Skocz do zawartości
Nerwica.com

Helvetti

Użytkownik
  • Postów

    2 485
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Helvetti

  1. Potańcówki? : ) jak leżałam na srebrzysku 2 dni na oddziale dla dorosłych (potem mnie prznieśli) to też zrobili tańce. Nie pomogło. Czuję się gorzej, dużo gorzej. Nie wychodzę z domu ostatnio. Napisałam o tym w temacie 'Chora, nie chora'. Pewnie wrócę do szpitala..
  2. Czy to pytanie było do mnie? Mój poprzedni pobyt trwał miesiąc.
  3. Mam 17 lat. Mój tata jest alkoholikiem po terapii, ale po terapii jeszcze pił. Prawdopodobnie już nie pije. Nie wiem tego, ponieważ już z nim nie mieszkam. Z nim mieszkałam rok, teraz znów wróciłam do mamy. Moja mama uważa że szpital to już ostateczność (A jak wy sądzicie?) i jest już bezsilna, tak mówi. Nie chce iść na terapię rodzinną, bo słyszała od znajomych że to bardzo trudne i nie chce wciągać w to mojej młodszej siostry. Mam wrażenie jakby mama chciała uchronić ją przed moimi problemami. Robię też coś czego nie powinnam. Mówię mamie o samobójstwie. Bo mam dosyć, i czuje że to zrobię. Boję się być sama.
  4. Pierwszy raz u psychiatry wylądowałam ponad 3 lata temu, u psychologa troszkę wcześniej. Od 3,5 roku z przerwami mam myśli samobójcze. Podjęłam się jednej próby półtorej roku temu, miałam płukanie żołądka. Bardzo często myślałam o samobójstwie, nieraz gromadziłam leki, żyletki. Okaleczam się z przerwami od 4 lat. Mam już dosyć, chcę umrzeć. Od wyjścia ze szpitala psychiatrycznego planuję samobójstwo. Codziennie płaczę, ostatnio trochę nie chodziłam do szkoły bo nie mam siły wychodzić z domu. Mi się to nie zdarzało, kiedyś chętnie wychodziłam nawet jak miałam gorsze okresy okaleczania się etc. Od wyjścia ze szpitala (ponad miesiąc) czuję się coraz gorzej, a powinno być lepiej! Przebywam od półtora roku na oddziale dziennym. Mimo to usłyszałam od rodziców (nie bezpośrednio od lekarzy) że nie jestem chora psychicznie. Jak to w końcu jest?
  5. A ja ostatnio ciągle jestem głodna. Ciągle, już mnie to denerwuje. I tak już po szpitalu i lekach przytyłam 5 kilogramów. Niechciałam jeść nic, bo kiedyś tak robiłam (Chciałam schudnąć, ale po to żeby być bardziej po drugiej stronie niż tu...) ale nie umiem ostatnio. Na dodatek moja psycholog chce mnie znów wysłać do szpitala, a ja nie wiem co mam o tym myśleć. Bo pod koniec sierpnia wyjeżdzam do Londynu na kilka dni, to mój wymarzony wyjazd. I żałowałabym bardzo jakbym nie poleciała do Londynu z powodu szpitala.. No ale jednak podróże nie są najważniejsze. Btw. szpitala to moja mama bardzo jest na NIE, bo uważa że to poddawanie się...
  6. Nie mogę uznać siebie za dorosłą, ale jestem córką rozwiedzionych rodziców. I nie uważam żeby było to coś strasznego, zdarza się to dośc częśto,..
  7. Czy umieściłam temat w odpowiedniej kategorii? Tak więc niedługo prawdopodobnie dostanę skierowanie do szpitala psychiatrycznego. Boje się. Niby wiem, czego się spodziewać, bo słyszałam opowieści, ale to przecież nie wszystko. Jak wygląda leczenie w szpitalu?
  8. Też jestem z Gdańska, ale mam tylko niecałe 17 lat
  9. Helvetti

    Szpital

    chodzi mi oczywiście o psychiatryczne ;P. Czy byliście gdzieś? Jaka jest wasza opinia o tym miejscu? chodzi mi też oddziały dzienne. pozdrawiam.
  10. A mnie męczy liczba 3. Chodzi o to, że jak np. od drzwi wejścia do szkoły do drzwi sali lekcyjnej nie zrobię takiej ilości kroków, która dzieli się przez 3, to lekcja będzie koszmarna. Te kroki liczę 1,2,3, i znów od jedynki. I tak wszystko. Książki na półce, paski na bluzce, literki w słowach, słowa w zdaniach, zdania w linijce, linijki na stronie, osoby siedzące w pomieszczeniu, wszystko. Denerwuje mnie to, ale jakoś nie mogę przestać tego robić. Albo na przykład na różnych portalach, na których mam konta obsesyjnie sprawdzam, czy nie przyszła do mnie jakaś wiadomość, albo czy nikt niczego nie skomentował. i tak ciągle klikam... I kolczyki. W jednym uchu mam 4 dziurki, w drugim dwie. Tych pierwszych kolczyków zazwyczaj nie noszę, a w tych dalszych dziurkach noszę małe kolczyki. I przed zaśnięciem muszę pokręcić każdym z nich, potem zamknąć oczy i już nie otwierać puki nie zasnę. Jeśli otworzę oczy, to znów kręcę kolczykami,...i tak w kółko.
×