczka w niepamięć?
-
kupka-sprzatanie (i fajnie jak sie ma malego pieska moj wazy 50kg)
-
to co ja znalazlam o zdjeciach na NK to dopiero szok Matko zdjecia nie wstawie bo mnie posadza jeszcze ale linka wam dam na inne forum http://ajo.pl/archiwum-archive/319757-nasz-klasa-czy-niektorzy-maja-inny-swiat-3.html a sama chyba kupie sobie mocherkowy beret i zaczne inkwizycje. Bo jak oni sa zdrowi to ja sie nie chce wyzdrowiec
-
niewatpliwie powinienes porozmawiac z lekarzem moze nie od razu z psychiatra ale z rodzinnym o twoich problemach z pamiecią rozne moga byc powody utraty pamieci Mysle ze lekarz cie pokieruje co dalej Zleci specjalistyczne badania ktore pomoga rozpoznac przyczynę Ja mam równiez klopoty z pamiecia choc innego rodzaju i skoro pojawil sie taki watek to i ja sie dopisze Wiec dziwne to troche ale ja mam luke kilku lat w swoich wspomnieniach Nie pamietam okresu tak do 8-9 roku zycia doslownie prawie nic jakies tam ze dwa urywki mi sie kolacza po glowie Dziwne jest to dla mnie bo bardzo wazna role w moim zyciu odgrywaja swieta rodzinne a tu czarna dziura nie pamietam ani gwiazdki ani wakacji zadnych wspomnien z tamtego okresy Zaczyna mnie to bardzo nurtowac co takiego wydarzylo sie w moim dzieciństwie ze ukrylam to tak gleboko. Teraz wracam na terapie i mam dylemat Docierac do tego okresu czy zostawic go w spokoju niech zostanie tak jak jest. Chcialabym poznac prawde jednoczesnie boje sie tego co moglabym odkryc
-
Ridllic linka656 Dzień dobry. Ptaszki wam przeszkadzają? to na poprawę humorku
-
Nie wiem moze ja teraz nie odczytuje twoich intencji prawidlowo bo wszak jestem czlowiekiem z jakimis tam zaburzeniami takimi czy innymi, lecz advo ciesze sie ze takie rozwazania na temat psychoterapii nie dane mi bylo przeczytac wczesniej nim zaczelam swoja przygode z psychoterapią mozna zwątpic w sens terapii nim na nia sie czlowiek zdecyduje. Terapeuci ktorych ja spotkalam na swojej drodze bynajmniej nie wyciagali kasy z mego portfela Pomogli mi odnalesc sie w gmatwaninie mego zycia Dzieki nim i tylko dzieki nim jako tako funkcjonuje. Nie moge żadac od mego terapeuty odpowiedzialnosci za to ze nie potrafie zaufac ludziom Albo tego ze on nie jest wstanie odkrecic tego wszystkiego co schrzanil mi w życiu moj ojciec alkocholik czy mąż sadysta Ja wiem tylko tyle na psychoterapii odnalazlam sie w tym moim zyciu i zyje mi sie o wiele latwiej. Natomiast nigdy nie zaufam psychiatrom choc pewnie i tu sa lepsi i gorsi. Na skutek ich faszerowania prochami nie wiele braklo bym wyladowala na oddziale zamknietym. Wole powolna terapie niz faszerowanie sie prochami ktore według mnie tylko maskuja problem a nie leczą
-
Anieta schabik napewno bedzie pyszny ale wiecie co ja zaeksperymentuje Nadzieje swoja golonke tym miesem mielonym ze śliwkami Co myslicie o takim polaczeniu? Cos musze z nia zrobic bo juz lezy naczosnkowana a w internecie nic jakos narazie mnie nie zatrzymalo. Na wszelki wypadek przygotuje cos sprawdzonego hehe Moge poeksperymentowac jest na czym pewien prosiaczek zglosil sie na ochotnika
-
Anieta w sobotę spodziewam sie bardzo milych gosci napewno serniczek ozdobi moj stól a teraz Podanie Zwracam się z uprzejmą prośbą do Szanownego Grona Forumowego o odlotowy przepis na golonkę faszerowaną Prośbę swą motywuję tym iż umiem robić wiele wykwintnych dań a golonki nie umiem. Spodziewam się w sobotę wybitnego smakosza golonek i bardzo chciałabym zabłysnąć a bez waszej pomocy mi się pewnie nie uda i co najwyżej zrobie swoje zrazy ale oni juz to znają Z góry dziekuję za przepisy Nocka PS proponowana przez isj ilośc chilli odpada cos łagodniejszego raczej
-
Data Mnie los cale życie kopie a ja wciaz wstaję. Jestem DDA potem chory zwiazek z mężczyzną gorszym od ojca Wychowalam dziecko chore na ADHD Otacza mnie chora rodzinka. Czasem myslę ze jestem jakims eksperymentem losu ktory sprawdza ile jest w stanie wytrzymać czlowiek nim zwariuje Czytalam o twoich emocjach do mamy piszesz ze teraz relacje sa lepsze moze czas szczerze porozmawiać. Ja tez kochalam swoja mame bezwarunkowo wciaż czułam ze ona mnie nie kocha (oddala mnie na wychowanie ciotce) Kiedy w wieku niespelna 18lat zaszlam w ciaże opuscily mnie obie ciotka odeslala do mamy a mama wygnala na ulice potem droga znowu do ciotki Jak pilka pinpongowa. Nienawidzilam wtedy swojej mamy a jednoczesnie wciaz kochalam. Minelo wiele lat nim usiadlysmy i porozmawialysmy spokojnie powiedzialam o tym jak czułam sie bardzo przez nia krzywdzona i nie kochana a ona plakala i opowiedziala mi o swoim życiu i wtedy ja plakalam. Moja corka jest teraz dorosla kiedy dorastala nie raz mi mowila ze jej nie kocham a to nie prawda bardzo ja kocham tylko nie umiem tego pokazac bo nikt mnie tej milosci nie nauczył Teraz ucze sie sama i rozmawiam z córką o swoich uczuciach na tyle ile jestem w stanie jej powiedziec
-
ja nie zaluje ani dnia terapi jaka przeszlam 6 lat temu. Pomimo tego ze teraz znowu wracam na terapie.To nie jest tak ze konczysz terapie i terapeuta ci mowi idz jestes zdrowa., ale wyszlam z tamtad silniejsza i tej sily starczylo mi na kilka lat by w miare normalnie zyc. Terapia procentuje latami. Pamietam kiedy pierwszy raz weszlam na terapie i uslyszalam ze jestem w miejscu w ktorym jesli chce wyrzucic z siebie swoje emocje moge sobie powalic w worek lub krzyczec jesli tylko mam taka potrzebe Pomyslalam sobie: Jakim trzeba byc idiota zeby walic w worek albo sie wydzierac? Gdzie ja trafilam? Ale dwa lata pozniej kiedy pochowałam brata a dzien po jego pogrzebie zmarła moja mama poznalam te emocje ktore rozsadzaja cie od środka to dzieki terapi wiedzialam co ze mną sie dzieje ze mam w sobie zlośc ból i musze sie z tym uporać miesiac poźniej dotknela mnie kolejna tragedia Ponad dwa tygodnie "nie bylo mnie" patrzylam w sciane. Dzieki najbliższym nie zwariowalam i zaczelam dochodzic do siebie ale poznalam czym jest wewnetrzny krzyk Był straszny siedzial mi w piersiach dusil i bolal naprawde bolal fizycznie Znowu dzieki terapi wiedzialam co sie ze mna dzieje Nie moglam krzyczec ani plakac w domu bo mam dwoje dzieci ale wiedzialam ze musze Poprosilam meza zeby zawiozł mnie do lasu i zostawil tam mnie na troche samą i wrzeszczalam az caly bol ze mnie wyplyną nie minął ale przestal boleć i pozwolil dalej żyć. Dziś nadal nie jestem zdrowa i wlaśnie po to wracam na terapie zeby naladowac akumulatory na kolejnych pare lat Poskladać te moje życiowe puzle po raz kolejny tym razem dokladniej Ale sie rozpisalam Pozdrawiam i nie bójcie sie terapii